Filip i Feliks czekają na dom od 2,5 roku: „Dlaczego wszyscy odchodzą, a my nie?”

2026-02-09 15:59

6-letni Filip i 4-letni Feliks to dwaj bracia. Od dwóch i pół roku czekają na rodzinę, która otworzy dla nich swoje serca i dom. Chłopcy przeszli wiele, ale łączy ich niezwykła więź, która pomaga im przetrwać. Myślisz o zostaniu rodziną zastępczą i zastanawiasz się, czy jesteś w stanie stworzyć bezpieczną przystań dla tych wyjątkowych dzieci? Być może historia tych chłopców pomoże ci podjąć decyzję i odmienisz ich los.

Bracia przeżyli piekło. Dziś szukają nowego, wspólnego domu

i

Autor: EyeEm Mobile GmbH/ Getty Images Bracia przeżyli piekło. Dziś szukają nowego, wspólnego domu
  • Sześcioletni Filip i czteroletni Feliks, dwaj bracia z domu dziecka w Łodzi, od dwóch i pół roku szukają wspólnego domu.
  • Chłopcy, którzy doświadczyli traumy wczesnego dzieciństwa, potrzebują siebie nawzajem i rodziny, która zapewni im bezpieczeństwo.
  • Mimo trudnej przeszłości, Filip i Feliks to wrażliwi i aktywni chłopcy, marzący o klockach Lego i Pokemonach.
  • Miasto Łódź poszukuje rodziny zastępczej gotowej otworzyć serce dla braci. Dowiedz się, jak możesz pomóc!

Filip ma 6,5 roku, Feliks – 4. Łączy ich coś więcej niż wspólne nazwisko. Łączy ich braterska więź, która pomogła im przetrwać najtrudniejsze momenty w życiu. Od dwóch i pół roku mieszkają w jednym z domów dziecka w Łodzi. I od dwóch i pół roku czekają na rodzinę, która powie im: „chodźcie, to już dom”.

Dzieci, które za wcześnie musiały dorosnąć

Ich dzieciństwo nie zaczęło się łatwo. W domu rodzinnym poznali przemoc, głód i strach przed nocą. To doświadczenia, które zostają w dziecku na długo – nawet wtedy, gdy świat wokół wreszcie robi się bezpieczniejszy.

Starszy Filip nosi w sobie ślady wczesnodziecięcej traumy. Czasem jego reakcje są zbyt gwałtowne, czasem emocje „wylewają się” szybciej, niż on sam zdąży je nazwać. Ma też zdiagnozowane ADHD. Ale to także chłopiec ogromnie wrażliwy, który najlepiej czuje się wtedy, gdy może być komuś potrzebny. Dyżur w placówce? Dla Filipa to prawdziwy zaszczyt. Nawet wyrzucenie śmieci potrafi dać mu wtedy radość.

Feliks był z mamą biologiczną krócej. Lepiej radzi sobie z emocjami, jest spokojniejszy, bardziej skupiony. Choć ma dopiero cztery lata, potrafi sam wymyślać zabawy i „urządzać” do nich przestrzeń. Korzysta ze wsparcia logopedycznego, ale na co dzień świetnie odnajduje się w grupie rówieśników.

Razem – bo tak jest im łatwiej

Filip i Feliks potrzebują siebie nawzajem. Starszy potrafi stanąć w obronie młodszego, bywa opiekuńczy i troskliwy. Młodszy jest wpatrzony w brata i chętnie za nim podąża – wtedy bawią się w duecie, który daje im poczucie bezpieczeństwa. Dlatego tak ważne jest, by do nowej rodziny trafili razem.

Mali chłopcy, zwyczajne marzenia

Jeszcze niedawno ich świat kręcił się wokół Psiego Patrolu. Dziś królują Pokémony i Pikachu. Filip marzy o klockach Lego – najlepiej z serii Ninjago albo Minecraft. Jest urodzonym konstruktorem. Feliks z kolei potrafi skupić się na jednej zabawie na długo, z zadziwiającą jak na czterolatka cierpliwością.

Obaj uwielbiają ruch. Jazda na rowerze, bieganie, aktywność na świeżym powietrzu – sport daje im radość i pomaga rozładować emocje. Dlatego najlepiej odnaleźliby się w rodzinie, która lubi aktywny tryb życia.

„Dlaczego wszyscy odchodzą, a my nie?”

Przez ponad dwa lata w placówce Filip i Feliks widzieli, jak inne dzieci wracają do rodziców biologicznych albo wyjeżdżają do nowych rodzin adopcyjnych i zastępczych. Nie rozumieją, dlaczego oni wciąż czekają.

Przez te ponad dwa lata spędzone w placówce chłopcy wielokrotnie widzieli, jak inne dzieci wracają do swoich biologicznych rodziców lub przeprowadzają do nowych rodzin (adopcyjnych i zastępczych). Nie rozumieją, dlaczego oni czekają już tak długo. Dwa razy razy wydawało się, że szczęście wreszcie im dopisze. Z różnych powodów tak się jednak nie stało…

- czytamy na stronie "Rodzina jest dla dzieci".

Ustawa Kamilkowa- Plac zabaw, odc.: 17

Może to właśnie ty dasz im dom?

Jak czytamy na stronie kampanii "Rodzina jest dla dzieci", poszukiwana jest rodzina zastępcza, która otworzy dom i serce dla dwóch chłopców – z ich historią, emocjami, ale też ogromnym potencjałem. Dzieci są w normie intelektualnej, chodzą do miejskiego przedszkola, nie mają FASD ani trwałych uszkodzeń genetycznych.

Z rodziną, która zdecyduje się przyjąć Filipa i Feliksa, Miasto Łódź podpisze umowę (szczegóły dotyczące wynagrodzeń i dodatków zostały opublikowane przez organizatora pieczy). Jeśli mieszkasz w województwie łódzkim lub w sąsiednim (do 100 km od Łodzi) i czujesz, że mógłbyś/mogłabyś stworzyć dom dla dwóch braci – odezwij się. Bo Filip i Feliks nie potrzebują idealnej rodziny. Potrzebują swojej. I kogoś, kto powie im w końcu: „już nie musicie czekać”.

* Imiona dzieci zostały zmienione.

M jak Mama Google News