Mówili, że ciąża obumarła i dali jej tabletkę poronną. Okazało się, że dziecko żyje

2023-07-14 9:25

Paulina na wizycie u ginekologa usłyszała dramatyczną wiadomość, że ciąża przestała się rozwijać i płód obumarł. Zrozpaczona kobieta otrzymała od lekarza tabletkę poronną, ale jej nie przyjęła. Okazało się, że dziecko żyje.

Ciąża obumarła
Autor: Getty Images Lekarze powiedzieli kobiecie, że ciąża obumarła, a dziecko żyło

Paulina Sikora jest mamą trójki dzieci. Gdy była w trzeciej ciąży w czasie wizyty u ginekologa usłyszała dramatyczną wiadomość. Lekarz powiedział, że płód obumarł, a ciąża przestała się rozwijać, dlatego zalecił kobiecie przyjęcie tabletki poronnej. Mimo że diagnozę potwierdziło kilku lekarzy, zszokowana kobieta zdecydowała się nie przyjąć leku. Okazało się, że słusznie.

Poradnik Zdrowie: Gadaj Zdrów, odc. 6 Poronienie

Tabletka poronna 

"Podczas wizyty pani ginekolog stwierdziła, że dziecko jest martwe, że jest to 8. tydzień. Mimo że ja jej mówiłam, że to jest niemożliwe, że ja nie miałam żadnych objawów, nic się nie działo, że mam dokładnie zanotowane, kiedy mogłam zajść w ciążę. Pani doktor nie brała tego pod uwagę. Skierowała mnie na zabieg aborcji do szpitala w Lubartowie" - powiedziała Paulina Sikora dziennikarzom "Interwencji".

W szpitalu diagnozę obumarcia ciąży potwierdziło kilku innych lekarzy. Pomimo ich sugestii, by przyjąć tabletkę poronną, kobieta zdecydowała się, że tego nie zrobi. "Gdyby nie ja, gdybym ja nie zaprotestowała, gdybym wzięła tę tabletkę, to nie mielibyśmy tego dziecka. Nawet teraz, gdy patrzę na nią, to łzy do oczu się cisną. Bo człowiek się zastanawia, że mogłoby jej nie być" - mówiła poruszona mama.

Martwa ciąża, zdrowe dziecko

Okazało się, że ciąża rozwija się prawidłowo. Paulina Sikora urodziła zdrową dziewczynkę i dziś jest szczęśliwą mamą trójki dzieci. Małżeństwo zgłosiło sprawę do prokuratury i dąży do ukarania winnych. Mimo że w czasie śledztwa potwierdzono, że lekarze rzeczywiście sugerowali, że ciąża jest martwa, nie ukarano winnych. Nie wszczęto postępowania przeciwko medykom, ponieważ nie ma w Polsce przepisów, które mówią, że można narazić płód na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Wciąż trwa postępowanie w Izbie Lekarskiej. W szpitalu wydano zalecenia poprawy procedur i lepszej komunikacji pomiędzy lekarzami. Paulina i Tomasz Sikora twierdzą jednak, że nie zrezygnują z walki i będą dążyli do ukarania winnych.

Czytaj: Czy trzecie badanie prenatalne jest konieczne?