Maluch nie chce zejść z rąk? Eksperci wyjaśniają, co naprawdę chce ci powiedzieć

Maluch nie chce iść sam, tylko wyciąga ręce do rodzica? To nie zawsze oznacza zmęczenie czy przyzwyczajenie do noszenia. Eksperci wskazują, że dziecko może w ten sposób szukać poczucia bezpieczeństwa albo próbować poradzić sobie z nadmiarem bodźców. Sprawdź, jak rozpoznać różnicę.

Kobieta w czarnym t-shircie i z włosami spiętymi w kok, trzyma na rękach wtulone w nią małe dziecko w biało-niebieskiej koszulce w paski, stojąc w jasnej kuchni i mieszając coś w misce. Dziecko na rękach rodzica szuka poczucia bezpieczeństwa, o czym przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Zanuck/ Getty Images Przebodźcowanie u dziecka. Kiedy noszenie pomaga się wyciszyć?
  • Noszenie na rękach często wynika z naturalnej potrzeby bliskości i budowania poczucia bezpieczeństwa.
  • Dziecko może domagać się przytulenia także wtedy, gdy jest przebodźcowane lub zmęczone.
  • Mocny, spokojny uścisk pomaga wielu dzieciom szybciej się wyciszyć.
  • Warto obserwować przyczynę zachowania, zamiast automatycznie odmawiać noszenia.
  • Odpowiednia technika podnoszenia dziecka chroni plecy rodzica przed przeciążeniem.

Dlaczego dziecko ciągle chce na ręce? Naturalna potrzeba bliskości

Kiedy maluch wyciąga do ciebie rączki i domaga się noszenia, często po prostu szuka bliskości i poczucia bezpieczeństwa. To całkowicie normalny etap rozwoju, bo mózg dziecka potrzebuje ciągłej wymiany sygnałów z rodzicem. Gdy maluch gaworzy lub płacze, a ty odpowiadasz mu uściskiem, budujecie w ten sposób silną więź, która uczy go relacji z ludźmi.

Mechanizm ten opiera się na prostym kontakcie, który jest bardzo ważny dla rozwoju niemowlaka lub starszaka. Jak możemy przeczytać na stronie Center on the Developing Child at Harvard University, codzienne przytulanie i odpowiadanie na potrzeby dziecka dosłownie kształtują jego układ nerwowy. Brak takich ciepłych reakcji z twojej strony mógłby wywołać u malucha niepotrzebny stres i zalać jego ciało hormonami stresu.

Bunt dwulatka - Plac Zabaw odc. 6

Przebodźcowanie u dziecka. Kiedy noszenie to ratunek dla zmysłów

Zdarza się jednak, że dziecko prosi o wzięcie na ręce, ponieważ czuje się przytłoczone tym, co dzieje się dookoła. Głośne dźwięki, mocne światło czy ostre zapachy w centrum handlowym sprawiają, że maluch po prostu nie radzi sobie z nadmiarem docierających do niego sygnałów. Wtedy twoje ramiona stają się dla niego bezpieczną kryjówką, która odcina go od niechcianego dotyku czy hałasu na zewnątrz.

Zwykłe wzięcie na ręce i mocne przytulenie działa w takich chwilach jak naturalny uspokajacz. Według materiałów przygotowanych przez Department of Education w Nowej Południowej Walii, taki głęboki ucisk pomaga dziecku wyciszyć organizm i uniknąć ataku histerii. Co ciekawe, w tak nerwowych momentach warto po prostu mocno przytulić malucha w ciszy, bez używania słów, które mogłyby być dla niego tylko kolejnym obciążeniem do przetworzenia.

Jak radzić sobie z częstym noszeniem dziecka? Sprawdzone sposoby

Zanim odruchowo podniesiesz malucha z podłogi, warto zastanowić się nad powodem jego zachowania i zadbać o swoje własne plecy:

  • jeśli dziecko jest po prostu zmęczone chodzeniem, dobrym rozwiązaniem jest zachęcanie go do spacerowania na krótkich dystansach (na przykład od ławki do drzewa)
  • gdy powodem jest nadmiar bodźców, warto rozważyć założenie maluchowi słuchawek wygłuszających w głośnych miejscach
  • podczas podnoszenia dziecka warto pamiętać o uginaniu kolan, trzymaniu prostych pleców i pracy mięśni ud, aby nie przeciążać kręgosłupa
  • wygodnym pomysłem bywa kucanie do poziomu dziecka, kiedy chcesz je ubrać lub umyć w wannie

Jeśli czujesz, że brakuje ci sił, nie warto krępować się z proszeniem o pomoc bliskich osób. Dobrze jest pozwolić partnerowi, babci czy przyjaciółce ponosić płaczące dziecko, abyś mogła wyjść do innego pokoju i złapać chwilę oddechu w samotności.

Kiedy maluch zacznie chodzić sam? Pozwól mu na swobodne odkrywanie

Ciągłe noszenie dziecka bywa wyczerpujące fizycznie i emocjonalnie, dlatego warto pamiętać, że ten wymagający czas z wiekiem po prostu mija. Jak radzi organizacja Public Health Agency, dobrze jest od czasu do czasu zrezygnować ze spacerówki i pozwalać maluchowi na samodzielne spacery, gdy tylko ma na to ochotę. Kiedy w stresującej sytuacji weźmiesz dziecko na ręce i dasz mu poczucie bezpieczeństwa, ono ostatecznie samo poczuje się gotowe, by zejść na ziemię. Zregenerowany i spokojny maluch z wielką chęcią wróci do zabawy i odkrywania świata, a to w końcu da twoim rękom i plecom upragniony odpoczynek.

12 rzeczy, których nie lubi dwulatek