- Jak pokazują badania naukowe, społeczna presja zmusza młodych ojców do ukrywania smutku i duszenia w sobie trudnych emocji
- Strach o zdrowie ukochanej i obawa przed pustym portfelem spędzają sen z powiek przyszłym tatusiom na samym początku ciąży
- Analiza wpisów na forach internetowych potwierdza, że przed samym porodem faceci najmocniej martwią się o fizyczny ból odczuwany przez kobietę
- Szczera rozmowa o domowych obowiązkach pomaga młodemu tacie szybko odzyskać pewność siebie przy codziennym przewijaniu i karmieniu noworodka
Dlaczego młodzi ojcowie ukrywają swoje stresy przed otoczeniem?
Kiedy na świecie ma pojawić się dziecko, mężczyzna zderza się z zupełnie nową rolą. Niemal z dnia na dzień stara się wejść w buty obrońcy, żywiciela rodziny i opiekuna. Niestety, bardzo często wiąże się to z tłumieniem własnych lęków i niepokojów.
Jak pokazuje badanie opublikowane w bazie PubMed Central, wielu facetów przyjmuje postawę twardego żołnierza, który nie może okazać słabości. Wynika to z presji społecznej i utrwalonego obrazu męskości, przez który ojcowie wolą radzić sobie ze smutkiem zupełnie sami. Boją się, że otwarte mówienie o emocjach zostanie odebrane jako brak siły do opieki nad rodziną.
Czego najbardziej boi się przyszły tata w trakcie ciąży?
Analiza wpisów w internecie pokazuje, że męskie lęki zazwyczaj skupiają się na kilku konkretnych obszarach i zmieniają się wraz z rozwojem dziecka w brzuchu:
- W pierwszym i drugim trymestrze panowie najbardziej martwią się o zdrowie partnerki oraz boją się utraty ciąży
- Pojawia się też duży stres związany z domowym budżetem (strach przed brakiem pieniędzy) oraz poczucie, że nie są gotowi na ojcostwo
- W trzecim trymestrze główne obawy krążą wokół samego porodu i tego, jak kobieta zniesie ból
Co ciekawe, na co dzień rzadko słyszymy o tych problemach w gabinetach lekarskich. Większość poradni skupia się wyłącznie na matkach, przez co ojcowie czują się pomijani i samotni ze swoimi zmartwieniami.
Zmiany w związku po porodzie. Skąd bierze się poczucie odrzucenia?
Po narodzinach malucha codzienna rutyna wywraca się do góry nogami. Ojciec często widzi, że schodzi na dalszy plan, ustępując miejsca niezwykle silnej więzi między matką a niemowlakiem. Zwykle zmęczenie, brak snu i mniejsza bliskość fizyczna mocno obciążają relację.
W takich warunkach u mężczyzny łatwo o frustrację i poczucie winy. Wielu panów stara się wspierać partnerkę, przejmując na siebie gotowanie czy sprzątanie, ale i tak czują się bezradni, gdy dziecko ciągle płacze. Z biegiem tygodni to wyczerpanie mocno wpływa na ich życie towarzyskie i zwykłe, codzienne funkcjonowanie.
Jak pomóc młodemu tacie odnaleźć się w nowej życiowej roli?
Zrozumienie, że twój partner też przeżywa ogromny stres, to zawsze połowa sukcesu. Ponieważ system opieki zdrowotnej często zapomina o ojcach (panowie czują się nie na miejscu na oddziałach położniczych czy w szkołach rodzenia), to właśnie szczera rozmowa staje się najlepszym wsparciem. Dobrym pomysłem może być wspólne wypracowanie nowego harmonogramu dnia, co buduje jedność i daje obu stronom poczucie bezpieczeństwa. Z czasem, gdy tata nabiera więcej wprawy w opiece nad maluchem, jego pewność siebie naturalnie rośnie. Warto doceniać te małe kroki, aby facet wiedział, że dobrze radzi sobie z nową rolą.