Dobra POŁOŻNA to skarb - jaka powinna być położna?

2013-04-12 17:47 Agnieszka Roszkowska

Położna powinna być dla rodzącej przewodniczką i pomocnicą, a czasem szefową. Ważne są nie tylko kompetencje i doświadczenie położnej, ale też jej podejście do pacjentki, zapewnienie dobrej atmosfery i poczucia bezpieczeństwa.

Położna to bardzo ważna osoba, która będzie ci towarzyszyć podczas narodzin dziecka – przy normalnym, fizjologicznym porodzie to właśnie położna przede wszystkim opiekuje się rodzącą kobietą. Położna powinna być dla rodzącej przewodniczką i dobrym duchem. Ważne są nie tylko jej kompetencje i doświadczenie, ale również sposób, w jaki traktuje swoją podopieczną. Według nowoczesnych standardów położnictwo nie jest bowiem mechanicznym udzielaniem pomocy, a raczej wytwarzaniem więzi, bo emocje, jakich doświadcza rodząca kobieta, mają ogromny wpływ na przebieg jej porodu.

Położna - pierwsze spotkanie

Położną poznasz w momencie, gdy z izby przyjęć szpitala trafisz na blok porodowy. Zwykle dyżuruje tam kilka położnych, które mogą się opiekować tobą na zmianę, choć idealnie byłoby, gdyby jedna i ta sama towarzyszyła ci od początku do końca. Czy tak będzie, to zależy głównie od zwyczajów panujących w danej placówce. Gdy położnych jest kilka, a jedna z nich – np. z powodu jej sposobu bycia – zdecydowanie ci nie odpowiada, masz prawo poprosić o to, aby się tobą nie zajmowała. Bo przecież i położne, i rodzące są różne. Jedne kobiety potrzebują położnej – szefa, która zdecydowanie powie im, co mają robić. Inne natomiast chcą rodzić tak, jak podpowiada im intuicja i własne ciało. Zwłaszcza dzisiaj wiele świadomych i przygotowanych do porodu kobiet chce mieć wpływ na to, w jaki sposób będą rodzić. Dobra położna potrafi odczytać, jakiej pomocy wymaga pacjentka, i dostosować się do jej oczekiwań. Już pierwszy wasz kontakt pozwoli wam się poznać, bo powinnaś wtedy porozmawiać z położną o swoich oczekiwaniach zawartych w planie porodu. Plan porodu to taka „lista życzeń”: czego kobieta oczekuje, a czego by nie chciała, aby poród był taki, o jakim marzy. W rozmowie z położną podkreśl te kwestie, na których szczególnie ci zależy, np. w jakiej pozycji chcesz rodzić, czy życzysz sobie (lub nie) znieczulenia, nacięcia krocza itd. Położna powinna pozytywnie odnieść się do twoich oczekiwań i dołożyć starań, aby je wypełnić. Oczywiście, dopóki nie dzieje się nic, co wymagałoby zdecydowanej interwencji medycznej – wtedy na pierwszym miejscu zawsze jest zdrowie i życie dziecka oraz matki.

Położna - ważna współpraca

Twój poród będzie zależał od dwóch osób: towarzyszącej ci położnej oraz ciebie. Zawsze jest to relacja między dwiema osobami, efekt wzajemnego oddziaływania dwóch osobowości i temperamentów. Pamiętaj, że od ciebie też wiele zależy, bo współpraca wymaga zaangażowania i dobrej woli obu stron. Jeśli chciałabyś, aby położna była pomocna, cierpliwa, wspierająca, by traktowała cię z szacunkiem – ty również traktuj ją w ten sposób. Nie doszukuj się złej woli, nie kontestuj każdego jej zalecenia, staraj się być uprzejma. Świadomość swoich praw i asertywność w domaganiu się ich realizacji nie oznacza, że można zachowywać się wobec personelu w sposób niegrzeczny. Uwierz, że ta kobieta – a czasami także mężczyzna – jest w szpitalu po to, żeby ci pomóc. Wasze wzajemne relacje są ważne, bo warunkują dobrą współpracę, a przecież macie jeden cel: powitanie na świecie twojego dziecka.

Położna - pomoc i troska

W pierwszym okresie porodu położna w zasadzie głównie obserwuje kobietę, czuwa nad nią w sensie fizycznym i emocjonalnym. Przede wszystkim kontroluje postęp porodu, a więc co jakiś czas słucha serca płodu lub wykonuje badanie wewnętrzne (powinna to robić delikatnie i nie częściej niż co dwie godziny), aby sprawdzić, czy poród postępuje prawidłowo. Proponuje działania, które według niej mogłyby pozytywnie wpłynąć na jego przebieg (np. kąpiel, spacer, kołysanie się na piłce, ćwiczenia rozciągające w klęku na jednym kolanie itp.). Pomaga w przyjęciu wygodnej pozycji, podtrzymuje rodzącą, trzyma za rękę, masuje plecy, brzuch lub stopy (akupresura), pomaga oddychać w czasie skurczu. Ale idealna położna nie ogranicza się do działań medycznych – wspiera też rodzącą emocjonalnie. A więc mówi jej miłe, dobre słowa, nawet komplementy („jesteś piękna”, „jesteś dzielna”, „masz miednicę stworzoną do rodzenia”), pociesza i wspiera, zapewnia jej poczucie bezpieczeństwa. Nie jest też obojętna na to, że pacjentka cierpi. Położna może wiele zrobić, aby złagodzić ból (masaż, kąpiel w ciepłej wodzie, naprzemienne ciepłe i zimne okłady, wstrzykiwanie pod skórę wody destylowanej, stymulacja TENS). Ideałem jest położna dyskretna: jeśli rodząca chce być pozostawiona sama lub tylko z partnerem, to położna nie narzuca się ze swoją obecnością, tylko pojawia się od czasu do czasu, ale nadal obserwuje przebieg porodu i jest na każde zawołanie podopiecznej. W okresie parcia rolą położnej jest tak poprowadzić rodzącą, by maluch sprawnie wydostał się na świat, a ciało matki jak najmniej przy tym ucierpiało. Może proponować pozycję do parcia, ale nie powinna jej narzucać. Od umiejętności i dobrej woli położnej zależy też, czy krocze zostanie nacięte, czy nie. Po narodzinach dziecka położna dba o to, by nawiązało ono pierwszy kontakt z mamą, kontrolując jednocześnie rodzenie się łożyska. Po odcięciu pępowiny położna pobiera krew pępowinową – jeśli takie jest życzenie rodziców dziecka. Na końcu sprawdza, czy łożysko i błony płodowe są kompletne, ocenia stan krocza, pochwy i szyjki macicy, zaopatruje ewentualne pęknięcia czy nacięcia. I zostawia was samych z dzieckiem, od czasu do czasu tylko dyskretnie sprawdzając, czy wszystko jest w porządku.

Położna na wyłączność?

Niestety, nie ma u nas możliwości bezpłatnego wyboru konkretnej położnej, która opiekowałaby się kobietą podczas porodu. Niektóre szpitale oferują to jako usługę dodatkowo płatną – kosztuje to od kilkuset złotych (w Warszawie – około 1500 zł). Czy warto płacić? To zależy od tego, co wiesz o szpitalu, w którym będziesz rodzić, jak bardzo ważna jest dla ciebie osobista relacja z położną i czy znasz sprawdzoną położną, która rzeczywiście zapewni taką opiekę, jakiej oczekujesz. Jeśli wybrany szpital ma dobrą opinię i znane ci kobiety potwierdzają, że miały tam bardzo dobrą opiekę, to raczej nie ma potrzeby opłacania indywidualnej położnej. Chyba że przywiązujesz dużą wagę do tego, by rodzić z osobą dobrze wcześniej poznaną, do której masz zaufanie i z którą czujesz się swobodnie. Musisz jednak znać taką położną, co do której masz pewność, że cię nie zawiedzie. Nie wystarczy rekomendacja znajomych kobiet, powinnaś sama spotkać się z nią kilka razy – to wam pozwoli oswoić się ze sobą, polubić, zbudować zaufanie. Także bez „własnej” położnej można dobrze urodzić, jeśli ta, na którą się trafi, naprawdę rozumie, na czym polega jej zawód. Dobra wiadomość na koniec: oddanych pacjentkom, wręcz czułych położnych, jest z każdym rokiem coraz więcej.

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, dlaczego w ciąży boli kręgosłup i jak można sobie pomóc w takiej sytuacji. A także: jakie formalności trzeba załatwić po urodzeniu dziecka, kiedy warto kupić niemowlakowi szumiącą zabawkę i jak przystawiać malca do piersi.

Kup dostęp od 2,50 zł
mjm 12/19
KOMENTARZE