Jak nie rozpieścić dziecka? [OPINIA PSYCHOLOGA]

2014-05-30 17:22 Karolina Wojtaś, psycholog
rozpieszczanie dziecka
Autor: thinkstockphotos.com Wychowując dziecko, trzeba mu stawiać wyraźne granice.

Histeryzuje, krzyczy, wyzywa i rzuca się na podłogę w akcie rozpaczy lub wściekłości – oto obraz rozpieszczonego dziecka. Obraz, którego w swoim domu nie chce widzieć żaden rodzic. Jak zatem sprawić, by taka wizja nie przełożyła się na rzeczywistość?

Kiedy zachowanie dziecka zaczyna budzić niepokój, rodzice zwykle zastanawiają się czy czegoś nie pominęli, gdzie popełnili błąd?

Rozpieszczone dziecko: skąd takie zachowania?

Kiedy maluch prezentuje cały szereg zachowań w stylu „to ja tutaj rządzę”, można przypisać przyczyny jego charakterowi, ale znacznie częściej jest to po prostu efekt nieprawidłowych metod wychowawczych, stosowanych przez wiele lat.
Cały problem z rozpieszczeniem malca polega na tym, że przez długi okres jego zachowanie rodzicom nie przeszkadza. Sprzątają za trzylatka, bo jest jeszcze malutki. Nie wymagają posłuszeństwa, bo jeszcze nie rozumie. Nie karzą złych zachowań, bo jest za wcześnie. I nagle, gdy pociecha ma pięć czy sześć lat, rozpoczyna się egzekwowanie pożądanych zachowań. „Powinno już wiedzieć, jak się zachować!” – niekoniecznie, wcale nie musi wiedzieć, skoro przez tyle lat traktowane było zupełnie inaczej.

Wychowanie bezstresowe? Tak, ale z rozsądkiem!

Jednym z podstawowych błędów w wychowaniu dziecka jest traktowanie go w sposób permisywny, co niektórzy utożsamiają z bezstresowym wychowaniem. Warto zatem wyjaśnić, że bezstresowe wychowanie w mądrym ujęciu to pozbawienie dziecka zbędnych, niepotrzebnych stresów, a nie przyzwalanie na wszystko. To drugie to już raczej permisywizm, czyli tolerowanie wszelkich zachowań smyka.
Różnicę możemy bardzo łatwo zauważyć na konkretnym przykładzie – gdy dziecko w piaskownicy sypie piaskiem w oczy innych maluchów. Mama, która wychowuje pociechę zbyt ostro, wyjmie je, da mu kilka klapsów i upokorzy ostentacyjnymi krzykami. Mama wychowująca mądrze, wyjaśni smykowi, dlaczego nie powinien tak robić i ostrzeże go trzy razy przed karą w postaci pójścia do domu (i w razie konieczności będzie konsekwentna). Z kolei inna mama nie będzie zwracała uwagi na pociechę albo zacznie przemawiać do niego słodkim głosem, tłumacząc go jednocześnie przed innymi („on jest jeszcze taki malutki, nic rozumie!”). Pierwsze podejście jest krzywdzące, trzecie – gwarantuje rozpieszczenie pociechy.

Stawiaj dziecku granice od początku

Jednym z powodów rozpieszczania dzieci jest oczywiście miłość rodziców – trudno jest patrzeć nam na „cierpiące” dziecko, które czegoś nie otrzymało, więc wolimy po prostu spełnić jego wymagania. Jednak jeżeli spojrzymy na sprawę długofalowo – to właśnie miłość powinna nas motywować do tego, aby dziecko znało pewne zasady i aby uczyło się, że nie może mieć wszystkiego. Dlaczego?
Dziecko, które jest rozkapryszone, znacznie trudniej radzi sobie z porażkami. Gorzej znosi fakt, że nie otrzyma nagrody, że przegra w grze, że musi na coś poczekać albo kogoś posłuchać. W szkole ma problemy, ponieważ przyzwyczajone jest do spełniania swoich próśb i uległości rodziców. Gdy nagle okazuje się, że nie wszyscy są tak podatni na wpływy, jak mama i tata, dziecko przeżywa silny stres. Nauczone, że agresją i pretensjami jest w stanie wszystko wymusić, nie rozumie, dlaczego nie działa to w innych okolicznościach.
Co równie znaczące, dziecko rozpieszczone nie jest lubiane. Nie dzieli się, nie pomaga, uważa się za najważniejsze – taka postawa nie sprzyja nawiązaniu przyjaźni, a może nawet być przyczyną odrzucenia przez grupę.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie cenie 1,00 zł i zyskaj dostęp do numerów archiwalnych! W nr 6/2020 "Zdrowia" m.in.: jak działają jelita, 10 pytań o wazektomię, uzależnienia a płeć, dłonie pod ochroną, ćwiczenia na smukłe nogi. "Zdrowie" to 76 stron rzetelnej wiedzy!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie  6/2020
KOMENTARZE