- Bunt dwulatka to naturalny etap rozwoju związany z potrzebą niezależności
- Maluch nie potrafi jeszcze skutecznie regulować silnych emocji
- Odwrócenie uwagi i możliwość wyboru pomagają szybciej wyciszyć dziecko
- Krótka przerwa w spokojnym miejscu może ograniczyć wybuch złości
- Stała rutyna snu zmniejsza zmęczenie i poranne marudzenie dziecka
Dlaczego dwulatek ciągle płacze i krzyczy? Wyjaśniamy przyczyny
Wielu rodziców dosłownie łapie się za głowę, gdy ich spokojny do tej pory maluch nagle zaczyna rzucać zabawkami i głośno krzyczeć o każdą drobną rzecz. Jak pokazują materiały udostępnione przez portal StatPearls, w okolicach półtora roku do około dwóch i pół roku życia dzieci zaczynają mocno walczyć o swoją niezależność. To absolutnie naturalny etap w rozwoju, w którym maluch uczy się, że jest osobną osobą i nagle ma wielką ochotę o wszystkim decydować sam.
Zanim dziecko opanuje trudną sztukę radzenia sobie z własnymi reakcjami, mija naprawdę sporo czasu. Złość, radość czy strach towarzyszą mu od pierwszych chwil po urodzeniu, ale dopiero po pewnym czasie powoli pojawia się empatia i świadomość samego siebie. Ponieważ układ nerwowy małego dziecka nie potrafi jeszcze gładko poradzić sobie z ogromnym natłokiem nowych wrażeń, każda odmowa z twojej strony bardzo często kończy się wielkim płaczem i rzucaniem się na podłogę.
Jak uspokoić płaczące dziecko w sklepie? Sprawdzone metody
Kiedy maluch nagle wpada w szał na środku pełnego ludzi sklepu, bardzo łatwo samemu stracić cierpliwość i zacząć panikować. Warto w takich chwilach przypomnieć sobie proste wskazówki zebrane przez portal Mayo Clinic, które podpowiadają, jak bezpiecznie i spokojnie przetrwać te najtrudniejsze wybuchy złości:
- Zachowaj pełen spokój: głośne krzyki i nerwowe ruchy z twojej strony tylko pogarszają całą sytuację, ponieważ zdenerwowane dziecko bardzo szybko kopiuje takie zachowania i zaczyna krzyczeć jeszcze głośniej
- Szybko zmień temat: czasami wystarczy wyciągnąć z torby inną zabawkę, zrobić śmieszną minę albo po prostu przejść z maluchem w zupełnie inne miejsce, aby skutecznie odwrócić jego uwagę od problemu
- Daj możliwość wyboru: warto unikać ciągłego mówienia słowa nie, a w zamian pozwalać dziecku na podejmowanie drobnych decyzji, co daje mu poczucie ważności i chociaż odrobiny kontroli nad całą sytuacją
- Zarządź cichą przerwę: jeśli emocje całkowicie biorą górę, dobrym pomysłem może być posadzenie malucha w nudnym miejscu na krótki moment wyciszenia (tutaj bardzo dobrze sprawdza się zasada jednej minuty na każdy rok życia dziecka)
Warto pamiętać, aby po każdym takim męczącym wybuchu na spokojnie omówić z dzieckiem całe zdarzenie. Kiedy maluch już się wyciszy i przestanie płakać, opowiedz mu krótko i bez oceniania, dlaczego jego zachowanie nie było dobre, a zaraz potem po prostu wróćcie do codziennej zabawy.
Dziecko nie chce spać w nocy. Jak zaplanować wieczorną rutynę?
Wieczorne układanie do łóżka to w niejednym domu prawdziwa walka o przetrwanie, zwłaszcza gdy maluch ma w sobie mnóstwo energii i za nic w świecie nie chce zamknąć oczu. Kluczem do rozwiązania tego problemu jest ustalenie bardzo przewidywalnego planu wieczoru, który uparcie powtarzamy absolutnie każdego dnia, niezależnie od nastroju czy sytuacji. Warto zadbać o wyciszające zajęcia przed snem, a także kłaść i budzić dziecko o stałych porach, co niezwykle ułatwi mu wejście w zdrowy i głęboki rytm dnia. Dobrze jest mieć na uwadze, że dzieci w przedszkolu zazwyczaj potrzebują od dziesięciu do nawet trzynastu godzin snu w ciągu doby, wliczając w to krótsze drzemki w ciągu dnia. Zbyt późne chodzenie do łóżka rzadko przynosi cokolwiek dobrego i najczęściej kończy się po prostu tym, że następnego poranka maluch wstaje lewą nogą, jest strasznie zmęczony i marudzi przy każdym posiłku.