Niezastąpiona oliwka

2009-03-10 11:39 Katarzyna Hubicz

Oliwka, to najpopularniejszy kosmetyk do pielęgnacji niemowląt. Natłuszcza suchą skórę, oczyszcza ją z resztek pudru i kremu i zmiękcza wodę podczas kąpieli. Jest także idealna do masażu i niezastąpiona w walce z  ciemieniuchą. Jeśli te argumenty nie przekonują cię do tego, że warto mieć oliwkę w domu, zobacz do czego może ci się jeszcze przydać i jak ją stosować, by w pełni wykorzystać jej zalety.

Popularne powiedzenie: „Kiedy coś jest do wszystkiego, jest do niczego” nie sprawdza się w przypadku oliwek dla niemowląt, o których śmiało można powiedzieć, że są preparatami uniwersalnymi. Trudno znaleźć drugi kosmetyk dla niemowląt, który miałby aż tyle zastosowań. Choć podstawowym zadaniem oliwki jest natłuszczenie suchej skóry, można jej używać również do oczyszczenia skóry malca z resztek pudru albo kremu, zmiękczenia wody podczas kąpieli, masażu, wreszcie – do zlikwidowania ciemieniuchy. Dlatego na wszelki wypadek warto mieć ją w domu.

Nawilża i koi

Wbrew nazwie, oliwka wcale nie ma w składzie oliwy z oliwek. Podstawą większości preparatów, dostępnych w polskich sklepach, są olejki: z jojoby, słonecznikowy, migdałowy bądź płynna parafina, należąca do grupy olejów mineralnych.

Prócz nich do oliwek dodawane są różne składniki. W zależności od producenta może to być aloes (ma właściwości bakteriobójcze i wspomaga nawilżanie skóry), łagodzący podrażnienia wyciąg z rumianku czy nawilżający ekstrakt z nagietka lekarskiego. Nie znajdziesz natomiast w oliwkach barwników, dużej ilości konserwantów czy silnych substancji nadających im zapach, które mogłyby podrażnić delikatną skórę malca. Jeśli preparat ma składniki zapachowe, to są one dokładnie przebadane pod kątem alergii. Przy zakupie oliwki warto się kierować atestem lub pozytywną opinią CZD, IMiD bądź wybierać produkty, które mają informację, że zostały opracowane we współpracy z pediatrami i położnymi.

Oliwki różnią się nie tylko składem, lecz także konsystencją. Większość z dostępnych preparatów jest półpłynna, lejąca się. Niektóre jednak mają konsystencję żelu, dzięki czemu łatwiej je nałożyć.

Oba rodzaje oliwki pozostawiają na skórze malca tłusty film, który jednak szybko paruje i zwykle nie zostawia śladu na ubraniu. Ta „tłustość” powoduje jednak, że kosmetyk łatwo się rozsmarowuje, jest więc bardzo wydajny. By nasmarować malucha od stóp do głowy, wystarczy porcja nie większa od łyżeczki do herbaty.

Zdaniem eksperta
Małgorzata Gołkowska
dr Małgorzata Gołkowska, pediatra neonatolog, Instytut-Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie

Czy oliwkę można stosować do pielęgnacji skóry wcześniaka?

Tak, choć nie w każdym przypadku – kosmetyk ten jest przeciwwskazany, jeśli dziecko ma infekcję skóry, wysypkę bądź skaleczenie. Trzeba jednak pamiętać, że dla dzieci urodzonych przed terminem nadają się tylko kosmetyki hipoalergiczne.

Dlatego kupując oliwkę dla takiego malucha, trzeba koniecznie zwrócić uwagę, czy produkt ma atest bądź pozytywną opinię instytucji uprawnionych do oceny i certyfi kacji kosmetyków dla niemowląt.

Na miarę potrzeb

Oliwka przydaje się w wielu sytuacjach.

  • Podczas kąpieli, jako środek zmiękczający wodę i natłuszczający skórę. Do wanienki trzeba wlać nie więcej niż pół nakrętki oliwki – najlepiej to zrobić podczas nalewania wody, by oliwka nie zebrała się w jednym miejscu. Warto wiedzieć, że i wanna, i dziecko w takiej kąpieli robią się bardzo śliskie, dlatego spód wanny trzeba wyłożyć specjalną gumową matą (może ją zastąpić złożony ręcznik albo pielucha z tetry) i trzymać malca tak, by się nie wyślizgnął.
  • Po kąpieli do natłuszczania skóry. Oliwkę można stosować na suchą skórę, jednak najlepszy efekt daje nałożenie jej na mokre ciało malucha tuż powyjęciu z wody – wtedy zatrzyma w skórze kilka razy więcej wilgoci. Niewielką ilość oliwki (wystarczy 5–6 kropel, a jeśli oliwka jest w żelu – porcja wielkości orzecha laskowego) nałóż na dłonie, rozetrzyj, potem lekko wmasuj w skórę dziecka, a na koniec osusz malca ręcznikiem. Po takim zabiegu nie posypuj już skóry dziecka zasypką (w zetknięciu z oliwką puder zmienia się w tłuste, trudne do usunięcia grudki).
  • Na ciemieniuchę. Oliwka zmiękcza łuski, dzięki czemu łatwiej je usunąć. Jej niewielką ilość należy wsmarować w miejsca pokryte ciemieniuchą na kwadrans przed kąpielą, po tym czasie wyczesać z niej te łuski, które odwarstwiły się pod wpływem oliwki, a na koniec umyć maluchowi główkę delikatnym szamponem.
  • Do mycia „na sucho”. W ten sposób łatwiej usunąć resztki zasypki albo tłustego tłustego kremu przeciw odparzeniom, które zgromadziły się w fałdach skóry. Kilka kropel oliwki trzeba nałożyć na wacik, a potem przecierać nim skórę na udach i wokół pupy malca. Na koniec można (choć nie trzeba) przetrzeć skórę wacikiem zmoczonym w ciepłej wodzie.
  • Do masażu – np. gdy maluch ma kolkę lub chcesz go uspokoić. Oliwka zmniejsza tarcie – posmarowane nią dłonie płynnie przesuwają się po skórze, więc masaż nie wywołuje u dziecka dyskomfortu.
Dobrze wiedzieć

Test uczuleniowy

Oliwka, jak każdy kosmetyk, może podrażniać wyjątkowo wrażliwą skórę. Zanim pierwszy raz nasmarujesz nią ciało dziecka, na małym fragmencie skóry wypróbuj, jak malec na nią zareaguje.

Nie tylko dla dziecka

Warto wiedzieć, że ten kosmetyk przyda się także tobie. Do czego? Po pierwsze, skóra w ciąży pod wpływem estrogenów może się wysuszać. Oliwka, dodana do kąpieli lub wtarta w mokre ciało po prysznicu, szybko upora się z tym problemem. Po drugie, oliwka uelastycznia skórę, dzięki czemu może zapobiec pojawieniu się rozstępów.

Jak ją stosować?

W zagłębienie dłoni wlej odrobinę oliwki i kolistymi ruchami delikatnie wmasuj w skórę na udach, brzuchu i piersiach (omijając brodawki). Najlepsze efekty da nakładanie oliwki systematycznie dwa razy dziennie.

miesięcznik "M jak mama"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Nowy numer magazynu Dziecko Zakupy i My już w sprzedaży! A w nim ponad 200 polecanych produktów dla mamy, dziecka i kobiet w ciąży a także inspiracje i porady dla całej rodziny! 164 strony za 4,99 zł.

Sprawdź
Dziecko zakupy i my
KOMENTARZE