Kobieta urodziła w korku na warszawskiej Wisłostradzie. Czy jadąc do porodu można łamać przepisy?

2020-07-01 11:53

Ostatni wtorek, warszawska Wisłostrada zakorkowana z powodu wypadku. W jednym z uziemionych na trasie samochodów zaczęła rodzić kobieta, której karetka nie mogła znaleźć w długim sznurku innych pojazdów. Pomogli policjanci wezwani wcześniej do kolizji, którzy zdołali eskortować kobietę i noworodka do szpitala.

Kobieta urodziła w korku na warszawskiej Wisłostradzie. Czy jadąc do porodu można łamać przepisy?
Autor: Getty images

Kobieta i jej mąż jechali do szpitala, kiedy utknęli w korku spowodowanym wypadkiem samochodowym. Ponieważ akcja porodowa była bardzo zaawansowana, para wezwała karetkę. Ta jednak w sznurze samochodów nie mogła odleżeć tego właściwego i w efekcie dziecko urodziło się w samochodzie.  

Mąż rodzącej kobiety zdołał podjechać do policjantów pracujących przy kolizji i poprosił ich o pomoc. Dopiero funkcjonariusze podali kierowcy karetki dokładne dane i wkrótce ratownicy przejęli świeżo upieczoną mamę i jej dziecko. Zanim karetka dojechała do noworodka, kobietę wspierała policjantka. Maluszek jest cały i zdrowy.

Czytaj: Karetką do porodu - można, ale czy warto?

Jak często kobiety rodzą w samochodzie?

Co jakiś czas media obiegają informacje o nagłym porodzie w aucie, jednak sytuacje takie należą do rzadkości. Nie ma dokładnych danych dotyczących Polski, ale amerykańscy specjaliści twierdzą, że w USA w ten sposób rodzi się mniej niż 8 dzieci na 10 tys urodzeń.

Porodu w samochodzie są częstsze niż niespodziewane porodu w sklepie czy na ulicy, ponieważ to właśnie w drodze do szpitala rozpoczęta akcja porodowa może nagle przyspieszyć.

Co z łamaniem przepisów w drodze do porodu?

Wielu przyszłych tatusiów zastanawia się, czy w takiej sytuacji, czyli z rodzącą żoną na siedzeniu obok kierowca może łamać przepisy?

Informacyjny Serwis Policyjny wyjaśnia, że kierowca wiozący rodząca do szpitala, ma pewne przywileje. Może poprosić policję o eskortę, dzięki czemu staje się pojazdem uprzywilejowanym i może - jadąc za radiowozem - pokonać skrzyżowanie na czerwonym świetle. Wolno mu również jechać buspasem, zarezerwowanym wyłącznie dla komunikacji miejskiej. Podobnie jest z przekraczaniem prędkości. Zagrożenie życia jest wartością nadrzędną do przepisów prawa.

Jak czytamy na stronie ISP, kodeksu wykroczeń mówi, że "nie popełnia wykroczenia ten, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone nie przekracza wartości większej niż dobro ratowane".

- Trzeba jednak pamiętać, że to nie może być wykorzystywanie sytuacji, w której łamiemy przepisy, bo jeździmy z ciężarną w samochodzie. Np. gdy kobieta jest w szóstym, czy siódmym miesiącu ciąży, a my chcemy wykorzystać ten fakt, żeby przedostać się gdzieś szybciej - mówi cytowany przez ISP mł. insp. Marek Konkolewski z Biura Prewencji i Ruchu Drogowego KGP.

Czytaj: Szybki poród: co robić, gdy zaskoczy nas niespodziewany poród?

Poród w drodze do szpitala: co robić, gdy nie zdążysz na porodówkę

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany

NOWY NUMER

POBIERZ PORADNIK! Darmowy poradnik, z którego dowiesz się, jak zmienia się ciało kobiety w ciąży, jak rozwija się płód, kiedy wykonać ważne badania, jak przygotować się do porodu. Pobieram >

Pobieram
poradnik ciaza