Porwanie dziecka: jak uchronić dziecko przed niebezpieczeństwem?

2015-05-25 14:46
Porwania dzieci
Autor: Thinkstock|thinkstockphotos.com Podjęcie przez rodziców odpowiednich środków ostrożności pomoże zapobiec porwaniu dziecka.

Według danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w 2014 roku zaginęło aż 7 tysięcy osób, które nie ukończyły 18. roku życia. I choć większość z nich się odnajduje, niewielki procent tej liczby stanowią porwania. Dzieci, kierowane ufnością wobec dorosłych, często zgadzają się pójść z przypadkowo spotkanym panem czy panią i znikają z rodzicielskich oczu. Dlatego tak ważne jest, by nauczyć dziecko ostrożności i zasady ograniczonego zaufania. Jak to zrobić, żeby nie dopuścić do tak niebezpiecznej sytuacji jaką jest porwanie dziecka?

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych informuje również, że część tych porwań - aż kilkaset - to tzw. porwania rodzicielskie. Dochodzi do nich, gdy jedno z rodziców - bez zgody i wiedzy drugiego - porywa własne dziecko i zatrzymuje na stałe. Tym samym pozbawia drugiego rodzica (lub opiekuna) możliwości utrzymywania z nim kontaktu. Jednak sprawcami porwania dziecka są również osoby, których te nie znają. Najczęściej porywacz wykorzystuje chwilę nieuwagi rodzica lub moment, w którym dziecko zostaje na dworze zupełnie pozbawione jego opieki, zdobywa zufanie kilkulatka, który z własnej woli podąża za nieznajomym człowiekiem, który obiecał mu cukierki czy zabawki.

W maju 2015 roku amerykański youtuber (czyli osoba umieszczająca krótkie filmy swojego autorstwa w serwisie YouTube), a przy okazji socjolog, Joey Salads przeprowadził pewien eksperyment. Zazwyczaj jego filmy są śmieszne, polegają na tzw. wkręcaniu innych osób. Tym razem miał inny cel. Wybrał się na plac zabaw z uroczym szczeniaczkiem. Następnie podszedł do kilku matek, które pilnowały swoich bawiących się dzieci. Każdej z nich wyjaśnił, że chce przeprowadzić doświadczenie: jeśli się zgodzi, podejdzie do jej dziecka, pozwoli pobawić się z pieskiem i zapyta kilkulatka, czy ten pójdzie z nim do samochodu, gdzie ma więcej piesków. Salads chciał zobaczyć, czy porwanie dziecka jest łatwe, czy jednak dzieci nie dadzą się tak łatwo przekonać. Matki w rozmowie z youtuberem wyjaśniły, że nierzadko mówią swoim pociechom o niebezpieczeństwach, jakie na nie czyhają i że dzieci wiedzą, że nie mają rozmawiać z obcymi. Każda z zapytanych mam zgodziła się, by Salads podszedł do jej dziecka.

- Okazało się, że porwanie dziecka trwa około 20 sekund. Żadne dziecko mi nie odmówiło, wszystkie chętnie pogłaskały szczeniaka i zgodziły się pójść ze mną do samochodu zobaczyć kolejne. Matki były zszkokowane, i ja też. Chciałbym, żeby mój film był swego rodzaju ostrzeżeniem dla rodziców, by bardziej zadbali o bezpieczeństwo swoich dzieci - mówi w rozmowie z "Dzień dobry TVN" Joey Salads. 

Jego film w ciągu kilku dni doczekał się 3 milionów wyświetleń i wywołał niejedną dyskusję. Przede wszystkim o tym, co należy robić, by dziecko zrozumiało, jak ważna jest ostrożność wobec nieznanych mu osób. 

Film Joey'a Saladsa możesz obejrzeć pod tym linkiem.

Porwanie dziecka: rozmawiaj z obcymi tylko za zgodą rodzica

- Ufność jest u dzieci naturalna. Dlatego, rozmawiając z nimi, warto uwrażliwiać je na to, że każdy obcy to jest osoba, z którą, jeżeli chce odejść, musi zapytać rodzica - zauważa w rozmowie z "Dzień dobry TVN" Sylwia Kaczan, pscyholog i szefowa zespołu poszukiwań i identyfikacji Fundacji Itaka.

By zapewnić dziecku jak najwięcej bezpieczeństwa, należy więc porozmawiać z nim o możliwych niebezpieczeństwach. Nie chodzi o niepotrzebne rozudzanie w nim strachu przed wszystkimi nieznanymi osobami, ale nauczenie rozpoznawania zagrożenia. Wyjaśnienie, np. na podstawie bajki o Czerwonym Kapturku, że obcemu, który wiele obiecuje i jest zbyt miły, nie można zaufać. Jeśli nieznana dziecku osoba podejdzie do niego, zapewniając o tym, że da mu cukierki lub zawiezie do wesołego miasteczka, powiedz, że nigdy nie ma się zgadzać na pójście z nią. Dziecko musi wiedzieć, że z przedszkola, podwórka, placu zabaw odbierają je tylko rodzice. Ostrzeż, by nie wierzyło obcemu, nawet jeśli ten stwierdzi, że przyszedł po dziecko, bo prosili go o to rodzice kilkulatka.

Psychologowie proponują również, by razem z dzieckiem odgrywać scenki, przedstawiajace różne sytuacje na podwórku czy na placu zabaw. Dzięki temu, że rodzic będzie odgrywał nieznajomego, a dziecko samo siebie w hipotetycznej sytuacji zagrożenia, łatwiej mu będzie, jeśli do niej dojdzie, odpowiednio zareagować. Rodzic może wypróbować z dzieckiem wszystkie dialogi, zaczepki, które uważa za szczególnie niebezpieczne. Np.: po przedszkolu na dziecko czeka pan/pani, twierdząc, że rodzice prosili, by je odebrać, ktoś prosi o pomoc w odnalezieniu swojego pieska, którego pokazuje na zdjęciu.

Warto też podarować dziecku telefon komórkowy, w którym zapiszemy numery rodziców. Do ich dyspozycji są również różne aplikacje, pozwalające określić, gdzie w danym momencie dziecko się znajduje.

>>Przeczytaj również, co zrobić, gdy doszło do porwania dziecka w małżeństwie mieszanym>>

Porwanie dziecka: ograniczone zaufanie do obcych

By zapobiec porwaniu dziecka, naucz je jego imienia i nazwiska, imion i nazwisk rodziców oraz ich numerów telefonu. Umówicie się również na specjalne hasło. Jeśli nagabujący dziecko nieznajomy będzie usilnie nawiązywał rozmowę, kilkulatek może poprosić go o podanie hasła, które zna tylko on i jego rodzice czy dziadkowie. Porywacz poczuje się w takiej sytuacji bardzo niepewnie i powinien się wycofać. Powiedz również dziecku, by nigdy nie ujawniało obcym osobom swoich danych osobistych.

Warto dodać, że porwanie dziecka nie musi mieć miejsca na ulicy. Ktoś może zadzwonić do drzwi i przedstawić się jako kolega taty, roznosiciel ulotek czy nieznany bliżej wujek. Dlatego należy też uwrażliwić dziecko, by było ostrożne, gdy zostaje samo w domu. Że ma nigdy nie otwierać drzwi obcym, nie wprowadzać nikogo do mieszkania. Można też poprosić sąsiadów, którzy są w domu podczas rodzicielskiej nieobecności, by dziecko mogło się do nich zwrócić w kłopotliwej sytuacji lub umówić się, że kilkulatek zadzwoni do sąsiada za każdym razem, gdy ktoś będzie chciał wejść do jego mieszkania. 

Dużym zagrożeniem dla bezpieczeństwa dziecka jest też samodzielne surfowanie po internecie. Oczywiście "sieć" ma swoje zalety: gry edukacyjne, bajki i piosenki dla dzieci, różne ciekawostki, ale dla osoby planującej porwanie dziecka stanowi doskonałe pole do popisu. Dziecko może zostać przez nią "zaczepione" na forum, w serwisie społecznościowym, a rozmowy mogą trwać miesiącami. W ten sposób zdobywa się zaufanie dziecka. Rodzic w takiej sytuacji może włączyć na komupterze kontrolę rodzicielską, ale przede wszystkim - poprosić dziecko, by informowało ich o każdej próbie rozpoczęcia rozmowy z nim przez nieznanego użytkownika.

Porwanie dziecka: trudna sztuka mówienia nie

Zazwyczaj uczymy dzieci, by były grzeczne i posłuszne. Zwłaszcza, by słuchały rodziców i wychowawców w przedszkolu/szkole. Wpajamy im szacunek do dorosłych. Tymczasem, gdy może dojść do porwania dziecka, oczekujemy od niego asertywnej postawy. Że będzie potrafiło nieznanemu dorosłemu powiedzieć: "nie". Dlatego dobrze jest nauczyć dziecko, rozróżniania dwóch sytuacji: w tej, w której czuje się zdziwione i zaniepokojone nagłym pojawieniem się obcej osoby, ma prawo, a nawet powinno, powiedzieć "nie". Czasem porywacz jest tak sprytny, że długo nie rezygnuje, co również powinno zaniepokoić dziecko. Wtedy może się uciec do jeszcze mocniejszych argumentów: zacząć krzyczeć, pobiec w stronę koleżanki czy mamy innego dziecka.

>>Zobacz, jak działa procedura Child Alert, której użyto w sprawie zaginięcia 10-letniej Mai spod Szczecina>>

Porwanie dziecka: rodzicielskiej ostrożności nigdy za wiele

Aby uchronić dziecko przed porwaniem, trzeba nie tylko ostrzegać je przed niebezpieczeństwami, ale również samodzielnie je przed nimi chronić. Przede wszystkim, nie należy zostawiać dziecka bez opieki. Mama czy tata nie są w stanie pilnować go bez przerwy przez całą dobę, ale jeśli chce iść na plac zabaw, a oni nie mają czasu - można poprosić znajomą mamę, by zabrała dziecko razem ze swoimi pociechami. Nie wysyłajmy również dziecka samego do sklepu, nie zostawiajmy niemowlęcia w wózku przed sklepem. Nie jest też wskazane zostawianie kilkulatka pod opieką tylko trochę starszego rodzeństwa.

Kolejną ważną kwestią jest znajomość własnego dziecka. Jego zwyczajów, codziennych obowiązków, zajęć - tego, jak wygląda jego plan dnia. Dobrze poznać jego najbliższych kolegów i ich rodziców, by wiedzieć, kiedy coś się dzieje nie tak.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie! Z kodem rabatowym: "wiosna" tylko 2,50 zł za 96 stron porad o zdrowiu! Dodatkowo otrzymasz dostęp do numerów archiwalnych. W nr 4/2020 „Zdrowia m.in.: poradnik alergika, choroby zakaźne pod lupą, „młody” zawał serca, mity o recyklingu.

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 4/2020
KOMENTARZE