Chcieli wspomóc szkołę swoich dzieci, skończyło się skandalem. Jest glos dyrekcji

2026-02-20 15:45

Miał być walentynkowy bal charytatywny i wsparcie dla uczniów. Tymczasem podczas imprezy powiązanej ze Szkołą Podstawową im. Jana Pawła II w Komornikach pojawił się pokaz, który część uczestników określiła jako striptiz. Nagrania szybko trafiły do internetu, a sprawa wywołała ogólnopolską dyskusję. Głos zabrała rada rodziców i dyrekcja szkoły.

Skandal na balu charytatywnym. „To nie była inicjatywa szkoły”

i

Autor: Arsty & V&G Studio/ Getty Images Skandal na balu charytatywnym. „To nie była inicjatywa szkoły”
  • Kontrowersyjny występ na balu powiązanym ze szkołą
  • Dyrekcja: „Szkoła nie była organizatorem wydarzenia”
  • Rada rodziców przeprasza i tłumaczy okoliczności
  • Ponad 12 tys. zł zebrane na potrzeby uczniów
  • Sprawa wywołała dyskusję o granicach odpowiedzialności

Bal charytatywny z nieoczekiwanym finałem

Walentynkowo-karnawałowa impreza odbyła się w remizie OSP w Żywocinie. Organizatorem była rada rodziców, a celem — zebranie środków na potrzeby uczniów szkoły podstawowej. Takie bale od lat są elementem lokalnej tradycji: integrują rodziny i pomagają finansować szkolne inicjatywy.

W programie zapowiadano zabawę taneczną oraz dodatkowe atrakcje. Według relacji organizatorów, jeden ze sponsorów zaproponował „pokaz tańca artystycznego”.

Na miejscu okazało się jednak, że forma występu odbiegała od oczekiwań części uczestników. Podczas imprezy pojawiła się para prezentująca taniec o charakterze rozbieranym, co przez wielu obecnych zostało odebrane jako striptiz. Występ wywołał konsternację i został nagrany. Materiały szybko zaczęły krążyć w sieci.

Czy matematyka powinna być na maturze? - Plac Zabaw, odc 18

Rada rodziców: „Nie tak miało to wyglądać”

Przedstawiciele rady rodziców w rozmowach z mediami przyznali, że pokaz ich zaskoczył. Tłumaczyli, że liczyli na występ o innym charakterze, a gdy sytuacja zaczęła budzić kontrowersje, pokaz został przerwany.

Organizatorzy przeprosili osoby, które poczuły się niekomfortowo. Podkreślili, że intencją balu było wyłącznie wsparcie dzieci i dobra zabawa dorosłych uczestników.

Dyrekcja szkoły: „Nie byliśmy organizatorem wydarzenia”

Do sprawy odniosła się również dyrekcja szkoły. W oficjalnym komunikacie podkreślono:

„Szkoła nie była organizatorem wydarzenia ani nie miała wpływu na jego program.”

W oświadczeniu zaznaczono, że impreza odbywała się poza terenem szkoły i była inicjatywą rady rodziców oraz sponsorów. Dyrekcja wyraźnie oddzieliła działalność placówki od przebiegu wydarzenia.

Zebrano ponad 12 tysięcy złotych

Pomimo kontrowersji bal przyniósł wymierny efekt finansowy — według organizatorów udało się zebrać ponad 12 500 złotych, które mają zostać przeznaczone na potrzeby uczniów.

Dla wielu rodziców to jednak nie rozwiązuje problemu. W komentarzach pojawiły się pytania o granice odpowiedzialności oraz o to, czy wydarzenia organizowane „dla szkoły” powinny podlegać szczególnej weryfikacji programu.

Odpowiedzialność za wizerunek szkoły

Ta sytuacja stała się impulsem do szerszej dyskusji. Nawet jeśli impreza formalnie nie jest organizowana przez szkołę, to jej wizerunek i nazwa placówki budzą określone oczekiwania społeczne. 

Czy imprezy „powiązane ze szkołą” powinny podlegać tym samym standardom co wydarzenia organizowane bezpośrednio przez placówkę?

Rodzice podkreślają, że nawet jeśli wydarzenie formalnie nie odbywa się w murach szkoły, to jego wizerunek wpływa na społeczność uczniów. Dla wielu osób ważne jest nie tylko to, ile pieniędzy uda się zebrać, ale także atmosfera i przekaz, który towarzyszy takim inicjatywom.

Bo choć bal był wydarzeniem dla dorosłych, to jego cel dotyczył dzieci. A tam, gdzie pojawia się nazwa szkoły, zaufanie jest szczególnie ważne.

M jak Mama Google News
Ile jest w tobie z dziecka? Sprawdź, czy umiesz się bawić!
Pytanie 1 z 9
Twoja mama znalazła w domu twoje stare książeczki z bajkami. Pyta, co z nimi zrobić?
Źródło: Chcieli wspomóc szkołę swoich dzieci, skończyło się skandalem. Jest głos dyrekcji