- Nadmiar hałasu i bodźców uruchamia u dziecka reakcję „walki lub ucieczki”
- Objawy to m.in. zasłanianie uszu, płacz, rozdrażnienie i uciekanie z hałasu
- Ekrany i grające zabawki mogą nasilać przeciążenie układu nerwowego
- Dzieci są bardziej wrażliwe, bo ich mózg dopiero uczy się filtrować bodźce
- Pomaga ograniczenie hałasu, porządek w zabawkach i stworzenie spokojnej przestrzeni
Przebodźcowanie u dziecka. Jak hałas i ekrany wpływają na malucha?
Codziennie nasze dzieci uderza ściana dźwięków, migających obrazków w telefonie i widok góry zabawek rozsypanych na dywanie. Taki natłok informacji z otoczenia sprawia, że maluch szybko staje się marudny i po prostu zmęczony. Zwykłe wyjście do głośnego centrum handlowego czy oglądanie hałaśliwej bajki potrafi całkowicie wybić dziecko z naturalnego rytmu.
Jak możemy przeczytać na stronie Cleveland Clinic, wszystko rozbija się o tak zwany współczulny układ nerwowy. Kiedy wokół jest za dużo hałasu, a zmysły są mocno przeciążone, organizm włącza tryb ucieczki i walki. Właśnie dlatego nadmiar bodźców fizjologicznie męczy ciało i wywołuje u dziecka silny stres.
Jakie są objawy przebodźcowania? Po tym poznasz, że dziecko ma dość
Czasami trudno odróżnić zwykłe zmęczenie od momentu, w którym zmysły malucha są już całkowicie przeciążone. Zgodnie z informacjami z portalu Medical News Today, warto zwrócić uwagę na następujące nietypowe zachowania u dziecka:
- zasłanianie uszu rączkami lub chowanie twarzy
- zaciskanie powiek w mocno oświetlonych miejscach
- niepokój, płacz i ogólne rozdrażnienie
- uciekanie z głośnych i zatłoczonych pomieszczeń
- nagła trudność w nawiązaniu normalnej rozmowy z rodzicem
Kiedy zauważysz takie reakcje, dobrym pomysłem jest szybkie zabranie malucha w ciche i spokojne miejsce. To jasny sygnał od organizmu, że układ nerwowy dziecka potrzebuje natychmiastowego odpoczynku od hałasu i ostrego światła.
Jak zorganizować pokój, żeby zapewnić dziecku spokój i wyciszenie?
Żeby zmniejszyć ryzyko przebodźcowania, warto wprowadzić w pokoju jasne zasady układania zabawek, o czym wspomina publikacja w bazie PubMed Central. Pluszaki czy klocki najlepiej chować do zamkniętych, plastikowych pudełek z pokrywkami i układać je w jedno stałe miejsce, żeby nie rozpraszały wzroku malucha. Dobrym pomysłem jest też stworzenie cichego kącika, na przykład rzucenie w róg dużej i miękkiej pufy, gdzie dziecko będzie mogło po prostu poleżeć i odpocząć. Warto pamiętać, że maluchy bardzo lubią rutynę i czują się znacznie bezpieczniej, kiedy wyciszają się zawsze w tym samym, dobrze znanym im pokoju.
Dlaczego małe dzieci ulegają przebodźcowaniu o wiele szybciej niż my?
My jako dorośli potrafimy w miarę szybko zignorować grające w tle radio, migający telewizor czy głośną rozmowę sąsiadów za ścianą. Nasz mózg przez lata nauczył się sprawnie filtrować takie codzienne i zupełnie niepotrzebne dźwięki. Dla małego dziecka każda taka sytuacja to wciąż nowość, która pochłania mnóstwo cennej energii.
Dzieci są po prostu o wiele bardziej podatne na przeciążenie zmysłów, bo ich układ nerwowy wciąż rośnie i uczy się radzić sobie z otaczającym światem. Kiedy zmysły wzroku i słuchu dostają za dużo informacji w tym samym czasie, maluch nie potrafi jeszcze samodzielnie odciąć się od hałasu. Dlatego tak ważne jest dbanie o to, by w domu panowała w miarę spokojna atmosfera, wolna od krzyku i ciągle grających ekranów.