Niezwykła inicjatywa parafii. To, co proboszcz zrobił dla dzieci, to prawdziwy hit!

2024-02-15 14:51

Kościół w Pleszewie pochwalił się niezwykłą inicjatywą. Swoim działaniem proboszcz pokazał, że wszyscy parafianie są w Kościele mile widziani. Szczególnie ci najmłodsi. „To się nazywa wychodzenie księdza do ludzi” – piszą internauci.

Niezwykła inicjatywa parafii
Autor: Getty Images / Facebook @Fara Pleszew Niezwykła inicjatywa parafii

Wiele parafii wychodzi naprzeciw najmłodszym i organizuje specjalne msze dla dzieci. Zdarza się jednak, że te msze niczym nie różnią się od tych dla dorosłych. Ot, są sygnałem dla wiernych, że o tej godzinie może być więcej maluchów, niż na pozostałych.

Choć dziecko nie ma zamiaru nikomu przeszkadzać, to jednak długość mszy to dla niego za wiele, aby wytrzymać spokojnie w ławce. Często widzimy sceny, gdy dzieci biegają po Kościele, płaczą lub z niecierpliwością pytają, kiedy koniec.

Rodzicom w takich sytuacjach nie jest łatwo. Z jednej strony chcą wziąć udział w mszy i się pomodlić. Z drugiej czują na sobie wzrok innych wiernych, jasno mówiący, że nie potrafią zapanować nad własnym dzieckiem. Mało tego, niekiedy prośba o uspokojenie dziecka pada prosto z ambony.

Kościół w Pleszewie zrobił coś, na co jeszcze żadna parafia się nie zdecydowała. W budynku kościoła pojawiło się niezwykłe miejsce dla dzieci.

Zobacz także: Zapytała, czy płaczące na mszy dziecko to "grzech". Odpowiedź księdza zaskoczyła internautów

Co męczy niemowlaka?

„Tworzymy Kościół przyjazny”

Parafia Ścięcia Jana Chrzciciela w Pleszewie w województwie wielkopolskim postanowiła przystosować kaplicę św. Józefa w miejsce przyjazne dzieciom.

Na profilu parafii na Facebooku @Fara Pleszew pojawiły się zdjęcia z kącikiem dla rodziców z dziećmi. Znalazły się tam pufy, małe stoliki, kredki i inne akcesoria, którymi dzieci mogą się zająć.

W najbliższej przyszłości planowane jest umieszczenie na wikariacie saloniku z toaletą i przewijakiem dla niemowląt.

„Tworzymy Kościół przyjazny, gdzie każdy będzie przyjęty, przede wszystkim ze swoimi ograniczeniami (…) Żeby mama miała spokój w sobie, że ktoś o niej pomyślał w Kościele” — czytamy we wpisie.

Proboszcz zaapelował również do wiernych, aby to niezwykłe miejsce było dobrem wspólnym, o który zadbają, żeby, jak wspomniał, „niczego tam nie brakowało”.

„To się nazywa wychodzenie księdza do ludzi”

Pod wpisem wierni nie kryli zachwytu. Wielu zgodnie potwierdziło, że takie miejsce jest potrzebne i doskonale się sprawdza.

„To bardzo dobry pomysł i szybko zrealizowany. Byłam na mszy, dzieci się zajmowały rysowaniem i nikomu nie przeszkadzały. To wspaniałe, że w taki sposób dzieci zostały zaproszone do udziału we Mszy Świętej. Dziękuję za wspaniały pomysł” – napisała parafianka.

„To się nazywa wychodzenie księdza do ludzi — odpowiedź na potrzeby ludu Bożego!” — przyznała inna.

„Przyjemnie będzie iść całą rodziną na msze z roczniaczkiem na pokładzie” — wyznała kolejna.

Niektórzy parafianie przypomnieli jednak, że za czasów innego proboszcza duchowny zwracał uwagę, aby uciszać dzieci w trakcie mszy. Co więcej, była to msza dedykowana dla dzieci. Tym bardziej pochwalono ten pomysł.

Swój głos zabrała również mama, która ma nadzieję, że w trakcie mszy ksiądz nie będzie musiał w końcu się na nich powoływać.

„Być może wreszcie nie będzie się Ksiądz musiał na nas powoływać (jako przykład rodziny, która przeszkadza podczas mszy). Z serca dziękuję za wniesiony wkład” — napisała.

Czytaj także: Czy dziecko może jeść w trakcie mszy? Odpowiedź księdza zaskakuje. "Łzy mi poleciały"

Nasi Partnerzy polecają