- Włączanie dziecka w zakupy zmniejsza marudzenie i daje mu poczucie ważności
- Własna lista zakupów lub mały koszyk pomagają skupić uwagę malucha
- Sklep może stać się miejscem nauki liczenia, czytania i rozpoznawania kolorów
- Proste zabawy między regałami skutecznie ograniczają nudę i frustrację
- Wspólne zakupy rozwijają logiczne myślenie i samodzielność dziecka
Dlaczego zakupy z maluchem są tak trudne? Zmieniamy podejście
Wyprawa do marketu często kończy się płaczem i nerwami, bo dla dziecka to po prostu nuda. Długie alejki, zakazy dotykania i wkładania rzeczy do koszyka sprawiają, że maluch szybko traci cierpliwość. My z kolei chcemy jak najszybciej zrobić zakupy i wrócić do domu, co tylko potęguje stres.
Zamiast traktować to wyjście jak karę, warto rozważyć zrobienie z niego wspólnej zabawy. Jak możemy przeczytać na portalu organizacji American Academy of Pediatrics, włączanie malucha w codzienne obowiązki daje mu poczucie, że jest ważny. Dziecko, które dostaje konkretne zadanie, przestaje marudzić, a zwykły sklep staje się dla niego świetnym miejscem do nauki.
Jak zaangażować dziecko w zakupy spożywcze jeszcze w domu?
Dobrym pomysłem może być zaplanowanie posiłków wspólnie z maluchem, zanim w ogóle wyjdziecie z domu. Kiedy tworzycie listę potrzebnych rzeczy, daj dziecku kartkę i długopis, żeby mogło ćwiczyć pisanie lub rysowanie tego, co musicie kupić. W samym sklepie pozwól mu trzymać tę listę i dumnie odhaczać kolejne produkty, które wpadają do waszego wózka. Jeśli macie do kupienia tylko kilka rzeczy, daj maluchowi do ręki mały koszyk, co sprawi, że poczuje się jak prawdziwy pomocnik. Taka prosta odpowiedzialność potrafi zająć małą głowę na dłuższą chwilę i zapobiec napadom złości między regałami.
Ciekawe zabawy w supermarkecie. Jak zająć dziecko w sklepie?
Kiedy już jesteście na miejscu, możecie wykorzystać sklepowe półki do wielu prostych i darmowych zabaw:
- w dziale warzywnym poproś o znalezienie cytryny i grejpfruta, a potem zapytaj, który z nich jest większy
- zagrajcie w szukanie konkretnych kolorów, liter lub cyfr na kolorowych opakowaniach
- daj dziecku zadanie odszukania pięciu rzeczy, które po powrocie muszą leżeć w lodówce
- przy kasie spróbujcie wspólnie policzyć wasze zakupy do dziesięciu sztuk
- zachęć malucha do wypatrzenia sera z dziurami i zapytaj, jak on się nazywa
Te krótkie gry sprawiają, że czas mija szybciej, a maluch jest skupiony na konkretnym celu. Dodatkowo uczycie się nowych słów na dziale z warzywami, co bardzo naturalnie rozwija mowę dziecka.
Czego uczy się dziecko na zakupach? Rozwój poprzez codzienność
Może się wydawać, że nauka matematyki czy czytania wymaga siedzenia przy biurku i rozwiązywania zadań z książki. Tymczasem codzienne sytuacje dostarczają nam najlepszych i najbardziej naturalnych okazji do ćwiczenia tych umiejętności. Zwykłe spacerowanie z wózkiem sklepowym daje ogromne pole do popisu dla dziecięcej wyobraźni i logicznego myślenia.
Zgodnie z informacjami z serwisu Reading Rockets, czytanie etykiet czy porównywanie cen świetnie wspiera wiedzę malucha w sposób całkowicie swobodny i bez presji. Kiedy wspólnie szukacie produktów w kształcie kuli lub kostki, dziecko uczy się rozpoznawać figury w prawdziwym życiu. W ten sposób łączymy przyjemne z pożytecznym, a cotygodniowe bieganie za chlebem i mlekiem nabiera zupełnie nowego sensu.