- Brak reakcji na ból może wskazywać na podwrażliwość sensoryczną (hiporeaktywność)
- Dzieci z tym problemem często szukają silnych bodźców – wpadają na przedmioty, mocno się przytulają
- Objawy łatwo pomylić z „charakterem” lub zwykłą niezdarnością
- W Polsce wielu rodziców wskazuje na bagatelizowanie problemu przez lekarzy
- Pomagają proste zabawy proprioceptywne, np. skakanie, „chód zwierząt” czy siłowanie
Dziecko nie reaguje na ból po upadku? Wyjaśniamy, czym jest podwrażliwość sensoryczna
Twoje dziecko upada, otrzepuje się i biegnie dalej bez jednej łzy, jakby nic się nie stało? To, co często bierzemy za niezwykłą odwagę lub wysoką odporność na ból, może być objawem podwrażliwości sensorycznej, znanej też jako hiporeaktywność. Jest to stan, w którym układ nerwowy malucha potrzebuje znacznie silniejszych bodźców z otoczenia, aby je w ogóle zauważyć i odpowiednio przetworzyć.
Według analizy opublikowanej przez National Institutes of Health (NIH) w 2024 roku, mózg dziecka z podwrażliwością reaguje na bodźce z opóźnieniem lub w bardzo ograniczonym stopniu. Dlatego maluch aktywnie poszukuje intensywniejszych doznań. Może wpadać na meble, bardzo mocno się przytulać czy głośno krzyczeć, aby „dostroić” swój układ nerwowy. To nie jest złośliwość ani typowa niezdarność, a naturalna potrzeba jego organizmu, by w ogóle coś poczuć.
Niezdarność i mocne uściski. Codzienne objawy podwrażliwości, które łatwo przeoczyć
Podwrażliwość sensoryczna objawia się w bardzo konkretnych, codziennych sytuacjach, które łatwo przeoczyć lub błędnie zinterpretować jako cechę charakteru. Dziecko może mieć zaskakująco wysoką tolerancję na ból, nie reagować na zmiany temperatury lub na swoje imię, nawet gdy jest wołane głośno i wyraźnie. Jak informują specjaliści, maluchy te często wydają się wyjątkowo niezdarne, ponieważ mają problem z oceną siły, jakiej używają. Mogą przytulać za mocno, trzaskać drzwiami lub zbyt gwałtownie rzucać piłką. Dzieje się tak, ponieważ ich mózg ma kłopot z odczytywaniem informacji płynących z mięśni i stawów, co utrudnia orientację w przestrzeni i bywa jedną z przyczyn, dlaczego dziecko jest niezdarne.
Lekarz bagatelizuje objawy? Dlaczego w Polsce tak trudno o diagnozę zaburzeń SI
Ignorowane zaburzenia integracji sensorycznej, takie jak podwrażliwość, mogą prowadzić do poważnych trudności w przyszłości, w tym problemów z zachowaniem i nauką, co potwierdzają badania NIH z 2024 roku. Niestety, polscy rodzice często napotykają mur w systemie opieki zdrowotnej. Jedna z analiz opublikowanych w 2024 roku wskazuje, że aż 80,5% z nich uważa, że lekarze POZ nie zauważyli problemów rozwojowych u ich pociech.
Z czego wynika ta diagnostyczna luka? To samo badanie pokazuje, że 44% rodziców czuje, że ich obawy są przez specjalistów bagatelizowane, a w systemie brakuje standardowych narzędzi przesiewowych. Sytuację komplikuje fakt, że jak donosi jedna z publikacji naukowych z 2025 roku, wielu rodziców rezygnuje z dalszej diagnostyki w obawie przed diagnozą spektrum autyzmu, co opóźnia kluczową dla rozwoju dziecka wczesną interwencję.
Domowa terapia SI. Jakie zabawy pomagają dziecku regulować układ nerwowy?
Dobra wiadomość jest taka, że rodzice mogą wspierać rozwój sensoryczny dziecka poprzez proste, codzienne aktywności, które dostarczają organizmowi potrzebnych bodźców. Najskuteczniejsze są zabawy proprioceptywne, czyli te angażujące głęboki ucisk mięśni i stawów, co pomaga dziecku się wyregulować. Warto spróbować na przykład skakania w miejscu, robienia przysiadów przy ścianie, siłowania się na rękę czy zabaw w „zwierzęce chody”, jak naśladowanie chodu niedźwiedzia na czworakach. Warto pamiętać, że interwencje angażujące kilka zmysłów naraz są skuteczniejsze. W przypadku większych trudności nieocenioną pomocą może być terapia integracji sensorycznej metodą Ayres, której skuteczność potwierdziła jedna z niedawnych analiz naukowych.