Nastolatki coraz częściej doświadczają internetowego linczu. Jak o tym rozmawiać?

Internetowy lincz może zacząć się od jednego wpisu i w krótkim czasie wykluczyć młodego człowieka z grupy rówieśniczej. Dlatego warto rozmawiać z nastolatkiem nie tylko o hejcie, ale także o odpowiedzialności za każde słowo i reakcję w sieci. Eksperci podpowiadają, jak zrobić to mądrze i bez moralizowania.

Matka rozmawia z córką na kanapie w salonie, trzymając telefon, symbolizując znaczenie rozmów rodziców z nastolatkami o cancel culture i odpowiedzialności za słowa w internecie, o czym więcej przeczytasz na naszym portalu.
Autor: stockbusters/ Getty Images Lajk też ma znaczenie. Rodzice powinni porozmawiać z nastolatkami o cancel culture
  • Cancel culture może prowadzić do wykluczenia i silnego stresu u nastolatków.
  • Najlepiej rozmawiać o tym na przykładzie głośnych wydarzeń z internetu, zadając otwarte pytania.
  • Dziecko powinno wiedzieć, że wpisy, zdjęcia i wiadomości mogą pozostać w sieci na długo.
  • Warto uczyć nastolatka, by nie wspierał internetowych nagonkek lajkami ani komentarzami.
  • Najlepszym wsparciem dla ofiary hejtu często jest prywatna wiadomość i okazanie empatii.

Co to jest cancel culture i dlaczego niszczy relacje nastolatków?

Zjawisko cancel culture, czyli tak zwana kultura anulowania, to nic innego jak publiczne odrzucenie i potępienie kogoś za jego słowa lub zachowanie. W praktyce to często po prostu nowoczesna forma znęcania się, która zamiast uczyć, natychmiast wyklucza z grupy. Dzieci potrafią błyskawicznie zorganizować się w internecie, by wspólnie ukarać rówieśnika za jeden błąd.

Jak możemy przeczytać na łamach portalu Psychology Today, takie odrzucenie jest wyjątkowo bolesne dla dorastających dzieci, które najbardziej na świecie potrzebują akceptacji kolegów. Cały proces dzieje się bardzo szybko, często bez żadnych wyjaśnień, co wywołuje u nastolatka ogromny stres i zwyczajnie niszczy jego sieć kontaktów. W efekcie młody człowiek zostaje zupełnie sam, narażony na drwiny i ataki ze strony innych.

Hejt w przedszkolu i szkole - Plac Zabaw odc. 1

Jak uczyć nastolatka odpowiedzialności za słowa w internecie?

Rozmowa o zachowaniu w sieci to długi proces, a żeby ułatwić twojemu dziecku zrozumienie tematu, warto wracać do kilku podstawowych zasad przypominanych przez organizację Federal Trade Commission:

  • zawsze myśl przed publikacją, ponieważ wszystko zostawia trwały ślad w sieci
  • nawet prywatne wiadomości czy zdjęcia mogą zostać zachowane i przekazane dalej (ktoś może po prostu zrobić zrzut ekranu)
  • nigdy nie używaj wielkich liter podczas pisania, bo w internecie oznacza to krzyk
  • szanuj uczucia innych i pamiętaj, że po drugiej stronie ekranu siedzi żywy człowiek
  • jeśli chcesz udostępnić w internecie coś o innej osobie, najpierw poproś ją o zgodę

Te proste nawyki to absolutna podstawa, która uświadamia młodym ludziom, że ich codzienne odpowiedzialności za słowa w internecie mają całkiem realne konsekwencje.

Jak zacząć z dzieckiem rozmowę o kulturze anulowania?

Najlepszym sposobem na rozpoczęcie takiej pogawędki jest wykorzystanie aktualnych wiadomości z sieci o osobach, które zostały odrzucone przez internautów. Taki mały zabieg daje dziecku bezpieczną przestrzeń do wyrażenia opinii bez konieczności opowiadania o osobistych problemach w szkole. Dobrym pomysłem może być zadawanie otwartych pytań, na przykład o to, czy kultura anulowania i przekreślanie kogoś za jedną pomyłkę to na pewno dobre rozwiązanie. Warto też uważnie i z empatią słuchać odpowiedzi nastolatka, nie zbywając jego obaw uwagami, że cała szkolna afera minie za kilka dni. Tydzień dla młodego człowieka wydaje się wiecznością, dlatego nasze codzienne wsparcie odgrywa tu kluczową rolę.

Co robić, gdy rówieśnik pada ofiarą linczu w internecie?

Widok wyśmiewanego kolegi z klasy bywa dla dziecka trudny, dlatego warto na spokojnie przegadać z nim sposoby mądrego reagowania, o których z kolei wspomina serwis StopBullying. Podstawą jest to, aby nastolatek sam nie brał udziału w internetowej nagonce, co oznacza całkowity brak polubień czy komentarzy pod krzywdzącymi wpisami. Zamiast odpowiadać złością czy publicznie wdawać się w niepotrzebne kłótnie, o wiele lepszym krokiem będzie odejście od telefonu i napisanie do ofiary krótkiej wiadomości prywatnej. Dzięki takiemu wsparciu odrzucone dziecko dowiaduje się, że komuś na nim zależy i że wcale nie wszyscy pochwalają to okrutne zachowanie.

Nasi rodzice byli skupieni na tym, co robiliśmy źle? Ekspertka o błędzie swojej mamy