- Publiczne żarty lub ironiczne komentarze nauczycieli mogą obniżać poczucie bezpieczeństwa ucznia i zniechęcać go do aktywności na lekcji.
- Słowo „depresja” nie powinno być używane jako żart, ponieważ jest to poważna choroba psychiczna dotykająca także dzieci i młodzież.
- Warto najpierw spokojnie porozmawiać z dzieckiem i dowiedzieć się dokładnie, jak wyglądała sytuacja w klasie.
- Rodzic może umówić się na rozmowę z nauczycielem i wyjaśnić, dlaczego dany komentarz był dla dziecka krzywdzący.
- Najważniejsze jest wsparcie dziecka i pokazanie mu, że jego emocje są ważne i zasługują na szacunek.
W szkole czasem padają komentarze, które jednych bawią, a innych ranią. Kiedy nauczyciel żartuje z ucznia przy całej klasie, wielu rodziców zastanawia się, czy reagować. Jedna z czytelniczek napisała do naszej redakcji po sytuacji, która dla jej rodziny była szczególnie bolesna.
„Powiedziała przy całej klasie, że mój syn ma depresję”
„Mój syn jest w siódmej klasie. Jest ambitny i bardzo przeżywa oceny. Ostatnio dostał czwórkę z klasówki z matematyki i powiedział nauczycielce, że chciałby ją poprawić.
Podobno wtedy nauczycielka zażartowała przy całej klasie: »Co ty, masz depresję, że chcesz poprawiać czwórkę?«. Klasa się zaśmiała, a syn wrócił do domu bardzo przybity.
Może dla niej to był niewinny żart, ale dla nas to trudny temat. Starsza córka zmaga się z depresją i cała rodzina wie, jak poważna to choroba.
Syn powiedział, że zrobiło mu się strasznie wstyd. Od tamtej pory nie chce zgłaszać się na lekcji. Nie wiem, czy powinnam reagować, czy lepiej to przemilczeć”.
Kiedy „żart” nauczyciela przestaje być zabawny
Wielu dorosłych pamięta szkolne komentarze, które dziś nazwalibyśmy nieodpowiednimi. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu ironia, zawstydzanie czy żarty z uczniów były w szkołach dość powszechne.
Dziś psychologowie podkreślają, że takie sytuacje mogą negatywnie wpływać na poczucie bezpieczeństwa ucznia.
Badania pokazują, że publiczne ośmieszenie lub ironiczne komentarze ze strony nauczyciela mogą obniżać motywację do nauki i nasilać stres szkolny. Dziecko zaczyna bać się zgłaszać lub zadawać pytania.
Dlaczego takie słowa mogą być szczególnie trudne
Słowo „depresja” coraz częściej pojawia się w potocznym języku jako żart lub przesada. Jednak dla wielu rodzin to bardzo realne doświadczenie.
Według Światowej Organizacji Zdrowia depresja należy do najczęstszych zaburzeń psychicznych u młodzieży. W Polsce również rośnie liczba dzieci i nastolatków wymagających pomocy psychologicznej.
Dlatego specjaliści podkreślają, że bagatelizowanie tej choroby lub używanie jej jako żartu może być dla młodych ludzi krzywdzące.
Co zrobić, gdy nauczyciel przekroczył granicę
Rodzice często wahają się, czy reagować. Boją się, że dziecko będzie miało potem trudniej w szkole.
Psychologowie szkolni podkreślają jednak, że spokojna rozmowa z nauczycielem bywa najlepszym rozwiązaniem.
Warto:
- najpierw porozmawiać z dzieckiem i dokładnie dowiedzieć się, jak wyglądała sytuacja,
- zapytać, jak syn się wtedy poczuł i czego potrzebuje teraz,
- umówić się na spokojną rozmowę z nauczycielem i opisać, dlaczego ten komentarz był dla rodziny trudny.
Często nauczyciel nie zdaje sobie sprawy, jak jego słowa zostały odebrane.
Jak rozmawiać z nauczycielem?
Podczas rozmowy warto skupić się na faktach i emocjach dziecka.
Można powiedzieć na przykład:
„Dla naszej rodziny temat depresji jest bardzo poważny, ponieważ starsza córka choruje. Syn bardzo przeżył tę sytuację i poczuł się zawstydzony”.
Taka forma rozmowy zwykle pomaga uniknąć konfliktu i skupić się na rozwiązaniu problemu.
Warto też wesprzeć dziecko
Równie ważna jest rozmowa z dzieckiem po takiej sytuacji.
Psychologowie dziecięcy podkreślają, że dziecko powinno usłyszeć, że:
- jego emocje są ważne,
- ma prawo poczuć się dotknięte takim komentarzem,
- chęć poprawienia oceny jest czymś naturalnym.
To pomaga odbudować poczucie bezpieczeństwa i pewność siebie.
Szkoła powinna być miejscem wsparcia
Nauczyciele mają ogromny wpływ na atmosferę w klasie. Jedno zdanie wypowiedziane przy uczniach może zostać zapamiętane na długo.
Dlatego coraz więcej szkół wprowadza szkolenia dotyczące komunikacji z uczniami i zdrowia psychicznego młodych ludzi.
Jeśli rodzice reagują spokojnie i rzeczowo, często pomaga to budować lepszą współpracę między szkołą a rodziną.