Katolicka influencerka ostrzega przed seksem w ciąży. "Tu chodzi o duszę dziecka"

2023-09-13 13:09

Katolicka influencerka poróżniła internautów po tym, jak opublikowała w internecie informację, w której twierdzi, że seks jest niedozwolony w ciąży. Jej tłumaczenie oburzyło wielu internautów i wywołało zażartą dyskusję w sieci.

Katolicka influencerka twierdzi, że seks w ciąży to grzech
Autor: Getty Images Katolicka influencerka ostrzega przed seksem w ciąży

Katolicka influencerka, znana w internecie jako "Najjjka", opublikowała post, w którym wypowiedziała się na temat współżycia w ciąży. Według 24-latki, która jest uznawana za autorytet dla młodzieży katolickiej, seks w ciąży jest niedozwolony.

Ciąża a dieta

Seks w ciąży to grzech?

Natalia, znana jako "Najjjka", poinformowała internautów, że współżycie w czasie oczekiwania na dziecko jest uznawane przez Kościół Katolicki jako grzech. "Ja już kiedyś powoływałam się na swojego znajomego księdza, który opowiadał mi, jak ważna jest czystość, którą zachowuje małżeństwo w trakcie ciąży. Tutaj chodzi o duszę dziecka, że mamy duszy dziecka nie narażać na grzech związany z nieczystością" - powiedziała na InstaStory.

Jej nagranie wzbudziło szereg komentarzy, w tym tych nieprzychylnych. "Najjjka" zdecydowała się więc usunąć relację z profilu, ale nagranie zdążyło rozejść się w środowisku. Odniósł się do niego ksiądz katolicki, który poinformował, że 24-latka nie ma racji.

Ksiądz wyjaśnia

"Współżycie w ciąży małżonków sakramentalnych nie jest grzechem, ponieważ oni nie wykluczają życia, a ciąża wskazuje na to, że są otwarci na przyjęcie nowego życia. (...) Jeżeli małżonkowie podejmują współżycie w dniach niepłodnych, ale ogólnie są otwarci na życie, to nie popełniają grzechu — skomentował ks. Sebastian Picur.

Błyskawiczna reakcja księdza spodobała się internautom. "Może dotrze to do osób, które ślepo wierzą w to co Najka mówi" - komentowali internauci.

Kim jest katolicka influencerka?

Natalia Ruś, o pseudonimie "Najjjka" publikuje na Tik Toku treści, które przez wielu uznawane są za fanatyczne. Kobieta została skazana na 5 miesięcy ograniczenia wolności w formie wykonywania prac społecznych po tym, gdy opublikowała film, w którym pochwaliła się, że nigdy nie przyjęłaby do siebie żadnego uchodźcy. Motywy swojej decyzji uzasadniła odpowiednim cytatem z Biblii. Wyrok został jednak umorzony.