Śmiech to zdrowie! - śmiech lekarstwem na codzienne przeciwności losu

Mówi się, że śmiech to zdrowie. Ale czy faktycznie śmiech leczy? Jest co prawda przyjemny, ale przecież nie wszystko, co przyjemne, jest zdrowe. Większość z nas pamięta sytuacje, w których śmialiśmy się do rozpuku. Już na samo wspomnienie o tym twarz nam się rozjaśnia. Śmiech bywa niekiedy tak silny, że trudno jest przestać, a człowiek trzęsie się aż do bólu brzucha. Czy to jest zdrowe? Co śmiech zmienia w naszym organizmie?

Gdy się śmiejemy, w ciele pojawiają się podobne zmiany jak podczas wysiłku fizycznego – serce bije szybciej, poprawia się ukrwienie ciała, zwłaszcza mięśni klatki piersiowej i twarzy, człowiek głębiej oddycha, co wpływa na lepsze dotlenienie mózgu i całego organizmu. Wentylowane są te partie płuc, które przy normalnym oddychaniu zazwyczaj są mniej aktywne. Organizm pozbywa się także nadmiaru adrenaliny (hormonu walki), co daje efekt odstresowania i relaksu.
Prócz tego pojawiają się zmiany fizjologiczne, które są nieobecne podczas zwykłego wysiłku fizycznego. Przede wszystkim mózg wydziela endorfiny – hormony szczęścia. Są to związki chemiczne poprawiające samopoczucie, redukujące siłę odczuwanego bólu i cierpienia oraz podnoszące nastrój. Gdy mózg wydziela endorfiny, człowiek czuje się szczęśliwy i zadowolony.
Tak więc z punktu widzenia fizjologii śmiech jest zdrowy, tak jak zdrowy jest umiarkowany wysiłek fizyczny albo sen – samo doświadczanie tych stanów poprawia kondycję organizmu.

Dobrze wiedzieć

Jak się śmiejesz?
Śmiech HA, HA, HA, który bierze się z brzucha (przepona intensywnie pracuje, a głos jest głęboki), jest najzdrowszy. Sygnalizuje radość, dobre samopoczucie, rozluźnienie i pewność siebie. Ten śmiech jest zwykle zaraźliwy. Tak śmieją się ludzie odważni. Ów śmiech najlepiej rozładowuje napięcie, stres i likwiduje hormony walki. Jeśli śmiejemy się HI, HI, HI (chichranie), może to oznaczać ukrytą radość. Tak się śmiejemy wtedy, gdy chcemy ukryć satysfakcję z czyjejś porażki lub szkody. Czasem ten śmiech przybiera formę tłumioną i powstaje odgłos typu CHCHCH. Natomiast HE, HE, HE pojawia się, gdy nie rozumiemy czegoś (np. dowcipu), także wtedy, gdy cieszymy się z czyjejś szkody bez poczucia wstydu. To śmiech szatański, demoniczny, wiąże się z wyśmiewaniem, pogardą lub prowokowaniem do konfrontacji. Czasem człowiek tak się śmieje, gdy coś mu przeszkadza po prostu szczerze się roześmiać.

Nerwowy śmiech?
Hi, hi – taki nerwowy śmiech kończący wypowiedź świadczy zwykle o niepewności i niepokoju. Jak każde zachowanie, może stać się nawykiem, podobnie jak specyficzne mruganie czy wykrzywienie ust. Takie ruchy i czynności są zazwyczaj formą tłumienia lęku.

Co zdradzają kurze łapki i kształt ust?

Warto wiedzieć, że nastroje, które najczęściej przeżywamy, odciskają coś w rodzaju pieczątki na naszej twarzy. Jeśli ktoś często jest smutny lub zły – jego twarz po latach będzie wyglądać inaczej, niż gdyby często się śmiał. Ludzie weseli mają częściej „kurze łapki” przy oczach, ich usta wykrzywione są raczej ku górze niż ku dołowi, zaś pionowa zmarszczka pomiędzy brwiami jest niewidoczna.
A ponieważ wesołe twarze są postrzegane jako ładniejsze, a ludzie pogodni bardziej lubiani, to wygląd twarzy poprawia relacje społeczne. Pojawia się tu specyficzne błędne koło – ludzie weseli doświadczają większej sympatii ze strony innych, toteż częściej mają dobry nastrój i są pogodni, dlatego inni okazują im więcej sympatii... itd.

Przed drzwiami dentysty, czyli leczenie śmiechem

Śmianie się wywołuje też zmiany fizjologiczne, których nie jesteśmy w stanie zaobserwować gołym okiem ani bezpośrednio ich odczuć.
W jednym z eksperymentów umieszczono w poczekalni lekarskiej telewizor i pokazywano pacjentom różne programy. Niektórzy przed wizytą oglądali śmieszne filmy, inni filmy zajmujące, ale pozbawione elementów humoru, jeszcze inni nie oglądali nic. Okazało się, że pacjenci, którzy oglądali programy satyryczne, odczuwali niższy poziom niepokoju przed wizytą. Śmiech podniósł w dodatku zdolności odpornościowe ich organizmów. Ciało każdego człowieka zawiera w sobie naturalnych obrońców (limfocyty NK), których zadaniem jest walka z chorobotwórczymi drobnoustrojami, zwalczanie komórek rakowych, przyśpieszanie gojenia ran itp. Krew pacjentów, którzy śmiali się przed wizytą u lekarza, zawierała większą liczbę owych naturalnych obrońców. Także następnego dnia po obejrzeniu filmu ich układ odpornościowy był sprawniejszy – wyższa była ilość substancji odpornościowych zawartych w ślinie.
Humor z pewnością nie jest tak skutecznym lekarstwem w zwalczaniu drobnoustrojów jak antybiotyki. Jego dobroczynne działanie rozciąga się jednak o wiele dalej niż działanie lekarstw.

Śmiech to niezawodne remedium antystresowe

Gdy przeprowadza się badania nad osobami, które w życiu częściej odwołują się do swojego poczucia humoru, okazuje się, że inaczej widzą one sytuacje stresowe.
Najważniejszy efekt poczucia humoru polega na tym, że ludzie ci są skłonni spostrzegać stresy raczej jako wyzwania niż trudności życiowe czy kłody pod nogami. Oznacza to, że stresujące wydarzenia są dla nich mniej irytujące i wzbudzają mniej negatywnych emocji, bardziej mobilizują i motywują do konstruktywnego działania.
Ten efekt humoru wykorzystywany jest np. w psychoterapii (terapia śmiechem nazywana jest gelotologią). Dla przykładu: dziecko, które boi się „potwora w szafie”, proszone jest o to, aby go narysować, potem zaś rysunek jest zmieniany – maluch dorysowuje potworowi śmieszne uszy, głupie majtki lub zabawne tło. Gdy dziecko jest w stanie się uśmiechnąć na widok „strasznego stwora”, jego lęk znacznie słabnie. Dobrze obrazuje to przykład pewnego chłopca, który bał się, że „przyjdą wampiry”. Jego starszy brat wyleczył go z tego lęku, mówiąc: „Boisz się, że przyjdą wampiry, którym śmierdzą giry”. Chłopczyk zaczął się w niepowstrzymany sposób śmiać i od tego dnia przestał narzekać na swój lęk. Trudno jest bać się tego, co rozśmiesza.
Ponieważ śmiech rozładowuje stres i zmienia widzenie sytuacji stresowej, wykorzystujemy go nieraz jako lekarstwo – dlatego w dramatycznych sytuacjach może nas czasem ogarniać nieprzeparta ochota do wybuchnięcia „głupim śmiechem”. Dla przykładu: nastolatki mogą chichotać na pogrzebie, a dramatyczne wydarzenia wywołują falę żartów w internecie. Często te dowcipy są bardzo niskiego lotu, ponieważ ich funkcją jest nie tyle rozśmieszenie, co raczej odreagowanie napięcia, uwolnienie się od zmartwienia i lęku,

Lubimy śmiać się z tego co budzi najwięcej napięć

Wiemy dzisiaj, że śmiech daje upust napięciom psychicznym i kompleksom, które ludzi nękają. Oznacza to, że jest on nie tylko objawem wesołości, ale także lęku lub zdenerwowania. Można by tu nawet pokusić się o stworzenie reguły: „Powiedz mi, z czegoś się śmiejesz, a powiem ci, czego się boisz”. Często śmiejemy się bowiem z tego, co budzi najwięcej napięć – stąd dowcipy o policjantach, politykach, blondynkach (osoby o szczególnej urodzie budzą często lęk lub poczucie niższości), gangsterach, lekarzach, psychologach itp. Dlatego też najwięcej żartów krąży na temat seksu, zdrady, homoseksualizmu, agresji itp. Czy to dobrze, że śmiejemy się z takich rzeczy? Rozładowywanie napięć psychicznych poprzez śmiech jest przez psychologów traktowane jako jeden z najzdrowszych mechanizmów obronnych!

Ten się śmieje... kto jest dojrzały

Badania nad osobowością ludzi, którzy posługują się często swoim poczuciem humoru, ujawniły ciekawe zależności. Jedną z nich jest np. to, że przeważnie są oni bardzo dojrzali. To zaskakujące, ponieważ śmiech kojarzy się nam raczej z byciem dzieckiem niż z dojrzałością. Tymczasem okazało się, że ludzie, którzy są najbardziej dorośli, zachowali w swojej osobowości też jakąś porcję dziecięcości. Ich poczucie humoru jest jednak specyficzne, nie zawiera złośliwości lub jedynie łagodną jej formę i raczej wywołuje uśmiech zaskoczenia niż śmiech do rozpuku. Charakterystyczną cechą tych osób jest też to, że umieją się śmiać z siebie i mają dystans do własnej osoby. Dodatkowo objawia się to w realistycznym ocenianiu swoich możliwości i osiągnięć.
Śmiech jest zdrowy, niesie ulgę, poprawia stan organizmu, pozwala patrzeć na zmartwienia tak, aby nas one nie dołowały. Warto rozwijać swoje poczucie humoru i dbać o to, aby często się śmiać.

miesięcznik Zdrowie
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Nowy numer magazynu Dziecko Zakupy i My już w sprzedaży! A w nim ponad 200 polecanych produktów dla mamy, dziecka i kobiet w ciąży a także inspiracje i porady dla całej rodziny! 164 strony za 4,99 zł.

Sprawdź
Dziecko zakupy i my
KOMENTARZE