- Silny stres u dziecka może powodować realny ból brzucha i głowy.
- Objawy fizyczne bez choroby to tzw. somatyzacja, związana z hormonami stresu.
- Przyczyną mogą być konflikty z rówieśnikami, zmiany w życiu lub napięcia w domu.
- Dziecko naprawdę odczuwa ból, nawet jeśli badania nie wykazują choroby.
- Stała rutyna, rozmowa i wsparcie pomagają skutecznie zmniejszyć napięcie.
Dlaczego dziecko boli brzuch i głowa ze stresu? Wyjaśniamy
Wielu rodziców dobrze zna tę sytuację, gdy maluch skarży się na ból, a tak naprawdę wcale nie jest przeziębiony. Jak możemy przeczytać na portalu Mayo Clinic Health System, stres to zupełnie naturalna reakcja ciała i głowy na trudne wydarzenia. Kiedy twoje dziecko mocno się denerwuje, jego ciało reaguje tak, jakby walczyło z chorobą, nawet jeśli w pobliżu nie ma żadnego wirusa czy bakterii.
Jak to dokładnie działa? Kiedy dziecko jest przestraszone lub niespokojne, do jego krwi trafia duża ilość kortyzolu, czyli hormonu stresu. Mówiąc najprościej, nagromadzone nerwy zamieniają się w prawdziwy ból i lekarze nazywają to zjawisko somatyzacją. Właśnie dlatego trudny dzień w przedszkolu lub kłótnia z kolegą na placu zabaw mogą skończyć się silnymi skurczami brzucha albo pulsującym bólem głowy u naszego malucha.
Co wywołuje silny stres u dziecka? Najczęstsze przyczyny
Czasami trudno zgadnąć, co tak bardzo martwi nasze dziecko, ale powody są zazwyczaj bardzo przyziemne i bliskie jego codziennemu życiu. Główne powody dziecięcych nerwów to:
- problemy z rówieśnikami w szkole lub na podwórku
- przejście do nowej klasy albo zmiana szkoły
- konflikty w domu i częste kłótnie rodziców
- duże życiowe zmiany, jak na przykład rozwód
Warto pamiętać, że nawet z pozoru mała i błaha sprawa może wywołać u dziecka ogromny lęk. Maluch może wtedy narzekać na bóle bez wyraźnej przyczyny, szybko bijące serce czy uporczywe mdłości.
Dziecko odczuwa ból, ale lekarz nic nie widzi. Wyjaśniamy powody
Często bywa tak, że zaniepokojony rodzic idzie z maluchem do przychodni, ale lekarz po badaniach rozkłada ręce, bo wszystko wygląda dobrze. Zgodnie z informacjami z portalu The Royal Children's Hospital Melbourne, mówimy wtedy o fizycznych objawach bez podłoża medycznego. Oznacza to po prostu, że twoje dziecko naprawdę czuje silny ból, ale jego powodem nie jest żadna choroba.
W takich chwilach dzieci często wpadają w błędne koło, bo zaczynają się jeszcze bardziej martwić swoim zdrowiem i skupiają całą uwagę na tym, jak bardzo boli je głowa lub brzuch. Mogą nawet myśleć, że pan doktor po prostu czegoś nie zauważył, a sam strach przed byciem chorym mocno potęguje złe samopoczucie. Jeśli maluch bardzo boi się pójść rano do szkoły, same myśli o lekcjach mogą wywołać u niego zawroty głowy, przez co jest święcie przekonany, że zachorował i musi zostać w łóżku.
Jak pomóc dziecku radzić sobie ze stresem? Sprawdzone sposoby
Kiedy widzisz, że twoje dziecko źle się czuje z powodu nerwów, spróbuj odwrócić jego uwagę wspólną zabawą lub wzięciem kilku głębokich oddechów. Amerykańska Akademia Pediatrii podpowiada, że ogromne znaczenie ma codzienna domowa rutyna, czyli stałe pory jedzenia i spania, ponieważ to daje maluchowi poczucie bezpieczeństwa oraz spokoju. Dobrym pomysłem może być spędzanie z nim chociaż 10 minut dziennie sam na sam bez włączonego telewizora i uczenie go pozytywnego myślenia na co dzień. Warto też pomóc dziecku znaleźć bezpieczny azyl w jego pokoju, a jeśli lęki nie mijają i ból ciągle wraca, dobrym krokiem będzie ponowna rozmowa z lekarzem lub pomyślenie o terapii, która uczy radzenia sobie z emocjami.