- Wkładanie przedmiotów do buzi to naturalny etap rozwoju niemowląt i małych dzieci
- Dzieci badają ustami kształt, fakturę i twardość nowych przedmiotów
- Potrzeba gryzienia często nasila się podczas ząbkowania
- Największe zagrożenie stanowią drobne przedmioty, baterie guzikowe i leki
- Ciągłe zakazy mogą zwiększać stres i ograniczać naturalną ciekawość dziecka
Dlaczego dziecko bierze wszystko do buzi? Rozwiewamy obawy
Wiele mam i ojców łapie się za głowę, kiedy ich maluch po raz kolejny próbuje wziąć do ust klocki, klucze czy brzeg koca. Wkładanie najróżniejszych przedmiotów do buzi to zupełnie normalny etap rozwoju u niemowląt i małych dzieci, który nie powinien nas martwić. Zwykle to codzienne zachowanie jest najbardziej nasilone u dzieci w wieku od około półtora roku do dwóch lat.
Jak możemy przeczytać w materiałach Early Years Inclusion Team (brytyjskiej grupy wspierającej rozwój maluchów), ssanie i gryzienie to dla dziecka naturalny sposób na wyciszenie i radzenie sobie z trudnymi emocjami. Poza tym usta działają u takich maluchów jak druga para oczu, ponieważ pozwalają im z bliska sprawdzić wielkość, twardość i kształt każdej nowej rzeczy w pokoju. Warto też pamiętać, że silna potrzeba wkładania wszystkiego do buzi często nasila się u dziecka w okresie uciążliwego ząbkowania.
Co dać dziecku do gryzienia i ssania? Bezpieczne opcje
Zamiast ciągle zabraniać maluchowi brania nowych rzeczy do rączek i ust, warto po prostu podsunąć mu bezpieczne zabawki do gryzienia, które zaspokoją tę wrodzoną ciekawość. Amerykańska Akademia Pediatrii (organizacja zajmująca się zdrowiem dzieci) sugeruje, aby dawać dziecku do zabawy miękkie pluszaki, solidne grzechotki czy materiałowe książeczki o różnych fakturach. Maluch z ogromnym zainteresowaniem spojrzy na taki przedmiot, chwyci go swoimi paluszkami, a następnie włoży do buzi, żeby sprawdzić, z czym ma do czynienia. Kiedy pozwalamy dziecku na taką swobodną zabawę i samodzielne badanie najbliższego otoczenia, na bieżąco wspieramy jego naukę i obniżamy poziom stresu malucha. Dzięki temu dbamy o rozwój dziecka, a wspólne popołudnia przynoszą mu po prostu mnóstwo naturalnej radości.
Jak zabezpieczyć dom przed małym dzieckiem? Kluczowe kroki
Aby małe dziecko mogło bezpiecznie i beztrosko odkrywać świat, najpierw musimy schować i zabezpieczyć w naszych czterech kątach takie rzeczy jak:
- monety, koraliki, guziki i inne drobne przedmioty leżące na podłodze, które mogą łatwo grozić zadławieniem
- baterie guzikowe z pilotów czy zabawek, które po połknięciu potrafią w bardzo krótkim czasie uszkodzić przełyk
- wszelkie syropy i tabletki z domowej apteczki, a także te noszone na co dzień w damskiej torebce
- środki czystości w kuchennych szafkach, które najlepiej zamknąć za pomocą specjalnych plastikowych blokad
- foliowe reklamówki z zakupów, które zawsze warto ciasno zawiązać na supeł przed wyrzuceniem do kosza
Jak przypomina poradnikowy portal HealthyChildren, najprostszym i najskuteczniejszym sposobem na sprawdzenie bezpieczeństwa w domu jest zejście do poziomu podłogi i spojrzenie na duży pokój z perspektywy naszego dziecka. Dzięki temu szybko wyłapiemy wzrokiem wszelkie wiszące kable, niezabezpieczone kontakty czy potencjalnie trujące rośliny doniczkowe.
Brak swobody w zabawie. Jak ciągłe zakazy wpływają na malucha?
Kiedy z ciągłej obawy o zdrowie dziecka zaczynamy mu wszystkiego kategorycznie zabraniać, możemy niechcący mocno ograniczyć jego naturalny rozwój. Ciągłe mówienie "nie ruszaj tego" i "natychmiast wyjmij to z buzi" wprowadza niepotrzebną nerwowość podczas zwykłej, popołudniowej zabawy na dywanie. Rodzice bardzo często wybierają pełne bezpieczeństwo kosztem swobodnego poznawania świata, co na dłuższą metę bywa mocno męczące dla obu stron.
Ograniczanie swobody zazwyczaj sprawia, że maluch traci poczucie kontroli nad własnym działaniem, a to właśnie podczas samodzielnej zabawy uczy się on zdecydowanie najwięcej. Warto dodać, że dzieci budują wiedzę o świecie na podstawie swoich własnych doświadczeń i poznawania nowych rzeczy w domu. Zamiast więc całkowicie blokować chęć badania przedmiotów przez branie ich do buzi, znacznie lepiej jest zorganizować w pokoju przyjazną strefę do swobodnej i spokojnej zabawy.