Dziecko gorzej zachowuje się przy mamie? To może być największy komplement

2026-01-30 10:58

Przy jednym rodzicu dziecko jest aniołem, a w obecności drugiego rozpętuje prawdziwą burzę. Większość z nas od razu myśli, że to dowód na błędy wychowawcze lub brak konsekwencji. Tymczasem prawda jest zaskakująca i wcale nie świadczy o porażce. Wręcz przeciwnie, może być największym komplementem dla rodzica.

Dziecko najgorzej zachowuje się przy mamie

i

Autor: Halfpoint/ Getty Images Dziecko najgorzej zachowuje się przy mamie? To niezwykle częste!
  • Badacze odkryli, dlaczego dziecko najgorzej zachowuje się przy rodzicu, z którym czuje się najbezpieczniej
  • Różne podejście do wychowania nie jest błędem, a uczy dziecko elastyczności emocjonalnej i społecznego dostosowania
  • Analiza polskich rodzin z 2025 roku potwierdza, że odmienne relacje z mamą i tatą mogą zmniejszać przyszłe problemy z zachowaniem
  • Spójność w wychowaniu nie oznacza identycznych zasad, ale przewidywalność reakcji każdego z rodziców

Dlaczego dziecko inaczej zachowuje się przy mamie, a inaczej przy tacie?

To scenariusz znany w wielu domach: z jednym rodzicem dziecko współpracuje i jest spokojne, a w obecności drugiego zamienia się w małego tyrana. Pierwsza myśl? Zapewne jedno z was jest zbyt pobłażliwe lub za mało stanowcze. Tymczasem to nie konkurs na „lepszego rodzica”, a złożony i naturalny mechanizm rozwojowy, który naukowcy dopiero zaczynają w pełni rozumieć.

Nowe badania rzucają światło na to zjawisko, pokazując, że dziecko nie manipuluje, lecz w ten sposób testuje granice. Według publikacji z bazy PMC z 2024 roku, maluchy instynktownie sprawdzają, która strategia przetrwania działa najlepiej z każdą z bliskich osób. Uczą się w ten sposób, czyje reakcje są przewidywalne i bezpieczne, co jest kluczowym elementem budowania więzi i poczucia bezpieczeństwa.

Pozytywna Dyscyplina- Plac Zabaw odc. 21

Gdy rodzice mają inne podejście do wychowania. Jak to wpływa na dziecko?

Próby ujednolicenia stylu wychowawczego na siłę mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Analiza przeprowadzona przez Narodowe Instytuty Zdrowia (NIH) w 2025 roku na grupie 574 polskich rodzin pokazała coś zaskakującego. Aż 68% nastolatków miało różne style przywiązania do matki i ojca, a jednocześnie o 23% rzadziej przejawiało problemy z zachowaniem niż ich rówieśnicy z jednolitym stylem przywiązania.

Jak to możliwe? Według publikacji w „Frontiers in Psychology” z ubiegłego roku, takie zróżnicowane relacje uczą dziecko elastyczności emocjonalnej i lepszego dostosowywania się do różnych sytuacji społecznych. Co ciekawe, wspomniane badanie wskazuje, że polskie dzieci częściej niż ich rówieśnicy z krajów zachodnich wykazują tzw. „specyficzność relacyjną”, czyli naturalną zdolność do odmiennego reagowania na każdego z rodziców.

Spójność w wychowaniu. Dlaczego jest ważniejsza niż identyczne zasady?

Kluczem do spokoju nie jest więc bycie identycznymi klonami wychowawczymi, ale bycie „spójnymi w różnorodności”. Analiza NIH z 2024 roku podkreśla, że dziecko nie potrzebuje, aby oboje rodzice reagowali tak samo, ale musi wiedzieć, jak zareaguje każdy z nich. Ta przewidywalność daje mu poczucie bezpieczeństwa i sprawia, że nie musi tracić energii na ciągłe testowanie granic. Niestety, ta sama analiza pokazała, że aż 42% polskich rodziców nie zdaje sobie sprawy, że ich pociecha może mieć zupełnie inne potrzeby wobec każdego z nich i nie traktuje tego jako naturalnego zjawiska.

M jak Mama Google News

Dlaczego dziecko najgorzej zachowuje się przy rodzicu, z którym czuje się najbezpieczniej?

Często bywa tak, że dziecko swoje najtrudniejsze emocje i największe wybuchy złości rezerwuje dla tego rodzica, z którym na co dzień ma najlepszy kontakt. Choć jest to bolesne, a wybuchy złości u dziecka mogą być dla rodzica trudnym doświadczeniem, w rzeczywistości to ogromny komplement. Oznacza to, że maluch czuje się przy tej osobie na tyle bezpiecznie, że może wreszcie zrzucić maskę i pokazać swoje prawdziwe, trudne emocje.

Potwierdzają to badania neurofizjologiczne opublikowane w czasopiśmie „eLife” w 2024 roku. Wykazały one, że w sytuacjach stresowych synchronizacja fal mózgowych między dzieckiem a rodzicem jest najsilniejsza. To właśnie przy tym rodzicu, który stanowi „bezpieczną bazę”, dziecko pozwala sobie na emocjonalny wybuch, bo podświadomie wie, że zostanie przyjęte i zaopiekowane nawet w najtrudniejszym momencie.

Jak wspólnie ustalać granice, gdy macie różne podejście? Kluczowe zasady

Najważniejszym narzędziem jest tzw. „współregulacja”, o której wspomina badanie NIH z 2025 roku. Oznacza ona, że rodzice, mimo różnic w podejściu, aktywnie się wspierają, zwłaszcza w trudnych sytuacjach, i nigdy nie podważają swojego autorytetu przy dziecku, co jest fundamentem spójności rodzicielskiej. W polskim kontekście, gdzie tradycyjny podział ról lub migracja zarobkowa sprawiają, że to matki są często postrzegane jako bardziej dostępne emocjonalnie, to właśnie one częściej stają się poligonem do testowania granic. Kluczowe jest wtedy, aby drugi rodzic stanowił wsparcie i potwierdzał ustalone zasady, tworząc dla dziecka jasny i przewidywalny, choć zróżnicowany, system rodzinny.