Wracali z imprezy, zapomnieli wyjąć córkę z auta na noc. Rano okazało się, że nie żyje

2023-07-10 14:26

1,5- roczna dziewczynka zmarła po tym, jak jej rodzice pozostawili ją w aucie na 9 godzin. Jak ustaliła policja dziecko było w samochodzie od 2 w nocy do 11 rano. W szczytowym momencie na dworze upał sięgał 40 stopni Celsjusza. Rodzice dziewczynki zostali aresztowani pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci.

Wracali z imprezy, zapomnieli wyjąć córkę z auta na noc. Rano okazało się, że nie żyje
Autor: Getty images Wracali z imprezy, zapomnieli wyjąć córkę z auta na noc. Rano okazało się, że nie żyje

Do tego zdarzenia doszło w Stanach Zjednoczonych w stanie Floryda. We wtorek 4 lipca 33-letni Joel Rondon i 33-letnia Jazmine Rondon udali się z trójką swoich dzieci na imprezę z okazji Dnia Niepodległości, obchodzonego w Stanach Zjednoczonych właśnie tego dnia. Po powrocie do domu kobieta miała zabrać starsze dzieci w wieku sześciu i ośmiu lat do domu, by dać im coś do jedzenia i położyć do łóżka.

Zapomnieli o dziecku w samochodzie

Według doniesień medialnych miała powiedzieć mężowi, by najmłodsze z dzieci on zabrał do domu. On nie zrobił jednak tego: zobaczywszy, że wszystkie drzwi auta są pozamykane, uznał, że żona ubiegła go i sama zaniosła córkę do łóżka. Gdy zobaczył, że żona śpi, sam się położył do sypialni. Żadne z małżonków nie zapytało o 1,5-roczną córeczkę przed zaśnięciem.

Dopiero rano Joel Rondon zapytał swoje starsze dzieci o córeczkę, ale ci nie wiedzieli, gdzie ona się znajduje. Mężczyzna zaczął przeszukiwać dom. Po kilku chwilach znalazł dziewczynkę w samochodzie na podjeździe przed budynkiem. Natychmiast obudził swoją żonę, po czym oboje zawieźli dziewczynkę do szpitala. Na jej pomoc było jednak za późno - lekarze stwierdzili zgon.

Poradnik Zdrowie - Udar słoneczny

USA. 1,5-roczna dziewczynka zmarła w nagrzanym samochodzie

Według policji zmarła dziewczynka była sama w pojeździe od ok. godziny 2. w nocy czasu miejscowego w środę do ok. godz. 11., kiedy to została odnaleziona. Temperatura powietrza przekraczała już wówczas 40 stopni Celsjusza. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci była hipertermia (przegrzanie organizmu) spowodowana pozostawieniem w samochodzie.

Joel i Jazmine Rondon zostali aresztowani pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci następnego dnia - tj. w czwartek 6 lipca. - To zaniedbanie i sugeruję, że sednem tego jest używanie narkotyków - powiedział podczas konferencji prasowej szeryf Grady Judd.

Przekazał także, że para przyznała się do winy oraz do tego, że tego dnia piła alkohol i zażywała narkotyki. Jazmine Rondon uzyskała pozytywny wynik testu na obecność alkoholu i marihuany, a Joel Rondon uzyskał pozytywny wynik testu na obecność alkoholu, marihuany i metamfetaminy – przekazały służby.

Czytaj również: 11-miesięczny chłopiec zmarł podczas drzemki. Ten błąd popełnia wielu rodziców

Noworodek uwięziony w rozgrzanym aucie. Wszystkie zamki się zablokowały. "To był olbrzymi stres"

Jak szybko nagrzewa się wnętrze samochodu?

O tym, że szczelnie zamknięty samochód w ciepłe i upalne dni to śmiertelna pułapka ostrzegają służby ratunkowe od lat. Co roku w okresie letnim ponawiane są apele w tej sprawie, by pod żadnym pozorem nie zostawiać dzieci i zwierząt w samochodzie. Niestety nie do wszystkich on trafia i wypadki tego typu cały czas się zdarzają.

Nawet jeśli auto stoi w cieniu, w upalne dni w jego wnętrzu bardzo szybko robi się prawdzie piekło. Naukowcy ustalili, że w nagrzewającym się na słońcu pojeździe temperatura ciała dziecka rośnie bardzo szybko. Wystarczy 15 minut, by u dziecka ważącego 13,4 kg przekroczyła 37,5 stopnia Celsjusza. Po upływie pół godziny dziecko ma już gorączkę (czyli powyżej 38 st.). Po godzinie zaś blisko 40 st. To wystarczy by dziecko straciło przytomność z gorąca, a następnie doznało udaru cieplnego.

Źródło: CBS News