Postanowienia noworoczne: jak zacząć oszczędzać i wytrwać w tych postanowieniach?

Oszczędzanie jest w obecnych czasach bardzo ważne. Grudzień to czas podsumowań i noworocznych postanowień, wśród których bardzo często znajduje się obietnica oszczędzania. Jak się za to zabrać, by móc zrealizować plany, a przy tym zwiększyć swój domowy budżet opowiada Jan Miłorzyński, analityk finansowy i ekonomista.

Koniec roku sprzyja robieniu noworocznych postanowień, wśród których znajduje się często zamiar oszczędzania. Jak wytrwać w tym pomyśle?

Jan Miłorzyński: Przede wszystkim wyznaczyć sobie cel, choćby wyjazd na wakacje czy remont pokoju. To naprawdę pomaga – „widzimy” cel i do niego dążymy. Dobrym rozwiązaniem (jeśli nie chcemy korzystać z produktów bankowych) jest tradycyjna skarbonka, do której wrzucamy monety o jednym tylko nominale (np. 5 zł). Zasada jest jednak taka: mamy w portfelu „piątaka”, wrzucamy go do skarbonki. Innymi słowy: wyłączamy tę monetę z obiegu. Trzeba jednak konsekwentnie tej umowy przestrzegać, nie pozwalając sobie na jakiekolwiek ustępstwa.

Jak zmniejszyć koszty związane z PRANIEM UBRANEK dziecięcych? >>

Wiele zaoszczędzić możemy również na rachunkach, jak zatem je skutecznie obniżyć?

Prawdą jest, że Polacy często z własnej winy płacą za prąd, wodę czy media tak duże sumy, niemniej tutaj rezultat procesu oszczędzania widoczny jest dopiero po pewnym czasie. Podjąć należy jakiś trud, włączyć samodyscyplinę, a tak naprawdę wynik widzimy dopiero, gdy podliczy się opłaty za cały rok. Kwota zaoszczędzona może być tu znaczna: nawet 500 zł, jeśli obniżymy każdy rachunek.

Niezła suma, od czego powinno się zacząć, by ją uzyskać?

Zacznijmy od oszczędzania wody, bo chyba z tym mamy największy problem. Dobrze jest sprawdzić, czy nie mamy przecieków w instalacji. Poleca się również zakręcanie kranu przy myciu zębów i goleniu się, to pozwoli na jednorazowe zaoszczędzenie ok. 15 litrów wody! Są to nawyki, które powinno się uczyć już najmłodsze dzieci, nie tylko ze względu na oszczędność pieniędzy, ale i ochronę środowiska naturalnego. Korzystniej jest również wziąć szybki prysznic czy też zrezygnować z mycia naczyń pod bieżącą wodą.

Dziecko to SKARBONKA BEZ DNA. Zobacz, jak możesz ZAOSZCZĘDZIĆ na dziecku >>

Trwa sezon grzewczy, czy i tu znajdziemy jakąś oszczędność?

Tak, wiadomo bowiem nie od dziś, że utrzymanie ciepła w domu naprawdę sporo kosztuje. Jeśli zatem są w mieszkaniu lub domu pomieszczenia z których się nie korzysta, lub też robimy to rzadko, polecam wyłączyć w nich kaloryfery. Częstym błędem jest również zabudowa grzejników, lub zasłanianie ich meblami czy ciężkimi zasłonami, a to tylko zmniejsza efekt ich pracy. Przed sezonem grzewczym warto również sprawdzić, czy w drzwiach i oknach naszego domu nie ma nieszczelności, przez które będzie uciekało ciepło. Można to zrobić dłonią (wykrywamy wówczas zimne powietrze) lub zapaloną świeczką czy zapalniczką (zwracamy uwagę na odchylenie płomienia). I podstawowa zasada: nie grzejemy nocą. To i niezdrowe, i drogie. Lepiej śpimy, gdy w pokoju jest ok. 18-19 stopni, zasada ta dotyczy również dzieci.

Jak zabezpieczyć PRZYSZŁOŚĆ DZIECKA? 4 kroki do efektywnego OSZCZĘDZANIA [FILM] >>

Prąd – główny winowajca wysokich rachunków?

Nie, to my mamy problem i zbyt często włączmy różne sprzęty niepotrzebnie. Jeśli nie ma nas w danym pomieszczeniu, to po co zapalona jest w nim lampa? Wychodzimy z pokoju = wyłączamy światło. Polecam również zmienić żarówki na te energooszczędne lub zastosować w domu oświetlenie ledowe. Wiele błędów popełniamy również w kuchni. Pamiętamy, że piekarnik można wyłączyć już 10 minut przed zakończeniem pieczenia. Z potrawą nic się nie stanie, gdyż temperatura opada powoli, a my „odłożymy” kolejne złotówki. Kolejna ważna rada wiąże się z lodówką – nigdy nie wkładajmy do niej ciepłych produktów, gdyż w przeciwnym razie chłodziarka będzie potrzebowała aż trzy razy więcej energii, by oziębić produkty. To bardzo dużo, a pamiętajmy, że lodówka należy do takich sprzętów w domu, które pracują bez przerwy. Warto też zadbać o to, by temperatura w niej była dostosowana do ilości produktów, które się w lodówce znajdują.

Pewne spory w temacie oszczędzania budzi pozostawianie sprzętów w trybie stand by.

Dlatego właśnie, że realna oszczędność w skali roku jest tu niewielka, niemniej jednak jest. Nawet jeśli ma to być kwota 50 zł, to dlaczego tego nie zrobić? Telewizja, radio, dekoder, monitor komputerowy – każde z tych urządzeń ma małą diodę, która pobiera prąd, mimo iż realnie tych sprzętów w danej chwili nie używamy. Firma Energa wyliczyła, że pozostawianie sprzętów w trybie stand by kosztuje Polaków 831 mln rocznie! To ogromna suma pieniędzy, którą można by przeznaczyć na coś zupełnie innego, a dodajmy do tego zanieczyszczenie środowiska, które – jeśli tylko połowa sprzętów byłaby odłączana z sieci – mogłoby być rocznie czystsze o milion ton dwutlenku węgla.

Tyle się mówi o zmianie klimatu, więc może warto podjąć trud oszczędzania nie tylko dla własnego portfela?

Popieram. Narzekamy na zmianę klimatu, na smog i inne zanieczyszczenia, ale co my robimy, by choćby zminimalizować ten proces? Oczywiście, on postępuje i pewnie będzie postępował, ale każdy z nas jest odpowiedzialny za ochronę środowiska w którym żyjemy i w którym żyć będą nasze dzieci.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

DLA CIEBIE ZA DARMO! Szykujesz się do porodu? Chcesz wiedzieć co cię czeka, jak sobie radzić? Co może Ci pomóc? Koniecznie pobierz nasz specjalny poradnik, stworzony przez ekspertów!

Czytaj więcej
Porodówka - przewodnik dla rodzącej mamy, okładka
KOMENTARZE