BLOGUJĄCA MAMA. Jak połączyć miłe z pożytecznym… i może nawet na tym zarobić?

2014-11-03 13:47 Karolina Wojtaś, psycholog
Blogująca mama
Autor: thinkstockphotos.com Blogowanie to świetny pomysł na uwiecznianie wspólnych chwil z dzieckiem.

Niektóre kobiety wchodzą na blogi innych mam z myślą: „Koniecznie muszę się dowiedzieć, co u niej”. Inne zastanawiają się raczej, jak właściwie tym, a nie innym mamom udało się osiągnąć sukces w postaci poczytnego i rozchwytywanego miejsca w sieci. Jeśli należysz do drugiej kategorii, może to właśnie znak, że czas zostać blogującą mamą?

Wbrew pozorom, nie jest to takie trudne. Potrzebujesz jedynie pomocnej dłoni, jeśli nie jesteś biegła w kwestiach technicznych, wytrwałości, wiedzy i ogromnej cierpliwości. Oraz – rzecz jasna, wolnego czasu, co w przypadku mam oznacza najczęściej zrezygnowanie z wolnych wieczorów przed filmem.

>> Bloga parentingowego możesz założyć w serwisie Smyki.mjakmama24.pl! >>

Blogująca mama: kwestie techniczne

Dobra wiadomość jest taka, że masz już jedną z najważniejszych rzeczy – tematykę swojego bloga. Pisanie o macierzyństwie zawsze jest w cenie, więc nie martw się, że temat będzie nudny. Jedyne, nad czym powinnaś się zastanowić, to to, czy będzie to blog ekoparentingowy, związany z nowinkami, ciekawymi pomysłami na zabawę, wspomnieniami czy może… z wszystkim po trochu. Dopasuj temat bloga do swojego życia, nigdy odwrotnie. Innymi słowy, jeśli interesujesz się modą, to pisz o dziecku i o modzie, a nie o stylu „eko”. Szybko zabraknie ci bowiem energii.

Gorsza wiadomość – najprawdopodobniej potrzebujesz pomocy informatyka. Doradzi ci, czy założyć własną stronę, czy korzystać z gotowych szablonów na platformach blogowych. I zadba o kwestie techniczne. Oczywiście, dobrze byłoby, gdyby był to ktoś ci bliski, kto zadowoli się drobnym upominkiem i twoją wielką wdzięcznością.

Blogująca mama: dbaj o poprawność językową

Istnieje kilka ważnych sfer, które będą wpływały na szanse powodzenia bloga… albo ich brak. Twój blog musi być napisany poprawną polszczyzną. W innym przypadku ma szanse stać się popularny, ale raczej jako groteska. Dbaj o ten element.

Blogująca mama: rób świetne zdjęcia

Rozmazane fotografie, zdjęcia z komórki, bałagan w tle – ogólnie rzecz biorąc, zdjęcia fatalnej jakości to świetny sposób na to, by zrazić do siebie wiele osób. Ludzie kochają piękne zdjęcia, a większość z nas jest wzrokowcami. Piękna fotografia zachęci innych do lektury, nieciekawa – spowoduje chęć natychmiastowego wyjścia.

Zastanów się nad kupieniem aparatu. Wcale nie musisz wydawać niebotycznych kwot na ten wydatek – na różnych aukcjach znajdziesz używane małpki, które w zupełności wystarczą na potrzeby bloga. I przydadzą się także w codziennym życiu.

>> 5 najciekawszych blogów o odchudzaniu po ciąży. Zajrzyj i zostań fitmamą! >>

Blogująca mama: bądź konsekwentna w stylu

Jeśli postanawiasz, że twój blog będzie optymistyczny i raczej „z dystansu”, to trzymaj się takiej atmosfery. Jeśli z kolei chcesz, aby był bardziej życiowy i opisywał dzień za dniem, to… też tego nie zmieniaj. Czytelnicy będą do ciebie powracać, bo polubią jedno. Zmiana nie będzie dobrym rozwiązaniem.

Blogująca mama: bądź wytrwała

Nie ma skuteczniejszego sposobu na uśmiercenie bloga, niż brak konsekwencji w jego prowadzeniu. Łatwo można porównać to do korzystania ze sklepu. Czy będziesz robiła zakupy w takim, który nie wiadomo, kiedy właściwie jest otwarty? Oczywiście, że nie. I uwierz, że żadne „przepraszam za brak wpisów” nie przekona internautów, że warto do ciebie wrócić. Wszyscy po prostu o tobie zapomną.

Blogująca mama: bądź cierpliwa

Nierealistycznym oczekiwaniem wielu początkujących blogerek jest natychmiastowe zainteresowanie stroną. Tymczasem na to trzeba poczekać. Zwykle nawet około roku – wtedy też możesz zacząć liczyć na ciekawe propozycje współpracy – dodajmy, płatnej.

Świetnym pomysłem na wytrwałe prowadzenie bloga jest podejście do niego nie jak do przedmiotu zainteresowania czy narzędzia do zarobienia pieniędzy. Potraktuj to jak pamiętnik dla swojego dziecka. Ciekawą pamiątkę, do której z czasem wrócicie. Łatwiej będzie ci pisać regularnie z taką motywacją.

>> Dziecko również może prowadzić bloga. Ona ma 5 lat i internet oszalał na jej punkcie >>

Blogująca mama: granice, których nie należy przekraczać

Na niektórych blogach możemy znaleźć treści, które są bardzo krytykowane przez internetową społeczność. Warto wiedzieć, czego unikać – nie tylko po to, aby nie narazić się opinii publicznej, ale też po to, aby nie usłyszeć kiedyś: „Mamo, jak mogłaś mi to zrobić?”
Nigdy nie pokazuj takich zdjęć, które mogłyby upokorzyć twoje dziecko. Jego wiek nie ma tu znaczenia. Nie pokazuj jego nagiego ciała, zdjęć z porodu (!) albo wizerunku dziecka na nocniku. To uwłaczające godności człowieka, a twoje dziecko jest właśnie przede wszystkim człowiekiem.

Nie wykorzystuj historii, które ktoś mógłby wykorzystać, wyśmiewając twoje dziecko za kilka lat. Cokolwiek napiszesz i opublikujesz, miej na uwadze fakt, że będą to czytać także osoby, które cię nie lubią. Albo które kiedyś nie będą lubiły twojego dziecka. Nie dawaj im argumentu do wyśmiania go i przede wszystkim, szanuj swoją pociechę.

Innymi słowy, nie pisz o tym, że twoje dziecko znowu się zmoczyło. Nie pisz o tym, czego nie chciałabyś przeczytać w swoim kontekście.

Blogująca mama: poradzisz sobie!

Jeśli tylko masz dużo silnej woli, cierpliwości i mały zmysł artystyczny, poradzisz sobie z prowadzeniem bloga. A później – z jego rosnącą popularnością, bo to już kolejne wyzwanie.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 2/2020 "Zdrowia": co pomoże na ból głowy, sztuczne hormony wokół nas, dźwięczny głos na lata, stopy bez odcisków, eko zwierzak w domu, chudnij z wyobraźnią, hity zdrowej kuchni. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych rad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 2/2020
KOMENTARZE