IN VITRO: czy ciąża po in vitro jest inna?

Po długich staraniach wreszcie jest: ciąża uzyskana metodą in vitro. Wyczekana i upragniona. Ale pojawiają się też niepokój i pytania: czy ciąża z in vitro jest inna? Trudniejsza? Bardziej zagrożona? Czy poród wiąże się z większym ryzykiem? Oto odpowiedzi.

Czy ciążę powstałą w wyniku zabiegu in vitro prowadzi się inaczej niż każdą inną ciążę? Czy musi być ona prowadzona w klinice, w której został przeprowadzony zabieg?

Nie. Ciążę uzyskaną metodą in vitro prowadzi się tak samo jak ciążę powstałą naturalnie. Taka ciąża może być prowadzo na przez każdego ginekologa. I najczęściej tak się dzieje – pacjentki po leczeniu wracają do swoich lekarzy ginekologów. Ciążę można też prowadzić w klinice leczenia niepłodności, ale zwykle u innego lekarza niż ten, który leczy niepłodność, bo ci specjaliści raczej nie mają na to czasu.

Czy w związku z nietypowym sposobem zapłodnienia jest to ciąża wysokiego ryzyka, bardziej zagrożona powikłaniami?

Absolutnie nie. Nie każda ciąża powstała w wyniku zabiegów wspomaganego rozrodu jest ciążą zagrożoną. Sam sposób powstania ciąży, a więc procedura in vitro, nie zwiększa takiego ryzyka. Ale również go nie wyklucza – to może być ciąża zagrożona albo podwyższonego ryzyka. Zwłaszcza że prawdopodobieństwo jest wyższe niż w przypadku ciąży powstałej naturalnie.

Z czego to wynika?

Przyczyn jest kilka. Przede wszystkim większe jest prawdopodobieństwo ciąży wielopłodowej, a każda taka ciąża jest ciążą wysokiego ryzyka i wiąże się z zagrożeniami. Poza tym trzeba pamiętać o tym, że z metody zapłodnienia in vitro korzystają ludzie, którzy zwykle mają już jakieś problemy zdrowotne, co niekiedy może mieć wpływ na przebieg ciąży. No i dochodzi także kwestia wieku – te kobiety, których ciąża powstała dzięki zapłodnieniu metodą in vitro, są zwykle starsze, a to także jest czynnik zwiększa jący ryzyko powikłań.

Jak często zdarza się po in vitro ciąża wielopłodowa i co się z tym wiąże?

Prawdopodobieństwo ciąży wielopłodowej wiąże się z liczbą transferowanych do macicy zarodków. Obecnie transferuje się maksymalnie dwa zarodki, a więc ryzyko jest znacznie mniejsze niż dawniej i jest to ciąża co najwyżej bliźniacza. Ale zdarza się oczywiście znacznie częściej niż przy naturalnym zapłodnieniu: ciąże bliźniacze stanowią ok. 20 proc. ciąż po in vitro. Z ciążą wielopłodową wiąże się większe ryzyko powikłań zarówno dla matki, jak i dla dzieci. Głównym zagrożeniem dla płodów jest wcześniactwo ze wszystkimi jego konsekwencjami (niedobór masy ciała i wzrostu, niedorozwój płuc, zaburzenia wzroku, zaburzenia neurologiczne itd.).

Czy ciąża po in vitro zwiększa ryzyko jakichś schorzeń u matki?

Ciąża pojedyncza nie niesie za sobą większego ryzyka niż ciąża poczęta naturalnie. Ryzyko wiąże się z ciążą wielopłodową, która zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia m.in. cukrzycy, nadciśnienia tętniczego, porodu przedwczesnego.

Czy podczas takiej ciąży kobieta musi wykonywać więcej badań?

Nie ma takiej potrzeby, jeśli ciąża przebiega normalnie. A gdy jest to ciąża mnoga czy związana z wyższym ryzykiem z innego powodu – wtedy lekarz prowadzący kieruje na dodatkowe badania, jeśli są niezbędne. Wygląda to dokładnie tak samo jak w przypadku każdej innej ciąży.

Jakie zalecenia, zakazy czy nakazy dostaje para zaraz po usłyszeniu wiadomości, że udało się uzyskać ciążę?

Są one takie same jak w przypadku ciąż po naturalnym poczęciu, czyli: trzeba unikać nadmiernego wysiłku, sauny, opalania się w solarium, nie należy uprawiać urazowych sportów (jazda na nartach, na rowerze, jazda konna). Wskazane są: spacery, pływanie (jeśli nie ma przeciwwskazań ginekologicznych), gimnastyka dla ciężarnych czy joga. Nie wolno stosować leków na własną rękę i trzeba przyjmować kwas foliowy.

A czy na początku standardowo podaje się leki podtrzymujące ciążę?

W okresie okołotransferowym pacjentki otrzymują progesteron, który przyjmują do testu ciążowego. Jeśli wynik testu jest dodatni – kontynuują tę terapię, jeśli zaś ujemny – leki należy odstawić. O postępowaniu w konkretnej sytuacji informuje lekarz prowadzący w klinice leczenia niepłodności.

Czy kobieta będąca w takiej ciąży może pracować zawodowo?

Sytuacja znów wygląda podobnie jak w przypadku każdej innej ciąży. To zależy przede wszystkim od charakteru pracy, jaką wykonuje. Nie należy oczywiście dźwigać ciężarów, pracować w warunkach szkodliwych dla zdrowia (np. z chemikaliami, w bardzo niskiej temperaturze) ani pracować w godzinach nocnych. Ale jeśli kobieta ciężarna dobrze się czuje, a jej ciąża przebiega fizjologicznie, jak najbardziej może ona pracować.

Czy większe jest w tym przypadku ryzyko poronienia?

Odsetek poronień jest nieco większy, ale nie wynika to z faktu wykonania procedury in vitro, tylko jest konsekwencją samej niepłodności i jej przyczyn, np. większej liczby plemników z defektami genetycznymi.

Jak wygląda poród po takiej ciąży? Można rodzić w sposób naturalny czy in vitro jest wskazaniem do przeprowadzenia cesarskiego cięcia?

Ciążę wielopłodową po in vitro kończy się cięciem cesarskim. W przypadku ciąży pojedynczej można rodzić naturalnie. I chociaż rekomendacje Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego dopuszczają cesarskie cięcie na życzenie w przypadku ciąży po in vitro, praktyka jest taka, że wskazania do porodu operacyjnego ustala się tak samo jak w przypadku ciąży powstałej naturalnie.

Czy poród po ciąży z in vitro wiąże się z większym ryzykiem powikłań?

W tej kwestii najwięcej zależy od tego, jak długo dana para leczyła się z niepłodności. Badania przeprowadzone w Finlandii sugerują, że im dłużej kobiety starają się o uzyskanie ciąży, tym bardziej narażone są na tzw. powikłania okołoporodowe: częściej trzeba wykonać u nich cesarskie cięcie, częściej rodzą się wcześniaki oraz dzieci z niską masą urodzeniową.

Czy dzieci urodzone z ciąż po in vitro częściej mają wady wrodzone?

Fakty są takie: u dzieci, które przyszły na świat w sposób naturalny, wykrywa się 3 proc. wad wrodzonych, a u tych, które rodzą się po zabiegach wspomaganego rozrodu – 4,5 proc. Ale zdaniem specjalistów od leczenia niepłodności wcale nie oznacza to, że in vitro zwiększa ryzyko wad wrodzonych. To nie metoda leczenia jest przyczyną częstszego ich występowania, a sama niepłodność i związane z nią problemy zdrowotne. Z wielu badań wynika, że wzrost wad wrodzonych u dzieci poczętych in vitro wynika głównie z tego, że kobiety, u których wykonano taki zabieg, były starsze niż te, które zaszły w ciążę w sposób naturalny (i które badano w grupie porównawczej). Sam wiek jest już więc czynnikiem ryzyka, ponieważ wraz z całym organizmem kobiety starzeją się również jej komórki jajowe. Wady wrodzone częściej występują także po ciążach wielopłodowych. Jednak zdecydowana większość dzieci po in vitro – podobnie jak zdecydowana większość dzieci poczętych naturalnie – rodzi się zupełnie zdrowa.

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

DLA CIEBIE ZA DARMO! Szykujesz się do porodu? Chcesz wiedzieć co cię czeka, jak sobie radzić? Co może Ci pomóc? Koniecznie pobierz nasz specjalny poradnik, stworzony przez ekspertów!

Czytaj więcej
Porodówka - przewodnik dla rodzącej mamy, okładka
KOMENTARZE