Nauczyciel pokazał zadanie swojej 7 letniej córki. "Szlag mnie trafia, gdy widzę coś takiego"

2023-11-07 16:23

Oceny szkolne są często przedmiotem gorących dyskusji wśród rodziców, uczniów oraz nauczycieli. Niezrozumienie i niezgoda na metody oceniania bywają źródłem frustracji, jak pokazuje niedawny przypadek opublikowany przez Wojciecha Gawlika, nauczyciela i twórcy edukacyjnego profilu EDU-klaster.

Nauczyciel pokazał zadanie swojej 7 letniej córki. Szlag mnie trafia, gdy widzę coś takiego
Autor: Getty Image

Gawlik, wyrażając swoje oburzenie na portalu społecznościowym Facebook, przyprowadził do publicznej debaty kwestię adekwatności narzędzi dydaktycznych i systemu oceniania. - Chciałbym poddać pod rozwagę to, że nauczyciele oceniają często wg klucza... a ktoś te durne klucze w końcu robi - napisał na Facebooku nauczyciel.

M jak mama: Integracja sensoryczna

Zadanie pierwszoklasistki tematem ogólnopolskiej dyskusji

Kontrowersja rozgorzała wokół zadania matematycznego, z którym zmierzyła się córka Gawlika, uczennica pierwszej klasy szkoły podstawowej. Pomimo prawidłowego rozwiązania zadania polegającego na określeniu wagi kota i dopasowaniu odpowiedniego obciążnika, uczennica nie otrzymała pełnej liczby punktów. Zaskakującym uzasadnieniem było to, że obciążnik rysunkowy nie odpowiadał dostępnym w rzeczywistości odważnikom, o czym świadczyć miało stanowisko wydawnictwa NowaEra oraz nauczycielki.

"Co jest nie tak można byłoby się zapytać... no więc na wadze obciążnik jest niepoprawny. Bo przecież... nie produkuje się takich obciążników. Tak twierdzi wydawnictwo (NowaEra) i była już (na szczęście) nauczycielka. Na rynku dostępne są przecie obciążniki 1 i 2 kilogramowe. Widział ktoś z Was może w sklepie obciążnik o wadzę 3 kg? No właśnie... " - pisze Gawlik.

Krytyka podręczników

W publikacji Gawlika padają słowa krytyki pod adresem twórców kluczy do zadań oraz podręczników. Nauczyciel wskazuje na problem archaicznych koncepcji nauczania i braku krytycznego podejścia niektórych nauczycieli do materiałów dydaktycznych. Jego zdaniem, podręczniki powinny wspierać, a nie hamować proces edukacyjny.

"Wszyscy bardzo mocno skupiają się na nauczycielach, którzy oceniają sprawdziany... a ja chciałbym poddać pod rozwagę to, że nauczyciele oceniają często wg klucza... a ktoś te durne klucze w końcu robi. Ktoś też tworzy podręcznik, który ma uczyć dzieci jakiś archaicznych konceptów jak odpowiedni system obciążników do wag. I wiem, że dobry nauczyciel może podchodzić do podręczników w sposób krytyczny... ale nie taki jest sens tworzenia podręczników. No chyba, że ja się nie znam" - czytamy.

Internauci zszokowani

Wpisy internautów pod postem Gawlika odzwierciedlają powszechną frustrację i niezadowolenie z systemu edukacyjnego. Oto niektóre z nich: "System edukacji w Polsce to jest porażka...", "Ciężko mi uwierzyć w to, co widzę!..." czy "Nie wiem, jak skomentować. Powiedzieć, że szlag mnie trafia, gdy widzę coś takiego, to nic nie powiedzieć". Wypowiedzi te sugerują, że podobne przypadki mogą demotywować uczniów i tłumić ich kreatywność.

Dyskusja wokół metody oceniania Gawlika otwiera szeroki wachlarz pytań dotyczących zasadności i aktualności stosowanych metod dydaktycznych i ewaluacyjnych. Jest to sygnał dla decydentów oświatowych, że czas na refleksję nad zmianami w systemie edukacji, które pozwolą lepiej dostosować szkołę do wymagań współczesnego świata.

Nasi Partnerzy polecają