KARANIE DZIECKA: co to jest konsekwencja naturalna?

2014-07-23 14:04 redakcja

Karanie dziecka to nieodłączny element wychowania. Jednak krzyki i obrażanie się to zły sposób na karanie dziecka. Najlepszym sposobem na wyeliminowanie z zachowania dziecka niepożądanych zachowań jest konsekwencja naturalna. Dowiedz się, czym są konsekwencje naturalne i jak je stosować w wychowaniu dziecka.

Dzieci uczą się i zdobywają doświadczenie, obserwując nas, dorosłych. Jeśli są karane laniem, nabierają przekonania, że przemoc jest akceptowanym sposobem rozwiązywania problemów. Do tego z obserwacji i badań specjalistów wynika, że lanie nie poprawia zachowania dziecka. Wręcz przeciwnie, reakcją na bicie jest często wzrost agresji, szczególnie wobec słabszych, a w dorosłym życiu większa skłonność do stosowania przemocy. Przede wszystkim zaś bicie dziecka, jak każda przemoc, niczego nie rozwiązuje, a nawet może pogłębiać problemy. Ponadto bicie upokarza dziecko.

Karanie dziecka: konsekwencja naturalna bardziej skuteczna

Konsekwencje naturalne są, zdaniem wielu specjalistów i rodziców praktyków, najskuteczniejszą i najprostszą metodą nauczenia dziecka odróżniania zachowania właściwego od zachowania niewłaściwego. Podstawą konsekwencji naturalnej jest jej bezpośrednie powiązanie z niewłaściwym zachowaniem. Jeśli Jaś nie posprzątał w pokoju, to mama, po zapowiedzeniu takiej konsekwencji i niewykonaniu polecenia, zbierze zabawki do worka i na dzień zamknie je na klucz w szafie. Jeśli Krzyś znowu pomazał ścianę, straci na określony czas swoje kredki. A Małgosia, która zabrała Kasi ciastko, przy następnym rozdaniu ciastka nie dostanie. Jednak zanim wyciągniesz konsekwencje, musisz się upewnić, co do udziału dziecka w zdarzeniu, i sprawdzić, czy jest świadome tego, że złamało zasadę. Warto przypominać zasady, wtedy dajemy dziecku możliwość zastosowania się do nich i dokonania wyboru, czy będzie ich przestrzegać, czy nie.

Dobrze wiedzieć

Nie pytaj dlaczego

Nic nie usprawiedliwia bicia. Nawet jeśli nasze dziecko zostało sprowokowane lub „się broniło”. Najlepiej w takiej sytuacji wyciągnąć konsekwencje wobec obu stron konfliktu – prowokator lub ten, który zaczął, otrzymuje konsekwencje za działanie z premedytacją, a „broniący się” czy sprowokowany – za reagowanie w niewłaściwy sposób. Nie jest wskazane pytanie: „Dlaczego go uderzyłeś?”, ponieważ niesie ono z sobą informację, iż istnieje jakiś powód, dla którego można kogoś uderzyć i tylko trzeba go znaleźć, aby usprawiedliwić swoje działanie.

Konsekwencja - dlaczego nie "kara"?

Samo określenie „konsekwencja” wskazuje na sprawczą rolę dziecka – jeśli wie ono, jakie panują w domu zasady i co wyniknie ze złamania ich, wówczas samo dokonuje wyboru – przestrzegać zasad czy nie. W tym drugim wypadku dziecko świadomie naraża się na poniesienie konsekwencji nieposłuszeństwa. Tak też całą sytuację może skomentować rodzic: „Zasada jest taka, że sprzątasz po sobie zabawki. Dziś niestety ich nie posprzątałeś, więc zgodnie z tym, co mamy ustalone, na jutro zabawki zamknę w szafie. Mam nadzieję, że od jutra będziesz już pamiętać o naszej zasadzie”. Konsekwencja nie jest więc rodzajem „zemsty” za złe zachowanie, nie wynika ze złości rodzica, lecz jest naturalnym rezultatem niewłaściwego wyboru dziecka. W ten sposób nie wpływa ona negatywnie na relację dziecka z rodzicem, a dodatkowo – uczy dziecko odpowiedzialności za własne czyny. Wymierzana impulsywnie kara (w postaci klapsa, skrzyczenia czy postawienia do kąta) nie wydaje się dziecku efektem jego własnego złego zachowania, lecz raczej tego, że rodzic jest na nie rozzłoszczony. Dodatkowo dziecko nie zawsze zdaje sobie sprawę, z jakiego powodu dostaje karę. Konsekwencja daje możliwość powiązania jej ze swoim niewłaściwym zachowaniem lub działaniem. Może więc prowadzić do postawy „robię to, na co mam ochotę, ważne, żeby dorośli się nie dowiedzieli” – co z kolei nie sprzyja uczeniu się przez dziecko odpowiedzialności.

Zapamiętaj! Kara może destrukcyjnie wpływać na więź dziecka z rodzicem – w momencie wymierzania kary dziecko może czuć się niekochane i odrzucone, może wręcz bać się rodzica.

Zalety konsekwencji naturalnych

  • Są bezpośrednio powiązane z winą – dziecku łatwiej jest zrozumieć, że skoro zepsuło zabawkę, to nie ma się czym bawić, niż że skoro ją zepsuło, to nie obejrzy filmu.
  • Nie zależą od tego, czy masz lepszy, czy gorszy dzień, czy jesteś bardziej, czy mniej wyrozumiała i cierpliwa.
  • Nie mają w sobie pierwiastka zemsty – dorosły pozostaje po stronie dziecka. Możesz wręcz powiedzieć, że współczujesz dziecku ponoszonych konsekwencji i masz nadzieję, że następnym razem zachowa się właściwie i nie będzie musiało ich ponosić.
  • Nie urażają poczucia godności dziecka.
Dobrze wiedzieć

Porozmawiamy, jak się uspokoimy

Jeżeli ty jesteś na granicy wybuchu, a dziecko na granicy histerii, to dajcie sobie czas na ochłonięcie z emocji. Wyślij je do innego pokoju – powiedz mu, dlaczego to konieczne: nie ukrywaj zdenerwowania, maluch powinien wiedzieć, że mama nie ma nerwów ze stali. Podkreśl, że nie można rozwiązywać problemów, gdy jest się zdenerwowanym i wyprowadzonym z równowagi. Porozmawiacie, gdy się oboje uspokoicie. Jest to doskonały sposób na modelowanie reakcji w sytuacjach, gdy jest się zdenerwowanym – odejść, uspokoić się, wrócić i wyjaśnić sytuację. Pokazywanie na własnym przykładzie takiego modelu rozwiązywania trudnych sytuacji daje szansę, że dziecko uniknie stosowania wyzwisk, przekleństw i rozwiązań siłowych.

Wprowadzanie konsekwencji naturalnych - nie takie łatwe

Wbrew pozorom wprowadzanie konsekwencji naturalnych w życie wcale nie jest dla rodziców takie proste, jakby się wydawało.

  • Trzeba umieć zapanować nad swoim gniewem i powściągnąć emocje. To jest niezbędne, jeśli chcesz obiektywnie ocenić sytuację i ogłosić werdykt. Musisz, bez względu na przewinienie, spokojnie porozmawiać z dzieckiem – przedstawić mu skutki jego niewłaściwego zachowania i to, co z niego wynika.
  • Wielu rodzicom wydaje się, że ten rodzaj konsekwencji naraża dzieci na przykrości, stres i niewygody. Warto wtedy pamiętać, że konsekwencja nie służy ukaraniu dziecka za niewłaściwe zachowanie, tylko ma pomóc mu powstrzymać się następnym razem od takiego zachowania. Dlatego konsekwencja powinna być dotkliwa, czyli angażować dużo czasu lub wysiłku dziecka. Skojarzenie poniesionego wysiłku i zaangażowania ma pozwolić wyhamować dziecku następnym razem jego trudne zachowanie. Być może dlatego są one stosunkowo rzadko stosowane. Niewątpliwie jednak towarzyszący im stres i dyskomfort nie jest bardziej dotkliwy od dalekosiężnych skutków doświadczania przez dziecko kar fizycznych czy innych form przemocy, takich jak obrażanie i poniżanie, po jakie nierzadko sięgają dorośli, którzy czują się bezsilni wobec złego zachowania dziecka.
Jak być rodzicem ucznia
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie! Z kodem rabatowym: "wiosna" tylko 2,50 zł za 96 stron porad o zdrowiu! Dodatkowo otrzymasz dostęp do numerów archiwalnych. W nr 4/2020 „Zdrowia m.in.: poradnik alergika, choroby zakaźne pod lupą, „młody” zawał serca, mity o recyklingu.

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 4/2020
KOMENTARZE