- Raport amerykańskiej agencji z 2024 roku ujawnia, że popularne podrabiane kosmetyki mogą zawierać ołów i rtęć
- Presja rówieśnicza i FOMO to główne powody, dla których nastolatki kupują tanie zamienniki z TikToka
- Badania psychologiczne wskazują, że budowanie tożsamości na posiadaniu podróbek często wiąże się z niższą samooceną
- Jak rozmawiać z nastolatkiem o podróbkach, by nauczyć go doceniania autentyczności zamiast materializmu?
Co to jest „dupe”? Jak trend z TikToka wpływa na wybory twojego dziecka
Coraz częściej słyszysz od swojego nastoletniego dziecka słowo „dupe”? To nie przypadek - na TikToku i Instagramie trwa prawdziwy szał na tanie zamienniki luksusowych produktów, od kosmetyków po elektronikę. Młodzi ludzie chwalą się podróbkami, które wyglądają niemal jak oryginał, tworząc z tego zjawisko o charakterze wręcz kulturowym.
Nie chodzi tu jednak tylko o oszczędność, ale o budowanie tożsamości w świecie zdominowanym przez marki. Jedno z badań naukowych opublikowanych w 2024 roku pokazuje, że nastolatki o wysokim poziomie materializmu definiują siebie poprzez posiadane produkty, nawet jeśli są to falsyfikaty. To jeden z wielu problemów nastolatków, który nasila się w erze cyfrowej. Skala zjawiska jest ogromna, a według raportu OECD z 2025 roku, rynek podróbek ma rosnąć o 20 proc. rocznie, co tylko wzmocni ten trend.
FOMO i presja grupy. Dlaczego nastolatki kupują podróbki, by być jak inni?
Głównym motorem napędowym „kultury podróbek” jest wszechobecne FOMO (z ang. Fear of Missing Out), czyli lęk przed wypadnięciem z obiegu. Nastolatki, widząc u swoich rówieśników popularne produkty, czują presję, by również je posiadać i w ten sposób należeć do grupy. Media społecznościowe stają się wirtualnym podwórkiem, na którym ta presja rówieśnicza jest odczuwalna najmocniej.
Potwierdzają to twarde dane. Jedna z analiz z zeszłego roku (2025) wykazała, że aż 43 proc. osób z pokolenia Z używa social mediów do odkrywania nowości, co pokazuje, jak duży jest wpływ social mediów na młodzież. Z kolei inne badanie z 2024 roku bezpośrednio łączy FOMO z większą skłonnością do kupowania podróbek, by nadążyć za znajomymi. Co ciekawe, wspomniana analiza wskazuje, że to dziewczęta częściej czują się przytłoczone „dramą” w mediach społecznościowych, co może czynić je bardziej podatnymi na ten trend.
Czy podrabiane kosmetyki są bezpieczne? Ołów i rtęć w tanich zamiennikach
Niska cena podrabianych kosmetyków, które są niezwykle popularne w trendzie „dupe”, może być bardzo kusząca, ale często kryje się za nią realne niebezpieczeństwo. Raport amerykańskiej agencji USTR z 2024 roku to prawdziwy sygnał alarmowy. Wskazuje on, że w składzie takich produktów nierzadko znajduje się ołów, rtęć czy inne toksyczne substancje. To, co ma upiększać, może prowadzić do poważnych problemów skórnych i zdrowotnych. Problem nie dotyczy tylko kosmetyków - ta sama publikacja zwraca uwagę na rosnące ryzyko związane z podrabianymi lekami, co pokazuje, jak poważne konsekwencje może mieć cały rynek falsyfikatów.
Jak rozmawiać z nastolatkiem o podróbkach? Wartość kontra materializm
Zamiast zakazywać i krytykować, warto spróbować zrozumieć i rozpocząć otwartą rozmowę o tym, co naprawdę ma wartość. To kluczowe, jeśli zastanawiasz się, jak rozmawiać z nastolatkiem o trudnych tematach. Dobrym pomysłem jest wyjaśnienie, odwołując się do badań z 2024 roku, że pogoń za dobrami materialnymi często wiąże się z niższą samooceną i poczuciem samotności. Można delikatnie zasugerować, że poszukiwanie tożsamości jest naturalne, ale budowanie jej na iluzji posiadania może wynikać z wewnętrznej niepewności, co również potwierdzają analizy psychologiczne. Taka rozmowa to świetna okazja, by nauczyć dziecko świadomych wyborów konsumenckich, doceniania jakości i, co najważniejsze, wartości bycia autentycznym w świecie, który często promuje pozory.