Nasze babcie mogłyby nam zazdrościć ogromu produktów, dostępnych na wyciągnięcie ręki. Nie musimy same „jakoś” sobie radzić, właściwie na wszystko znajdziemy gotowe rozwiązanie. Sklepowe półki uginają się od rzeczy, które przydają się w czasie miesiączki, pomagają też dbać o higienę intymną na co dzień. Czy wszystkie są nam potrzebne? Czy możemy przesadzić, chociaż chcemy dobrze?
O higienę intymną zapytałam ekspertkę, na moje pytania odpowiedziała lek. Małgorzata Pietrzak, ginekolog, endokrynolog Szpitala LUX MED Puławska. Sprawdź, co warto wiedzieć na ten temat i co powinnaś przekazać swojej córce.
10 pytań o higienę intymną. To wiedza cenna i dla ciebie, i dla twojej córki
1. Czy okolice intymne potrzebują na co dzień wsparcia z zewnątrz?
Lek. Małgorzata Pietrzak, ginekolog, endokrynolog Szpitala LUX MED Puławska: W większości przypadków okolice intymne u dziewczynek (do rozpoczęcia miesiączkowania) nie wymagają specjalnego wsparcia, ponieważ natura wyposażyła je w skuteczne, naturalne mechanizmy ochronne. W związku z tym codzienna higiena powinna ograniczyć się do mycia stref intymnych z użyciem bezzapachowego środka myjącego przeznaczonego dla dzieci. Natomiast u nastolatek, które miesiączkują powinno się zwracać szczególna uwagę na zachowanie czystości oraz higieny w trakcie miesiączki (np. regularna wymiana środków higienicznych, przewiewna bielizna).
2. Jak dbać o higienę intymną?
Powinna być prosta i delikatna, dostosowana do wieku z użyciem łagodnych, bezzapachowych preparatów dla dzieci (niekoniecznie przeznaczonych do higieny intymnej). Z reguły wystarczy mycie okolic intymnych raz dziennie (z wyjątkiem zabrudzenia czy intensywnego wysiłku fizycznego - wtedy należy zwiększyć częstotliwość - myjemy wyłącznie strefy zewnętrzne). U małych dzieci, szczególnie jest ważne, aby kierunek mycia był od przodu do tyłu (od sromu w kierunku odbytu), pozwala to na uniknięcie przenoszenie drobnoustrojów, które bytują w tych okolicach.
3. Czy płyny do higieny intymnej mogą szkodzić?
Tak, jeżeli są stosowane za często i nieadekwatnie do wieku. Mogą zaburzyć naturalne mechanizmy obronne - czyli naturalne pH i florę bakteryjną. Mogą też sprzyjać podrażnieniom i powodować świąd, pieczenie, zaczerwienienie i przesuszenie delikatnych błon śluzowych.
4. Czy używanie produktów, które mają sprawić, że będziemy „tam” dobrze pachnieć, może zwiększać ryzyko np. infekcji grzybiczych?
Zasadniczo produkty te nie powodują infekcji, ale mogą przysłaniać objawy rzeczywistych problemów (np. zmieniony, nieprzyjemny zapach), zmieniać naturalne pH i florę bakteryjną. To z kolei powoduje „błędne koło”: stosujemy często produkty, które mogą powodować podrażnienia okolic intymnych i opóźniać właściwą diagnozę.
5. Czy sięganie po takie produkty w ogóle ma sens?
Produkty te na pewno pomagają utrzymać higienę oraz wpływają na komfort psychiczny kobiet, ale pamiętajmy, że zdrowe okolice intymne nie wymagają nadmiernej higieny i używania bardzo specyficznych środków - w głównej mierze są to działania marketingowe znanych marek. Umiar i zdrowy rozsądek są najlepszymi doradcami.
6. A co z wkładkami? Kiedy mogą być zagrożeniem?
Wkładki stanowią dobrą metodę utrzymania czystości i ochrony stref intymnych, zwłaszcza w trakcie miesiączki, ale należy w tym okresie pamiętać o ich regularnym zmienianiu. Zbyt rzadka wymiana takiego środka higieny sprzyja namnażaniu drobnoustrojów oraz podrażnieniu tych okolic. Trzeba pamiętać, że takich środków używamy, gdy wymaga tego sytuacja (np. miesiączka, plamienia, zwiększona wydzielina z pochwy w trakcie owulacji), a nie powinno być to działaniem zapobiegawczym. Codzienne stosowanie bez wskazanego powodu, ogranicza dostęp powietrza, zwiększa wilgotność i temperaturę, a co za tym idzie - sprzyja namnażaniu bakterii i grzybów.
7. Czy są sytuacje, gdy stosowanie „dodatkowych” produktów ma sens?
Tak, w przypadku wyżej wymienionych sytuacji - miesiączka, plamienia czy zwiększona wydzielina z pochwy w trakcie owulacji.
8. Co może być gorsze: zbyt rzadka czy zbyt częsta higiena miejsc intymnych?
Należy, jak we wszystkim, zachować umiar. Metodę oraz środki higieny intymnej dobieramy do potrzeby i sytuacji. Pamiętajmy, aby nie stosować ich w nadmiarze, ponieważ zaburza to naturalne procesy ochronne organizmu i zwiększa podatność na infekcje. Nadmiar higieny intymnej może bardziej szkodzić niż pomagać.
9. Jak odróżnić normalny zapach od tego, który wymaga wizyty u ginekologa?
Każdy zapach, który jest inny niż „normalny” to sygnał, aby przyjrzeć się co się dzieje. Należy zwrócić się do ginekologa w sytuacji, kiedy ten zapach pojawił się nagle, nie mija pomimo stosowania podstawowych zasad higieny i środków do tego przeznaczonych. Często zapach ten jest określany jako „rybi”, „ostry” czy „nieswoisty”. Zawsze wymaga konsultacji jeżeli towarzyszą mu inne objawy, takie jak: pieczenie, świąd, ból, obrzęk, zmiana koloru wydzieliny, ból przy oddawaniu moczu. Tu należy pamiętać, żeby „nie maskować” zapachu środkami higienicznymi lub leczyć się na „własną rękę”, tylko zwrócić się o pomoc do specjalisty.
10. Co mama powinna przekazać dorastającej córce, odnośnie do higieny intymnej?
Aby pamiętała o codziennej higienie, czyli myciu stref intymnych, o potrzebie zmiany bielizny, właściwej higienie podczas miesiączki, a w przypadku gdy zauważy coś nietypowego, aby powiedziała o tym swojej mamie. Mama powinna rozmawiać z córką w sposób naturalny. Problemy intymne to są naturalne kwestie, które nie powinny być tematem tabu i nie należy się ich wstydzić. Można także córce powiedzieć, że jest specjalny lekarz zajmujący się tymi problemami - ginekolog oraz jak wygląda wizyta u niego, a także zapewnić o swoim wsparciu i pomocy w tych często wstydliwych, dla młodej dziewczyny, tematach.