IN VITRO: czy ciąża po in vitro jest inna?

2013-11-21 15:20 Agnieszka Roszkowska

Po długich staraniach wreszcie jest: ciąża uzyskana metodą in vitro. Wyczekana i upragniona. Ale pojawiają się też niepokój i pytania: czy ciąża z in vitro jest inna? Trudniejsza? Bardziej zagrożona? Czy poród wiąże się z większym ryzykiem? Oto odpowiedzi.

Czy ciążę powstałą w wyniku zabiegu in vitro prowadzi się inaczej niż każdą inną ciążę? Czy musi być ona prowadzona w klinice, w której został przeprowadzony zabieg?

Nie. Ciążę uzyskaną metodą in vitro prowadzi się tak samo jak ciążę powstałą naturalnie. Taka ciąża może być prowadzo na przez każdego ginekologa. I najczęściej tak się dzieje – pacjentki po leczeniu wracają do swoich lekarzy ginekologów. Ciążę można też prowadzić w klinice leczenia niepłodności, ale zwykle u innego lekarza niż ten, który leczy niepłodność, bo ci specjaliści raczej nie mają na to czasu.

Czy w związku z nietypowym sposobem zapłodnienia jest to ciąża wysokiego ryzyka, bardziej zagrożona powikłaniami?

Absolutnie nie. Nie każda ciąża powstała w wyniku zabiegów wspomaganego rozrodu jest ciążą zagrożoną. Sam sposób powstania ciąży, a więc procedura in vitro, nie zwiększa takiego ryzyka. Ale również go nie wyklucza – to może być ciąża zagrożona albo podwyższonego ryzyka. Zwłaszcza że prawdopodobieństwo jest wyższe niż w przypadku ciąży powstałej naturalnie.

Z czego to wynika?

Przyczyn jest kilka. Przede wszystkim większe jest prawdopodobieństwo ciąży wielopłodowej, a każda taka ciąża jest ciążą wysokiego ryzyka i wiąże się z zagrożeniami. Poza tym trzeba pamiętać o tym, że z metody zapłodnienia in vitro korzystają ludzie, którzy zwykle mają już jakieś problemy zdrowotne, co niekiedy może mieć wpływ na przebieg ciąży. No i dochodzi także kwestia wieku – te kobiety, których ciąża powstała dzięki zapłodnieniu metodą in vitro, są zwykle starsze, a to także jest czynnik zwiększa jący ryzyko powikłań.

Jak często zdarza się po in vitro ciąża wielopłodowa i co się z tym wiąże?

Prawdopodobieństwo ciąży wielopłodowej wiąże się z liczbą transferowanych do macicy zarodków. Obecnie transferuje się maksymalnie dwa zarodki, a więc ryzyko jest znacznie mniejsze niż dawniej i jest to ciąża co najwyżej bliźniacza. Ale zdarza się oczywiście znacznie częściej niż przy naturalnym zapłodnieniu: ciąże bliźniacze stanowią ok. 20 proc. ciąż po in vitro. Z ciążą wielopłodową wiąże się większe ryzyko powikłań zarówno dla matki, jak i dla dzieci. Głównym zagrożeniem dla płodów jest wcześniactwo ze wszystkimi jego konsekwencjami (niedobór masy ciała i wzrostu, niedorozwój płuc, zaburzenia wzroku, zaburzenia neurologiczne itd.).

Czy ciąża po in vitro zwiększa ryzyko jakichś schorzeń u matki?

Ciąża pojedyncza nie niesie za sobą większego ryzyka niż ciąża poczęta naturalnie. Ryzyko wiąże się z ciążą wielopłodową, która zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia m.in. cukrzycy, nadciśnienia tętniczego, porodu przedwczesnego.

Czy podczas takiej ciąży kobieta musi wykonywać więcej badań?

Nie ma takiej potrzeby, jeśli ciąża przebiega normalnie. A gdy jest to ciąża mnoga czy związana z wyższym ryzykiem z innego powodu – wtedy lekarz prowadzący kieruje na dodatkowe badania, jeśli są niezbędne. Wygląda to dokładnie tak samo jak w przypadku każdej innej ciąży.

Jakie zalecenia, zakazy czy nakazy dostaje para zaraz po usłyszeniu wiadomości, że udało się uzyskać ciążę?

Są one takie same jak w przypadku ciąż po naturalnym poczęciu, czyli: trzeba unikać nadmiernego wysiłku, sauny, opalania się w solarium, nie należy uprawiać urazowych sportów (jazda na nartach, na rowerze, jazda konna). Wskazane są: spacery, pływanie (jeśli nie ma przeciwwskazań ginekologicznych), gimnastyka dla ciężarnych czy joga. Nie wolno stosować leków na własną rękę i trzeba przyjmować kwas foliowy.

A czy na początku standardowo podaje się leki podtrzymujące ciążę?

W okresie okołotransferowym pacjentki otrzymują progesteron, który przyjmują do testu ciążowego. Jeśli wynik testu jest dodatni – kontynuują tę terapię, jeśli zaś ujemny – leki należy odstawić. O postępowaniu w konkretnej sytuacji informuje lekarz prowadzący w klinice leczenia niepłodności.

Czy kobieta będąca w takiej ciąży może pracować zawodowo?

Sytuacja znów wygląda podobnie jak w przypadku każdej innej ciąży. To zależy przede wszystkim od charakteru pracy, jaką wykonuje. Nie należy oczywiście dźwigać ciężarów, pracować w warunkach szkodliwych dla zdrowia (np. z chemikaliami, w bardzo niskiej temperaturze) ani pracować w godzinach nocnych. Ale jeśli kobieta ciężarna dobrze się czuje, a jej ciąża przebiega fizjologicznie, jak najbardziej może ona pracować.

Czy większe jest w tym przypadku ryzyko poronienia?

Odsetek poronień jest nieco większy, ale nie wynika to z faktu wykonania procedury in vitro, tylko jest konsekwencją samej niepłodności i jej przyczyn, np. większej liczby plemników z defektami genetycznymi.

Jak wygląda poród po takiej ciąży? Można rodzić w sposób naturalny czy in vitro jest wskazaniem do przeprowadzenia cesarskiego cięcia?

Ciążę wielopłodową po in vitro kończy się cięciem cesarskim. W przypadku ciąży pojedynczej można rodzić naturalnie. I chociaż rekomendacje Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego dopuszczają cesarskie cięcie na życzenie w przypadku ciąży po in vitro, praktyka jest taka, że wskazania do porodu operacyjnego ustala się tak samo jak w przypadku ciąży powstałej naturalnie.

Czy poród po ciąży z in vitro wiąże się z większym ryzykiem powikłań?

W tej kwestii najwięcej zależy od tego, jak długo dana para leczyła się z niepłodności. Badania przeprowadzone w Finlandii sugerują, że im dłużej kobiety starają się o uzyskanie ciąży, tym bardziej narażone są na tzw. powikłania okołoporodowe: częściej trzeba wykonać u nich cesarskie cięcie, częściej rodzą się wcześniaki oraz dzieci z niską masą urodzeniową.

Czy dzieci urodzone z ciąż po in vitro częściej mają wady wrodzone?

Fakty są takie: u dzieci, które przyszły na świat w sposób naturalny, wykrywa się 3 proc. wad wrodzonych, a u tych, które rodzą się po zabiegach wspomaganego rozrodu – 4,5 proc. Ale zdaniem specjalistów od leczenia niepłodności wcale nie oznacza to, że in vitro zwiększa ryzyko wad wrodzonych. To nie metoda leczenia jest przyczyną częstszego ich występowania, a sama niepłodność i związane z nią problemy zdrowotne. Z wielu badań wynika, że wzrost wad wrodzonych u dzieci poczętych in vitro wynika głównie z tego, że kobiety, u których wykonano taki zabieg, były starsze niż te, które zaszły w ciążę w sposób naturalny (i które badano w grupie porównawczej). Sam wiek jest już więc czynnikiem ryzyka, ponieważ wraz z całym organizmem kobiety starzeją się również jej komórki jajowe. Wady wrodzone częściej występują także po ciążach wielopłodowych. Jednak zdecydowana większość dzieci po in vitro – podobnie jak zdecydowana większość dzieci poczętych naturalnie – rodzi się zupełnie zdrowa.

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, jaki wpływ na zdrowie mamy i dziecka ma cesarskie cięcie oraz jakie jest ryzyko ciąży po 40. roku życia. Przeczytaj również, jak wybrać najlepsze krzesełko do karmienia i jak skompletować eko-wyprawkę

Kup dostęp od 2,50 zł
okładka 10/19
KOMENTARZE