Nastoletnia ciąża: problemy nieletniej matki

2012-10-05 14:09 Marta Nowik

Nastoletnia ciąża to problem nie tylko psychologiczny, ale również prawny i ekonomiczny. Dwadzieścia tysięcy nastolatek w Polsce co roku rodzi dziecko. Każda z tych nieletnich matek ma osobną historię, ale wszystkie coś łączy – trudności, jakie napotykają.

Choć obecnie jest coraz mniej tematów tabu, to o nieletnich matkach raczej mówi się szeptem. I to z roku na rok coraz częściej, bo nastoletnich ciąż przybywa. Według Głównego Urzędu Statystycznego, w Polsce rocznie około 20 tysięcy nastolatek (w wieku od 12 do 19 lat) rodzi dziecko. To ponad 8 proc. ogólnej liczby porodów. Ale należy też pamiętać o wielu ciążach, które z racji tego, że są tak wczesne, a więc obarczone ryzykiem powikłań, kończą się poronieniem. Liczba nastoletnich ciąż może być naprawdę wysoka. Mały rocznik statystyczny z 2012 roku podaje, że w 2011 roku w Polsce żyło 1204 020 nieletnich mam w wieku 15–19 lat, zaś młodsze mamy nie były w tym roczniku w ogóle uwzględnione.

Nastoletnia ciąża to zazwyczaj niechciana ciąża

Pomimo wielu kampanii promujących bezpieczny seks oraz łatwej dostępności środków antykoncepcyjnych, liczba nastoletnich ciąż rośnie. Dlaczego? Trudno o jednoznaczną odpowiedź, bo problem dotyczy różnych środowisk. Nastoletnią mamą może być zarówno dziewczyna mieszkająca w wielodzietnej rodzinie na wsi, jak i jedynaczka z tzw. dobrego domu. Ale na pewno niebagatelną rolę we wzroście liczby ciąż nastolatek odgrywa kultura masowa. Promuje ona seks jako coś naturalnego i dla każdego oraz epatuje nagim ciałem. Wielu współczesnych nastolatków najpierw dowiaduje się, czym jest seks, a dopiero potem uczy się (zwykle w szkole, a nie w rodzinnym domu), czym jest ciąża. Niestety, spora liczba tych nieletnich „poszukiwaczy wiedzy” nie ogranicza się do oglądania filmów erotycznych, ale próbuje seksu z rówieśnikami. Efekt? Ciąże, które naprawdę w sporadycznych przypadkach są chciane. Zwykle scenariusz nastoletniego rodzicielstwa wygląda inaczej.

>> Sprawdź tez: Nieletnie mamy: czy znajdują akceptację otoczenia? >>

Nastoletnia ciąża: problemy

Weźmy na warsztat statystyczną ciążę nastolatki. Dziewczyna chodzi do szkoły, zakochuje się w rówieśniku lub starszym mężczyźnie. Ten – nierzadko krótkotrwały – związek owocuje ciążą. Jest szok, strach, łzy, czarne myśli, nieodpowiedzialne zachowanie. Potem wcale nie jest łatwiej. Młoda dziewczyna musi zderzyć się z reakcją chłopaka, rodziców, nauczycieli. W tej trudnej sytuacji często jest sama i bez wsparcia. Nierzadko jest zmuszona na jakiś czas przerwać naukę. Do tego dochodzą typowe dla wczesnej ciąży dolegliwości zdrowotne oraz problemy emocjonalne.
A przecież ciąża to dopiero początek. Po narodzinach dziecka na barki młodziutkiej mamy spadają kolejne problemy. Nadal często napotyka trudności – odrzucenie, wytykanie palcami i brak pomocy. Jeśli nie wraca do szkoły, nie jest w stanie zdobyć wykształcenia niezbędnego do podjęcia pracy, która pozwoliłaby jej zabezpieczyć materialnie siebie i dziecko. I tak błędne koło wczesnego macierzyństwa się zamyka.

>> Czytaj także: Nastoletnia ciąża: nieletnia matka w szkole >>

Nastoletnia ciąża: potrzebna pomoc

Wzrost liczby nieletnich mam nie idzie w parze ze wzrostem akceptacji społecznej wobec wczesnego macierzyństwa. Panuje stereotyp nastoletniej mamy, która sama jest sobie winna i sama powinna sobie poradzić. Ale same chęci młodocianej mamie nie wystarczą. Potrzebuje pomocy w opiece nad dzieckiem, życzliwości nauczycieli, porady prawnej i psychologicznej. Dlatego miesięcznik "M jak mama" rusza z akcją, która ma wesprzeć młodociane mamy.
Więcej o akcji dowiesz się na: www.mjakmama24.pl

Polecamy wideo: prawa nastoletniej matki

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

DLA CIEBIE ZA DARMO! Szykujesz się do porodu? Chcesz wiedzieć co cię czeka, jak sobie radzić? Co może Ci pomóc? Koniecznie pobierz nasz specjalny poradnik, stworzony przez ekspertów!

Czytaj więcej
Porodówka - przewodnik dla rodzącej mamy, okładka
KOMENTARZE