Szkoła państwowa, niepubliczna, a może edukacja domowa? Wybierz szkołę dla dziecka

2013-08-26 16:44 redakcja

Wybór szkoły dla dziecka najlepiej przemyśleć na wiele miesięcy przed rozpoczęciem przez dziecko nauki w szkole. Jak wybrać najlepszą szkołę dla dziecka? Przedstawiamy zalety i wady szkół państwowych, niepublicznych i edukacji domowej.

Miarą wartości szkół jest wynik sprawdzianu szóstoklasisty. W rankingach miast i województw można sprawdzić, jakie miejsce w tym wyścigu zajmuje dana szkoła podsatowa. Jej wybór związany jest również z możliwościami finansowymi rodziców: czesne w szkołach niepublicznych wynosi od kilkuset do nawet 2–3 tysięcy złotych miesięcznie. Do tego trzeba doliczyć wydatki na wycieczki szkolne czy imprezy dziecięce – zwykle droższe niż w publicznych szkołach.

Mimo tak wysokich kosztów do wielu niepublicznych szkół dzieci trzeba zapisywać nawet z kilkuletnim wyprzedzeniem, choć tak wczesna rejestracja malucha nie daje gwarancji, że znajdzie się on wśród szczęśliwych wybrańców. Najczęściej o przyjęciu decyduje badanie dojrzałości dziecka kilka miesięcy przed rozpoczęciem roku i rozmowa z rodzicami.

Dobrze wiedzieć

Wybór szkoły dla dziecka: poczta pantoflowa – jak zwykle skuteczna

Tylko drogą pantoflową możemy zasięgnąć opinii, czy szkoła potrafi rozbudzić zainteresowania dziecka, czy dzieci chodzą do niej z przyjemnością, czy nauczą się tam samodzielnego zdobywania wiedzy, wiary w swoje możliwości, czy będą szanowane, a uwaga będzie zwracana nie tylko na naukę, ale i relacje społeczne. Na poziomie nauczania początkowego najważniejszy jest wychowawca – można trafić na kiepskiego w drogiej szkole niepublicznej lub na dobrego w szkole państwowej.

Wybierz szkołę dla dziecka: szkoła państwowa

Szkoły państwowe są najchętniej wybierane na wszystkich etapach nauczania. Ich zaletą na poziomie nauczania początkowego jest przede wszystkim to, że są to szkoły rejonowe, a więc położone najbliżej miejsca zamieszkania. Oszczędzamy zatem na dojazdach, a dziecko mniej się męczy. Dodatkową ich zaletą jest to, że koledzy i koleżanki z klasy mieszkają w pobliżu naszego dziecka i mogą razem spędzać czas po szkole, chodzić na zajęcia dodatkowe, a co za tym idzie – rozwijać relacje społeczne i zawiązywać pierwsze przyjaźnie. Dla rodziców może to być też wygodne z względu na możliwość korzystania ze wspólnej pomocy na przykład przy zaprowadzaniu i odbieraniu dzieci ze szkoły, spędzania przez dzieci czasu w jednym lub drugim domu itp. W wielu szkołach nauka odbywa się jednak na zmiany, a to już nie jest wygodne rozwiązanie. Bywa że dziecko kończy lekcje o godzinie 17 – o tej porze trudno jest się skupić osobie dorosłej, a co dopiero kilkulatkowi.
Problemem w nauce rozpoczynającej się około godziny 11–12 jest też kwestia przedpołudniowych zajęć dla dziecka, którego rodzice o tej porze zazwyczaj pracują. Często jest ono skazane na kilkugodzinne przesiadywanie w świetlicy.

Wybierz szkołę dla dziecka: szkoła niepubliczna

Wybór takiej szkoły oznacza naukę w mniejszych zespołach: zarówno szkolnych (w danym roczniku zwykle są nie więcej niż dwie klasy), jak i klasowych (klasa rzadko liczy więcej niż 20 dzieci). W mniej licznej klasie łatwiej jest zarówno nauczycielowi prowadzić zajęcia, jak i dzieciom przyswajać wiedzę niż w przypadku szkół państwowych, gdzie klasa może liczyć do 30 dzieci. Mniejsze zespoły mogą być jedną z przyczyn lepszych wyników szkół niepublicznych, ale to nie tylko one przesądzają o sukcesie. Jako jego główną przyczynę badania pokazują co innego – dzieci zamożniejszych, lepiej wykształconych rodziców lepiej się uczą dlatego, że otrzymują większe wsparcie edukacyjne w domu: często oprócz tego, że chodzą do płatnej szkoły, uczą się języków obcych, uczestniczą w dodatkowych zajęciach. A takiej selekcji dokonuje się już na etapie naboru do pierwszej klasy.

Dobrze wiedzieć

Szkoła dla dziecka: klasa integracyjna

Jeżeli u dziecka rozpoznano jakieś dysfunkcje: porażenie mózgowe, ADHD, zespół Aspergera itp., zadbaj o to, by naukę mogło odbywać w sprzyjającym i dostosowanym do jego możliwości środowisku. Wyjściem jest szkoła z oddziałami integracyjnymi. Zwróć jednak uwagę na to, jak wybrana przez nas placówka pojmuje integrację. Ważne, aby w klasach integracyjnych rzeczywiście odbywała się praca z jednej strony nad rozwojem dzieci dysfunkcyjnych, z drugiej zaś – nad rozbudzaniem wrażliwości ich pełnosprawnych rówieśników. Dobrym wyjściem jest też nauka w szkole społecznej, gdzie klasy są nieliczne – w niedużych grupach uczą się dzieci z problemami, a nauczyciele są dla nich wsparciem. W takich klasach nauczycielowi w pracy pomagają pedagog specjalny, logopeda i reedukator, co znacznie zwiększa szanse na bezbolesne wyrównanie dysfunkcji.
Zapamiętaj! Nie warto posyłać dziecka do klasy integracyjnej, którą zarówno uczniowie, jak i nauczyciele traktują jak klasę wyrównawczą, bo jest ona postrzegana jako gorsza.

Oprócz tego, że zazwyczaj dziecko uczy się języków obcych na wyższym poziomie (w niektórych szkołach już w pierwszej klasie są nawet dwa języki obce), formy realizowania programu są zazwyczaj bardziej urozmaicone i pozwalają na przekazywanie dzieciom większej ilości wiadomości oraz szersze rozwijanie umiejętności. Zwykle mają one bardziej rozbudowaną ofertę zajęć pozalekcyjnych. Co więcej, niektóre placówki niepubliczne nauczają według własnych, autorskich programów. Zazwyczaj oczekują też bliższej współpracy z rodzicami. Ważną rolę wśród szkół niepublicznych odgrywają szkoły społeczne, prowadzone w dużej części przez społeczne towarzystwa oświatowe – w Warszawie należą one do placówek osiągających najwyższe wyniki.

Wybierz szkołę dla dziecka: szkoły katolickie

Prowadzone są przez zakony i stowarzyszenia katolickie. Czesne w szkołach zakonnych jest zwykle niższe niż w innych placówkach prywatnych, w niektórych są to opłaty symboliczne. Są też jednak szkoły, gdzie oprócz comiesięcznego czesnego uiszcza się dość wysokie sumy na wkład szkolny. W bardziej renomowanych szkołach katolickich na jedno miejsce jest kilkoro dzieci. Poza wysokim poziomem nauczania szkoły te zwykle wyróżniają się też wymagającym programem wychowawczym.

Wyprawka dla dziecka: szkoły dwujęzyczne

Zajęcia w nich prowadzone są w języku polskim i obcym. Niektóre z nich to szkoły międzynarodowe, w których naucza się według zagranicznych programów. Decydując się na taką szkołę, pamiętajmy, że po ukończeniu w niej trzeciej klasy dziecko może przejść do polskiej szkoły albo kontynuować naukę w systemie nauczania innego kraju. Czesne w szkołach dwujęzycznych sięga 1,5–3 tysięcy złotych miesięcznie.

Możliwość codziennego obcowania z językiem obcym w znaczący sposób zwiększa jego przyswajanie. W szkole dwujęzycznej dziecko wzbogaca wiedzę o realiach życia krajów danego obszaru językowego, poznaje kulturę i historię. Poza tym klasy w takiej szkole są mniej liczne, dzięki czemu proces nauczania jest bardziej zindywidualizowany i dostosowany do potrzeb uczniów.
Nauka w szkole dwujęzycznej daje dziecku podwójną korzyść: zdobywa ono wiedzę w dwóch językach. Dla większości dzieci, jeśli nie pochodzą z rodzin dwujęzycznych, jest to sporym utrudnieniem i nauka pochłania o wiele więcej czasu. Jednocześnie trzeba bowiem przyswoić wiedzę z danego przedmiotu, jak i słownictwo z tym związane, którego często nie używa się w codziennym życiu. Podstawą jest jednak wykwalifikowany nauczyciel. Jego umiejętności i wrażliwość łagodzą początkowy stres związany ze stałym kontaktem z językiem obcym. To on pomaga przełamywać bariery, uczy otwartości, rozbudza pasje i wyjaśnia wątpliwości dzieci. Podczas przerw między lekcjami dzieci – wykorzystując właśnie poznane słowa – próbują budować relacje z nauczycielem, starają się dowiedzieć o nim jak najwięcej i oczywiście opowiadają dużo o sobie.

Dobrze wiedzieć

Uniwersytet dla dzieci

Od kilku lat w Warszawie, Krakowie, we Wrocławiu i w Olsztynie działa Uniwersytet Dzieci, który oferuje dzieciom w wieku 6–13 lat edukację wzorowaną na wykładach i warsztatach akademickich. W każdym z ośrodków patronat nad inicjatywą objęły prestiżowe uczelnie. Nabór prowadzony jest jak na tradycyjnej uczelni – w czerwcu. Zgodnie z ideą uniwersytetu zajęcia dla małych studentów są prowadzone przez wykładowców z prestiżowych uczelni i dotyczą wielu dziedzin nauki. Wykłady i warsztaty odbywają się w soboty w salach uniwersyteckich, ośrodkach naukowych oraz w miejscach zwykle niedostępnych dla dzieci: obserwatoriach astronomicznych, laboratoriach, stacjach badawczych czy drukarniach.
Podczas zajęć dzieci poszerzają swoją wiedzę o aspekty, których nie obejmuje tradycyjne szkolne nauczanie.
Nauka odbywa się na czterech kierunkach (odkrywanie, inspiracje, tematy, mistrz i uczeń), których program dostosowany jest do wieku dzieci.

A może edukacja domowa?

Zgodną z prawem alternatywą dla edukacji szkolnej jest nauka w domu, praktykowana w wielu krajach, a od jakiegoś czasu rozwijająca się także w Polsce. Według rodziców uczących swoje dzieci w domu jest to recepta na niedoskonałości polskiego systemu szkolnictwa – między innymi zbyt liczne klasy i unifikację uczniów. Dziecko, które uczy się w domu, zdaje co semestr lub co rok egzamin z zakresu danej klasy i otrzymuje świadectwo szkolne.
Według badań przeprowadzonych przez kanadyjski Instytut Frasera dzieci uczące się w domu osiągają lepsze wyniki w nauce w porównaniu z uczniami szkół publicznych i prywatnych.
Plusy

  • Rozwój dziecka pod kątem jego indywidualnych możliwości. Nie każdy maluch uczy się równie szybko, a zbyt liczne klasy nie dają możliwości zwolnienia tempa nauki w przypadku dzieci słabszych czy też przejścia do następnej klasy – gdy maluch szybciej się uczy. Indywidualne podejście do dziecka pozwoli mu przyswajać wiedzę według jego możliwości, bez stresu i nudy na lekcjach.
  • Dziecko uczy się tego, co jest naprawdę przydatne – nie jest to tylko sucha wiedza teoretyczna, która je nudzi. Czyta ono i uczy się nie pod przymusem, ale dla przyjemności.
  • Możliwość łączenia nauki z innymi dziedzinami i sztukami – lekcja historii może być połączona z wyjściem do muzeum, a fizyka i chemia – z wizytą w prawdziwym laboratorium. Pokazywanie dziecku świata pomaga mu zrozumieć poszczególne zagadnienia.
  • Korzystny wpływ na rodzicielskie więzi – kontakt dziecka z rodzicem jest nieporównywalnie częstszy i bardziej intensywny.

Minusy

  • Izolacja dziecka – nie spędza ono tyle czasu z rówieśnikami co maluch zasiadający co dzień w szkolnej ławie.
  • Niepokój o socjalizację – wielu rodziców boi się, że ich pociechy trzymane w domu będą mieć w przyszłości większe problemy z pracą w grupie, że będą mniej otwarte. Psychologowie dziecięcy zaś mają wątpliwości, czy takie maluchy będą przystosowane do życia w społeczeństwie.
  • Konieczność zapisywania dziecka na zajęcia dodatkowe, by zapewnić mu kontakt z kolegami w jego wieku.
  • Rodzic, który decyduje się uczyć dziecko w domu, bierze na siebie wielką odpowiedzialność. Powinien zatem być odpowiednio przygotowany – merytorycznie i pedagogicznie.
  • Brak kompetencji. Większość rodziców zajmujących się domową edukacją to nauczyciele, ale nie wszyscy – liczba posiadanych certyfikatów i dyplomów nie gwarantuje jakości nauczania.
Jak być rodzicem ucznia
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, jaki wpływ na zdrowie mamy i dziecka ma cesarskie cięcie oraz jakie jest ryzyko ciąży po 40. roku życia. Przeczytaj również, jak wybrać najlepsze krzesełko do karmienia i jak skompletować eko-wyprawkę

Kup dostęp od 2,50 zł
okładka 10/19
KOMENTARZE