- Raport amerykańskiej Federalnej Komisji Handlu jasno pokazuje, że twórcy gier specjalnie kuszą dzieci wirtualnymi ubraniami i lepszą bronią
- Zamiana prawdziwych złotówek na wirtualne kryształy sprawia, że maluch szybko traci poczucie rzeczywistej wartości pieniądza
- Badania potwierdzają, że popularne skrzynki z nagrodami w darmowych grach działają na dziecko dokładnie tak samo jak prawdziwy hazard
- Zwykłe usunięcie danych karty z telefonu to najprostsza metoda, aby skutecznie zablokować płatności w grach
- Szczera rozmowa i ustalenie sztywnego limitu kieszonkowego na cyfrowe rozrywki przynoszą o wiele lepsze efekty niż same blokady nałożone na sprzęt
Jakie sztuczki w grach zachęcają maluchy do ciągłego kupowania?
Twórcy gier internetowych często stosują taktyki przypominające prawdziwy hazard, aby zatrzymać dziecko przed ekranem na dłużej i zachęcić je do kolejnych wydatków. Bardzo popularnym rozwiązaniem są tak zwane skrzynki z nagrodami (czyli wirtualne paczki niespodzianki), w których gracz płaci za losowy przedmiot, zupełnie nie mając pojęcia, co dokładnie wylosuje. Systemy te są celowo projektowane w taki sposób, aby stwarzać pozory, że rzadka i cenna nagroda była tuż na wyciągnięcie ręki, co naturalnie prowokuje do kupna następnej skrzynki. Dodatkowo presja ze strony innych członków wirtualnej drużyny sprawia, że dziecko nie chce odstawać od grupy słabszym sprzętem, więc szybko prosi rodziców o podpięcie karty płatniczej. Z perspektywy malucha to po prostu chęć bycia lepszym w grze, ale dla nas oznacza to spore ryzyko niespodziewanych rachunków na koncie bankowym.
Dlaczego dzieci wydają prawdziwe pieniądze w darmowych grach?
Wielu rodziców zaskakuje fakt, że ich pociechy chcą płacić za dodatki w produkcjach, które z założenia miały nic nie kosztować. Jak możemy przeczytać w raporcie amerykańskiej Federalnej Komisji Handlu, twórcy kuszą graczy możliwością zakupu wirtualnych ubrań dla postaci, dodatkowych szans na wygraną czy lepszej broni. Dziecko chętnie sięga po takie rozwiązania, ponieważ dają mu one przewagę nad rówieśnikami i ułatwiają wspólną zabawę w internecie.
Wydawanie prawdziwych środków jest dla malucha o wiele prostsze, gdyż gry najczęściej zamieniają nasze złotówki na wirtualne monety lub kryształy. Taki zabieg sprawia, że młody gracz traci poczucie rzeczywistej wartości pieniądza i traktuje zakupy jak kolejny i bardzo naturalny element zabawy. Niestety takie rozwiązanie potrafi błyskawicznie obciążyć domowy budżet, a skomplikowane przeliczniki ukrywają przed użytkownikiem faktyczny koszt każdego cyfrowego miecza czy stroju.
Źródła
- U.S. Federal Trade Commission (FTC) — “FTC Video Game Loot Box Workshop | Staff Perspective” () (https://www.ftc.gov/system/files/documents/reports/staff-perspective-paper-loot-box-workshop/loot_box_workshop_staff_perspective.pdf)
- Consumer Financial Protection Bureau () (https://www.consumerfinance.gov/about-us/newsroom/consumer-advisory-video-games-are-targeting-your-children-to-get-into-your-wallet/)
- Federal Trade Commission (FTC) – Consumer Advice: Kids and Video Games () (https://consumer.ftc.gov/articles/kids-video-games)
- Australian Government – Australian Classification (Gambling-like Content Conversation Guide) () (https://www.classification.gov.au/sites/default/files/documents/gambling-like-content-conversation-guide.pdf)
Jak uchronić domowy budżet przed niechcianymi zakupami w grach?
Zanim twoje dziecko ponownie usiądzie do konsoli lub weźmie do ręki telefon, warto rozważyć wprowadzenie kilku prostych zabezpieczeń technicznych, które pomogą ci odzyskać kontrolę nad wydatkami:
- założenie osobnego profilu dla dziecka, który będzie dostosowany do jego wieku i całkowicie zablokuje dostęp do gier dla dorosłych
- włączenie konieczności podania hasła przed każdą próbą zakupu płatnych dodatków w aplikacji
- usunięcie zapisanych danych karty kredytowej ze sklepu w telefonie lub na konsoli, aby zablokować płatności w grach
- ustawienie sztywnego limitu kwotowego, którego młody gracz nie będzie w stanie samodzielnie przekroczyć
Oprócz ustawień systemowych dobrym pomysłem może być po prostu spokojna rozmowa z dzieckiem o tym, w jaki sposób działają wirtualne pieniądze i ile tak naprawdę kosztują. Wspólne ustalenie jasnych zasad i miesięcznych limitów kieszonkowego na cyfrowe rozrywki bardzo często przynosi o wiele lepsze efekty niż same blokady nałożone na sprzęt.