- Spłaszczona główka (plagiocefalia) dotyczy nawet 5,8% niemowląt w Polsce
- W badaniu 10 tys. dzieci u 7,5% z plagiocefalią stwierdzono opóźnienia rozwoju
- Przyczyną bywa m.in. długie leżenie na plecach (zalecenie przeciw SIDS)
- W 70–90% przypadków pomagają proste działania, np. „tummy time”
- W cięższych przypadkach stosuje się kaski ortopedyczne (częściowo refundowane)
Spłaszczona główka u niemowlaka. Co to jest plagiocefalia i jak częsty to problem?
Zauważyłaś, że kształt główki twojego maluszka jest lekko asymetryczny lub spłaszczony z jednej strony? To zjawisko, znane jako plagiocefalia ułożeniowa, spędza sen z powiek wielu rodzicom. Jak podają analizy opublikowane w 2024 roku w czasopismach medycznych, problem ten może dotyczyć nawet 5,8% niemowląt w Polsce. U wcześniaków odsetek ten wzrasta do blisko 12%.
Skąd bierze się ta deformacja główki u niemowlaka? To w dużej mierze skutek uboczny bardzo ważnych zaleceń dotyczących zapobiegania nagłej śmierci łóżeczkowej (SIDS), czyli układania dzieci do snu na plecach. Jak pokazują dane, choć w latach 2018-2021 w jednym z dużych polskich szpitali liczba zgonów związanych z SIDS spadła o ponad 16%, to jednocześnie wzrosła liczba zgłoszeń spłaszczenia główki.
Jak zapobiegać spłaszczeniu główki? Proste sposoby, które działają w 90% przypadków
Na szczęście w 70-90% przypadków można skutecznie zapobiegać deformacji lub ją cofnąć bez sięgania po drogie gadżety. Kluczem jest regularne układanie dziecka na brzuszku, znane jako „tummy time”. Specjaliści zalecają, by maluch spędzał w tej pozycji co najmniej 30 minut dziennie, oczywiście pod czujnym okiem rodzica. Równie ważne jest, aby co wieczór układać dziecko do snu z główką skierowaną w przeciwną stronę łóżeczka, co naturalnie zachęci je do zmiany pozycji. Warto też pamiętać o ograniczeniu do minimum czasu, który maluch spędza w fotelikach samochodowych, bujaczkach czy leżaczkach, ponieważ unieruchamiają one główkę w jednej pozycji.
Czy spłaszczona główka jest niebezpieczna? Możliwe konsekwencje dla rozwoju dziecka
Choć spłaszczona główka nie wpływa na rozwój samego mózgu, nie należy jej traktować wyłącznie jako problemu estetycznego. To może być sygnał alarmowy dla rodziców. Obszerne badanie, które objęło niemal 10 000 niemowląt, wykazało, że u 7,5% dzieci z plagiocefalią stwierdza się opóźnienia w rozwoju psychoruchowym. Dzieci te mogą później osiągać kluczowe kamienie milowe w rozwoju niemowlęcia, takie jak samodzielne trzymanie główki, obracanie się czy siadanie.
Co więcej, te same badania sugerują, że w przyszłości dzieci te mogą mieć trudności z koordynacją wzrokowo-ruchową i równowagą, co może wpłynąć na naukę jazdy na rowerze czy udział w grach zespołowych. Czasem asymetria główki jest też pierwszym sygnałem tzw. kręczu szyi, który występuje nawet w jednym na sześć przypadków plagiocefalii. W takiej sytuacji dziecko wyraźnie preferuje jedną stronę, a to już wymaga konsultacji z fizjoterapeutą.
Leczenie plagiocefalii. Kiedy do lekarza i czy kask ortopedyczny jest refundowany?
Jeśli zmiana nawyków i domowe sposoby nie przynoszą poprawy, nie warto zwlekać z wizytą u pediatry, zwłaszcza przed ukończeniem przez dziecko 6. miesiąca życia. Lekarz podczas jednego z badań bilansowych, refundowanych przez NFZ, powinien ocenić kształt główki i w razie potrzeby skierować malucha do fizjoterapeuty. Dobra wiadomość jest taka, że w wielu placówkach w Polsce takie konsultacje są bezpłatne w ramach ubezpieczenia. W najcięższych przypadkach, gdy fizjoterapia nie daje rezultatów, stosuje się kaski korekcyjne. Warto wiedzieć, że w Polsce ich zakup jest częściowo refundowany (70% z limitu 5000 zł) dla dzieci w wieku od 4 do 12 miesięcy.