Dzieci nie zawsze mogą być pod opieką biologicznych rodziców, z różnych powodów trafiają pod opiekę innych osób. Rodzina zastępcza to jedna z form - obok rodzinnego domu dziecka - rodzinnej pieczy zastępczej. Już w 2023 r. Najwyższa Izba Kontroli informowała, że rodzinne formy pieczy zastępczej rozwijają się zbyt wolno w stosunku do potrzeb, a w każdym ze skontrolowanych powiatów liczba rodzin zastępczych zawodowych była za mała, aby zaspokoić aktualne potrzeby.
Sytuacja się nie zmieniła, dzieci, które szukają domów wciąż jest więcej niż osób, które chcą być rodziną zastępczą. Jednostki odpowiedzialne za pieczę zastępczą wciąż ponawiają apele - szukają chętnych, którzy chcieliby otworzyć swoje serca dla młodych ludzi.
Rodziny dla swojej podopiecznej szuka również Centrum Administracyjne Pieczy Zastępczej w Łodzi. 3,5-letnia dziewczynka przebywa w domu dziecka, o wiele więcej mogłaby jej zapewnić rodzina zastępcza.
Rodzice kochają swoją córkę. Ale ich działania kończą się na deklaracjach
„Rodzina jest dla dzieci” to nazwa kampanii zainicjowanej w 2017 r. przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Łodzi. Jak czytamy na oficjalnej stronie, jej cele to: „promowanie rodzicielstwa zastępczego, wspieranie już istniejących rodzin zastępczych oraz poszukiwanie kandydatów na nowe, a także pomaganie najbardziej potrzebującym rodzinom biologicznym, zwłaszcza tym, które starają się odzyskać dzieci z domów dziecka lub którym grozi odebranie dzieci”. Wskazano również, że kampania wspiera także reformę instytucjonalnych domów dziecka - aby stały się miejscem jak najbardziej przyjaznych, o rodzinnych rozmiarach i atmosferze.
Na stronie możemy poznać kilka spośród niemal tysiąca łódzkich rodzin zastępczych. A na facebookowym profilu możemy śledzić nie tylko aktualności, ale i poznać dzieci, które wychowują się w łódzkich domach dziecka i szukają rodziny. Wśród nich jest 3,5-letnia Ania (imię dziewczynki zostało zmienione).
Dziewczynka przebywa w domu dziecka od roku, trafiła tam w wyniku policyjnej interwencji. Chociaż wydawało się, że mama Ani zrobi wszystko, aby jej córka wróciła pod jej opiekę, tak się nie stało. Odwiedza dziewczynkę w placówce, ale robi to nieregularnie. W dodatku odwołuje spotkania w ostatniej chwili, skraca je lub w ogóle na nie nie przychodzi. Anię częściej odwiedza jej tata, ale on nie planuje przejąć opieki nad córką - chciałby, aby zrobiła to mama 3,5-latki.
Pracownicy domu dziecka widzą, że rodzice kochają Anię. Ale dostrzegają również całą resztę - to, że ich działania kończą się zwykle na deklaracjach, a samych czynów zmierzających do poprawienia swojego życia jest niewiele
- czytamy na facebookowym profilu Rodzina jest dla dzieci.
Podkreślono, że Ania nie powinna dłużej czekać, aż rodzice naprawią swoje życiowe błędy. Dziewczynka ma specjalne potrzeby, mogłyby zostać zaspokojone w rodzinie zastępczej.
Mieszkasz w województwie łódzkim lub okolicach? Może zostaniesz rodziną zastępczą Ani?
Jaka jest Ania? Jak czytamy, to zosia samosia, która lubi bawić się (przede wszystkim lalkami) sama lub obserwować inne dzieci. Jest troskliwa, uspokaja płaczących kolegów. Ania ma też „swój charakterek”, potrafi rozzłościć się, gdy koś narzuca jej swoje zdanie.
Ania potrzebuje wsparcia rozwoju, pomocy w wyrównaniu opóźnień. Jest dzieckiem z niepełnosprawnością w stopniu lekkim, ma orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego (od września chodzi do przedszkola specjalnego). „Przez ten rok spędzony w domu dziecka zrobiła bardzo duży postęp, zwłaszcza w mówieniu” - podkreślono.
CAPZ w Łodzi szuka dla Ani rodziny zastępczej z województwa łódzkiego lub sąsiednich. Może to właśnie ty otworzysz dla niej swoje serce?