Bunt dwulatka: poskromienie złośnika

2008-06-02 12:43 Justyna Smolińska

Bunt dwulatka czyli dziecko śliczne jak aniołek pada na ziemię i zaczyna wrzeszczeć. To nie scena z filmu grozy, tylko wspomnienia z ostatnich rodzinnych zakupów. Bunt dwulatka to naturalny etap w rozwoju dziecka. Jak reagować na napady dziecięcej histerii?

Jeśli dobrze znana jest ci opisana powyżej scenka, zapewne twój maluch przechodzi okres zwany „buntem dwulatka”. Stan ten jest jak najbardziej normalny i wkrótce sam minie, choć zachowanie dwulatka może dać się rodzicom we znaki. Twoją rolą w tym czasie jest poskromić małego złośnika i odpowiednio reagowac na histerię dziecka. Gdy twoje dziecko wchodzi w bunt dwulatka, najważniejsze to uzbroić się w cierpliwość, opracować indywidualną strategię i być konsekwentnym.

Skąd się bierze bunt dwulatka?

Około drugich, trzecich urodzin, nastają w życiu dziecka wielkie zmiany. Dwulatek coraz więcej chce już robić bez pomocy rodziców. Z wieloma rzeczami ma do czynienia po raz pierwszy, także z porażkami. Jedynym rozwiązaniem, aby pokazać światu swoje niezadowolenie jest dla niego po prostu krzyk. W ten sposób smyk sygnalizuje rozgoryczenie, daje upust emocjom i ... sprawdza granice wytrzymałość rodziców. Od tego jaka będzie ich reakcja zależy czy malec nauczy się odróżniać dobro od zła, dowie się co mu wolno, a czego nie.

Bunt dwulatka: opanowanie daje ci przewagę

Pamiętaj, to ty jesteś rodzicem i ty powinnaś ustalać zasady. Ważne tylko w jaki sposób przekażesz je swojemu dziecku. Samo wyjaśnienie „nie, bo nie” niczego malca nie nauczy. Pokaż mu konsekwencje złego postępowania. „Jeśli uderzysz pieska, to będzie go strasznie bolało, tak jak ciebie, gdy uderzyłeś się w paluszek, pamiętasz jak bardzo wtedy płakałeś?”  Kolejna ważna zasada, o której powinnaś pamiętać brzmi: jeśli pięć razy powtarzasz, że czegoś nie wolno, to za szóstym nie ulegaj!

Bycie konsekwentnym rodzicem jest trudne, ale inaczej malec nauczy się, że płaczem może coś od ciebie wymusić i następnym razem będzie płakał, aż tego nie dostanie. Nie przekupuj też dziecka, dla świętego spokoju czekoladką lub dawaniem mu czegoś, co normalnie jest zakazane np. telefonu komórkowego. To nic innego jak nagroda za złe zachowanie!

Gdy dziecko ucieka na spacerze - jak sobie z tym poradzić?

Jeśli czegoś zakazujesz, wyjaśnij dlaczego – pokaż, że nie robisz tego, by malca rozłościć. Na dowód, że jesteś „po jego stronie”, zaproponuj mu zabawę w to, co chce robić, ale w innych bezpiecznych i nie szkodzących nikomu okolicznościach np. postawiłaś na stole sok, a twój mały odkrywca wymyślił, że będzie go przelewał ze szklanki do szklanki. To oczywiste, że mu tego zabroniłaś, bo przecież nie chcesz mieć zalanego całego mieszkania. Twoja postawa spowodowała, jednak że malec wpadł w szał. W takiej sytuacji zaproponuj dziecku przeniesienie zabawy do ogrodu, basenu lub wieczornej kąpieli. Dzięki temu rozwiązaniu wilk będzie syty i owca zostanie ocalona!

Zrozum buntujące się dziecko

Postaraj się wczuć się sytuację malca. Mówiąc do niego: „Oj, daj spokój przecież nic się nie stało, nie bądź beksą”, tak naprawdę nic nie wskórasz. To dla niego żadne wyjaśnienie. Pomyśl dlaczego sytuacja, która dla ciebie wydawała się błaha, doprowadziła twoje dziecko do histerii i znajdź rozwiązanie, żeby ją zakończyć. Najskuteczniejsze będzie zaproponowanie dziecku innego, bardziej atrakcyjnego zajęcia. Pamiętaj jednak, że każde dziecko jest inne i na każdego działa tak naprawdę inna metoda. Zapamiętaj, co w danej chwili pomogło maluchowi się uspokoić, prawdopodobnie zadziała to przy następnej okazji.

 Jak przez zabawę stymulować rozwój dwulatka?

Sztuka kompromisu to podstawa przy buncie dwulatka

Zastanów się, które z zakazanych twojemu dziecku rzeczy jest tak naprawdę dla niego niebezpieczne, a których zabraniasz mu bo np. nie masz na coś ochoty. Jeśli za każdym razem, gdy dziecko będzie chciało coś zrobić, usłyszy twój sprzeciw, stanie się mniej czuły na  zakazy. Pomyśli, co z tego, że mama mnie ostrzega, przecież robi to za każdym razem – to normalne. Słowo powtarzane ciągle, traci na swojej mocy. Naucz malca, że nie wszystko, co chce robić jest zabronione i że nie jest to tylko twoje widzi mi się, że czegoś mu zakazujesz. Warto też pamiętaj, że zakazywanie pobudza dziecięcą fantazję: czemu mama mi tego zabrania? Ciekawe co się stanie jak jej nie posłucham...

Bunt dwulatka: rozmawiaj, gdy emocje już opadną...

Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa. W ataku histerii nie docierają do twoje do dziecka żadne argumenty, a wprost przeciwnie, cokolwiek mówisz działa niczym oliwa dolana do ognia. Dlatego nie ma sensu mu wtedy nic tłumaczyć. Gdy malec się uspokoi postaraj sobie z nim wyjaśnić dlaczego był taki zły i czemu jego zachowanie się tobie nie podobało. Nazwanie emocji, pomoże twojemu dziecku wyobrazić je sobie i jest szansa, że następnym razem prostu powie ci, że jest mu np. przykro lub jest zły. Dobrze też, jeśli ustalicie sobie zasady na przyszłość. Jeśli np. malec złości się, za każdym razem gdy na zakupach odmawiasz mu kolejnej zabawki, zaproponuj mu zabawę, która polegać będzie na zbieraniu „punktów premiowych” za dobre zachowanie – punkty koniecznie zmaterializuj, mogą być to np. słoneczka przyczepiane na lodówce. Nie zapomnij przed wyjściem na zakupy przypomnieć malcowi o zabawie, a gdy uda mu się dotrzymać jej zasad, koniecznie go pochwal.

Co zrobić, kiedy dziecko nie mówi? >>

Polecamy wideo: Jak postępować z kapryśnym dzieckiem?

Zapobieganie napadom złości u dwulatka jest niezwykle trudne - przyznaje psycholog Tataiana Ostaszewska. Takie zachowania są po prostu charakterystyczne dla tego wieku. Jednak po tym czasie możemy zacząć z dzieckiem rozmawiać, możemy stawiać pewne granice, mówić o zasadach, jakie panują w naszym domu. Kiedy dziecko zna zasady, to napady histerii czy złego zachowania zdarzają się zdecydowanie rzadziej - dodaje ekspertka.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Nowy numer magazynu Dziecko Zakupy i My już w sprzedaży! A w nim ponad 200 polecanych produktów dla mamy, dziecka i kobiet w ciąży a także inspiracje i porady dla całej rodziny! 164 strony za 4,99 zł.

Sprawdź
Dziecko zakupy i my
KOMENTARZE