- Prośby o drogie rzeczy często wynikają z presji rówieśników i potrzeby akceptacji.
- Nastolatki porównują się z innymi i mogą czuć się gorsze bez modnych gadżetów.
- Szczera rozmowa o budżecie pomaga odróżnić potrzeby od zachcianek.
- Włączanie dziecka w zakupy i rachunki uczy realnej wartości pieniędzy.
- Odkładanie kieszonkowego na drogie cele rozwija cierpliwość i odpowiedzialność.
Dlaczego nastolatek prosi o drogie prezenty? Wyjaśniamy przyczyny
Dzieci w szkole często chwalą się nowymi telefonami i markowymi ubraniami, co rodzi naturalną zazdrość. Jak możemy przeczytać na portalu National Institute on Alcohol Abuse and Alcoholism, młodzi ludzie po prostu bardzo chcą być lubiani i akceptowani przez swoją grupę. Przez to czują ogromną presję, żeby za wszelką cenę dopasować się do reszty klasy.
Kiedy twoje dziecko ciągle porównuje się z kolegami, często czuje smutek lub złość, gdy nie ma tego co oni. To zupełnie normalny mechanizm w tym wieku, bo przynależność do paczki znajomych to dla młodego człowieka sprawa nadrzędna. Brak modnej kurtki czy najnowszego sprzętu sprawia, że nastolatek czuje się gorszy i odrzucony, nawet jeśli my wiemy, że to tylko zwykłe przedmioty.
Jak rozmawiać z nastolatkiem o braku pieniędzy? Praktyczne porady
Warto rozmawiać z dzieckiem o domowym budżecie w sposób szczery, ale bez rzucania na nie swoich dorosłych zmartwień. Jak sugeruje portal The Kids Mental Health Foundation, dobrym pomysłem jest zapewnienie nastolatka, że domowe finanse to sprawa rodziców i na bieżąco pracujecie nad rozwiązaniem problemów. Zawsze akceptuj uczucia dziecka, nawet jeśli trudno ci zrozumieć, dlaczego brak nowej gry aż tak je złości. Zamiast się denerwować, spokojnie tłumacz różnicę między prawdziwymi potrzebami a zwykłymi zachciankami. Staraj się też kierować uwagę rodziny na to, co macie cennego, czyli wspólny czas i bliskość, a nie na rzeczy posiadane przez innych.
Jak skutecznie nauczyć nastolatka szacunku do pieniędzy? Kluczowe kroki
Temat finansów nie powinien kończyć się na jednej poważnej rozmowie, dlatego warto wplatać go w naszą codzienność. Portal Child Mind Institute podpowiada, że świetnym pomysłem jest włączanie dziecka w domowe decyzje finansowe, na przykład w taki sposób:
- wspólne płacenie rachunków przez internet i pokazywanie kosztów utrzymania domu
- proszenie dziecka o porównywanie cen w sklepie podczas zwykłych zakupów spożywczych
- rozdzielanie kieszonkowego do kopert z napisami na konkretne cele, takie jak ubrania czy rozrywka
- ustalenie budżetu na nowy gadżet i zachęcenie dziecka do znalezienia najlepszej promocji
Dzięki takim prostym zadaniom wydawanie staje się dla młodego człowieka o wiele bardziej namacalne. Kiedy nastolatek widzi, jak szybko banknoty znikają z jego koperty, o wiele szybciej uczy się planowania i rozsądnego zarządzania swoimi oszczędnościami.
Dziecko prosi o bardzo drogi prezent. Co zrobić w takiej sytuacji?
Jeśli twój nastolatek marzy o bardzo drogich butach lub sprzęcie, na który was po prostu nie stać, potraktujcie to jako świetną lekcję oszczędzania. Zaproponuj dziecku wspólne stworzenie planu i pozwól mu samemu odkładać na ten cel część swojego kieszonkowego. Kiedy młody człowiek uzbiera już potrzebną kwotę, sam podejmie decyzję, czy ten wymarzony przedmiot nadal jest dla niego tak samo ważny i czy chce wydać na niego całe oszczędności. Taka metoda uczy cierpliwości i pokazuje, że na droższe zachcianki trzeba po prostu zapracować. Często okazuje się, że po kilku tygodniach odkładania do skarbonki pierwotny zapał mija, a dziecko woli przeznaczyć pieniądze na coś zupełnie innego.