Wydawałoby się, że podjęcie decyzji o wyjściu z domu nie należy do tych skomplikowanych. Jednak rodzice, zanim wyjdą na spacer, muszą przeanalizować wszystkie „za” i „przeciw”. Zimą problemem wydają się ujemne temperatury. Ale czy one na pewno zmuszają nas do zostania w czterech kątach?
O zimowe spacery zapytałam eksperta, na moje pytania odpowiedział dr hab. n. med. Ernest Kuchar, pediatra i ekspert chorób zakaźnych Grupy LUX MED.
Spis treści
- Czy w mróz możemy wyjść z dzieckiem na spacer?
- Czy dieta dziecka w mroźne dni powinna wyglądać inaczej?
- Kaloryfery na maksa czy wręcz przeciwnie? O jakich zasadach pamiętać w domu?
- Czerwone policzki od zimna to objaw dobrej zabawy? Co powinno nas zaniepokoić po powrocie do domu?
- Kiedy zimno jest niebezpieczne?
Czy w mróz możemy wyjść z dzieckiem na spacer?
Dr hab. n. med. Ernest Kuchar: Głównym celem wyjścia na zewnątrz jest aktywność ruchowa. Dzieci potrzebują ruchu podobnie jak snu i jedzenia. Mróz sam w sobie nie jest przeciwwskazaniem do spacerów z dzieckiem. Jeśli dziecko jest zdrowe i dobrze się czuje, wyjście na świeże powietrze zimą może wspierać odporność i poprawiać samopoczucie.
Kluczowe jest odpowiednie ubranie, trzywarstwowe, tak aby nie dopuścić ani do wychłodzenia, ani do przegrzania. Należy zadbać o ochronę głowy, szyi, dłoni i stóp, a skórę twarzy zabezpieczyć kremem ochronnym przeznaczonym na mróz. Przy bardzo niskich temperaturach lub silnym wietrze spacery powinny być krótsze.
Spacer nie jest wskazany także wtedy, gdy dziecko ma gorączkę, objawy infekcji lub gdy jakość powietrza jest zła. Przy temp do -10 st. C aktywność na świeżym powietrzu dla większości zdrowych dzieci i dorosłych jest korzystna (ruch, sen, nastrój), o ile spełnione są warunki: brak wychłodzenia, brak przemoknięcia, sensowny czas ekspozycji, dobra odzież.
Ryzyka, których realnie się obawiamy, to głównie odmrożenia i hipotermia (zwłaszcza przy wietrze, wilgoci i złym ubraniu). Kluczowe jest tu ubieranie warstwowe, chroniące przed wychłodzeniem i przegrzaniem oraz zabezpieczenie skóry twarzy kremem.
Należy jednak pamiętać o granicach bezpieczeństwa - w przypadku niemowląt spacer odradza się, gdy temperatura spada poniżej minus dziesięciu stopni, a silny wiatr zawsze powinien być sygnałem do skrócenia przebywania na dworze. Kluczowe jest odczucie zimna (wiatr!) i to, czy dziecko robi się spocone lub mokre.
Praktycznie:
przy -10 st. C bez silnego wiatru: często dobrze tolerowane są 30-60 min, z zasadą „kontrola co 10-15 min” (dłonie, stopy, policzki, komfort). Jeśli jest wiatr, wilgoć, zabawa w śniegu - sensowniej krócej i robić przerwy na ogrzanie. Gdy temperatura (lub wind-chill) schodzi do poziomów „wysokiego ryzyka”, zaleca się ograniczanie lub zrezygnowanie z wyjść.
Kanadyjskie zalecenia mówią o ograniczaniu czasu już od ok. -15 st. C, a przy ekstremach typu -27 st. C (z wiatrem lub bez) lepiej nie wychodzić z dziećmi na zewnątrz.
Jak się ubrać przy temperaturze -10°C (dziecko i dorosły)?
Pomocna okaże się zasada trzech warstw:
- Bielizna: oddychająca, odprowadzająca wilgoć (raczej nie bawełna).
- Ocieplenie: polar/wełna.
- Zewnętrzna: wiatro-/wodoodporna.
Do tego obowiązkowo:
- czapka (duża utrata ciepła przez głowę),
- rękawice (najlepiej „łapawice” u małych dzieci),
- szalik/komin osłaniający szyję i policzki,
- ciepłe skarpety + ocieplane, nieprzemakalne buty (luźniej, by nie uciskać krążenia).
Kiedy przerwać i wejść do środka (sygnały alarmowe)
Wejdźcie i ogrzejcie się, jeśli pojawią się: nasilone dreszcze, senność, spowolnienie, dezorientacja (podejrzenie hipotermii), drętwienie, ból, „woskowa”/blada skóra palców, uszu, nosa (podejrzenie odmrożenia).
U małych dzieci alarmem alarmujące może być to, że jest „dziwnie ciche”, apatyczne, oraz przejawia niechęć do jedzenia i picia.
Czy dieta dziecka w mroźne dni powinna wyglądać inaczej?
Zimą dieta dziecka nie musi się znacząco zmieniać, ale warto zwrócić uwagę na to, aby posiłki były ciepłe, regularne i zbilansowane. W chłodne dni dzieci chętniej jedzą zupy, dania jednogarnkowe czy potrawy na bazie kasz, które pomagają utrzymać komfort cieplny organizmu. Zimą w naturalny sposób dzieci mają ochotę na potrawy bardziej kaloryczne np. zupa grochowa czy fasolowa. Należy również pamiętać o odpowiednim nawodnieniu, ponieważ zimą dzieci słabiej czują pragnienie. W okresie jesienno-zimowym szczególnie istotna jest także suplementacja witaminy D, zgodnie z aktualnymi zaleceniami dla wieku dziecka.
Kaloryfery na maksa czy wręcz przeciwnie? O jakich zasadach pamiętać w domu?
Zdecydowanie nie należy przegrzewać pomieszczeń. Nasz organizm nie lubi dużych różnic temperatury. Zbyt wysoka temperatura w pomieszczeniach zamkniętych prowadzi tez do wysuszania śluzówek, może pogarszać jakość snu i zwiększać podatność na infekcje.
Wilgotność w pomieszczeniach powinna wynosić od 40 proc. do 60 proc. Optymalna temperatura w pomieszczeniach, w których przebywa dziecko, to około 20–22 stopni w ciągu dnia i nieco mniej w nocy. Bardzo ważne jest regularne wietrzenie mieszkania, nawet zimą oraz dbanie o odpowiednią wilgotność powietrza, zwłaszcza w sezonie grzewczym.
Czerwone policzki od zimna to objaw dobrej zabawy? Co powinno nas zaniepokoić po powrocie do domu?
Czerwone policzki po spacerze są najczęściej naturalną reakcją naczyń krwionośnych na zimno i zwykle nie stanowią powodu do niepokoju, szczególnie jeśli po powrocie do ciepłego pomieszczenia szybko wracają do normalnego koloru. Niepokój powinny natomiast wzbudzić sytuacje, w których skóra pozostaje bardzo blada, sina lub marmurkowa, pojawia się ból, pieczenie lub drętwienie. Nie wolno dopuszczać do sytuacji by pojawiły się pęcherze czy twarda, woskowata skóra. Takie objawy mogą świadczyć o odmrożeniu i wymagają konsultacji z lekarzem.
Kiedy zimno jest niebezpieczne?
Zimno staje się niebezpieczne przede wszystkim wtedy, gdy dziecko jest źle ubrane, przemoczone lub przebywa na mrozie zbyt długo, zwłaszcza przy silnym wietrze, który potęguje utratę ciepła.
Ryzyko wychłodzenia jest większe u niemowląt i małych dzieci (niekorzystny stosunek powierzchni ciała do masy) oraz dzieci z chorobami przewlekłymi, ponieważ ich organizm gorzej radzi sobie z regulacją temperatury.
W takich sytuacjach kluczowa jest uważna obserwacja dziecka i szybka reakcja na pierwsze oznaki dyskomfortu. Jeśli cokolwiek budzi niepokój, zawsze warto skonsultować się z lekarzem.