Tato, co to są „blanty”? Czyli, czego słuchają nasze dzieci

2020-02-17 11:33 Jakub Białczak
Tato, co to są blanty?
Autor: Getty Images

Takie pytanie ostatnio padło z ust mojej córki. Skąd znasz takie słowa, skarbie? - odparłem. Po czym zanuciła tę bardzo znaną i już mocno zgraną piosenkę dżentelmena, który w pseudonimie ma sportową furę. Jakim cudem moja malutka, bo 3,5 letnia, córeczka zapoznała się z tą radosną twórczością?

W domu nie ma szans, żeby coś takiego usłyszała, bo po pierwszych sekundach tego utworu zmieniam stacje. Sam z własnej woli nie raczę się tego typu dźwiękami. Podejrzenie padło na przedszkole. Jestem w trakcie dochodzenia. W każdym razie uświadomiłem sobie, że nie mam 100 procentowej kontroli nad tym co dociera do mojego dziecka. Nie poddaje się jednak, będę walczył o zainteresowanie mojej latorośli nieco innym rodzajem muzyki.

Twój Stary jest DJ’em

W moim pokoju jest ponad tysiąc winyli. Gramofony, mikser, generalnie cały zestaw do zrobienia niezłego zamieszania. Od 15 lat grywam jako artysta, lub też rzemieślnik na różnego rodzaju imprezach. Wśród nich zdarzają się też dyskoteki szkolne. To dla mnie żadna ujma na honorze, a ciekawe doświadczenie.

Z czasem zaczęło się do mnie zgłaszać coraz więcej szkół. Dziwne jest trochę to, że na miejscu nie ma dzieciaków zajaranych dj’ingiem i nie ogarniają sobie takich imprez sami. Ja tak zaczynałem i do tej pory wspomnienia są bardzo żywe. Po prostu któregoś razu stwierdziliśmy, że zrobimy to z kolegą lepiej niż nasz nauczyciel WF-u.

Z drugiej strony jestem gwarantem bezpieczeństwa dla dobrych obyczajów, bo bardzo skutecznie cenzuruje muzyczne życzenia dzieci i młodzieży. Te są bardzo różne, czasami mocno zaskakujące.

Czego słuchają dzieciaki?

Zdecydowany prym wiodą polscy wykonawcy. Wspomniany wcześniej Ronnie Ferrari buja każdą grupą wiekową i jest w topie dzieciaków. Te lubią głównie hip-hop i disco polo, przynajmniej tak wygląda to jeśli przeanalizujemy requesty. Bedoes, Tymek, Mata, Kacper Blonsky, Taco, Quebo czy Mr. Polska. Jedni są bardziej liryczni, a inni z mojej perspektywy po prostu drą japę do mikrofonu i bluzgają ile wlezie.

Czytaj: Patotreści – niebezpieczny trend w polskim internecie

Mówimy tu o szkole podstawowej, klasy 4-8. Na jednej z takich imprez bardzo usilnie mnie proszono o piosenkę Mr. Polska – Pistolet. Puszczanie takich kawałków mogłoby się skończyć skandalem. Z repertuaru wspomnianych artystów tylko nieliczne utwory nadają się na taka dyskotekę.

Kolejną pozycją w menu jest disco polo. Dzieciaki lubią to co leci w radiu, znają Zenka, czy Playboysów. Jednak prawdziwym hitem są produkcje Lorda Kruszwila, znanego też jako Disco Marek. Mimo tego, że kawałki takie jak „Zostań moją kotką”, czy „Kukurydza” pozbawione są wulgaryzmów, to są niezwykle prymitywne. Sprawdźcie sami, ale ostrzegam, na własną odpowiedzialność. Tego się nie da „odzobaczyć”. 

Druga strona medalu

Po przeczytaniu poprzedniego akapitu możesz mieć wrażenie, że z gustami muzycznymi dzieciaków w szkole podstawowej jest źle. Między akceptowalnymi piosenkami z nurtów wspomnianych wyżej wplatam ponadczasowe klasyki z ostatnich 30, ba nawet 40 i więcej lat. „Macarena”, „Kaczuszki” to nigdy się nie nudzi. Rock & roll, muzyka latynoamerykańska, disco, czy też nowsze rzeczy, bardziej klubowe, lub też z radiowych list przebojów takie jak Dawid Podsiadło, Sarsa, czy Natalia Nikiel.

To też ich buja i to naprawdę konkretnie. Widząc ich reakcję na taki repertuar dochodzę do wniosku, że jest jeszcze nadzieja. Co ciekawe, za sprawą serialu „Stranger Things” pojawiło się kilka próśb o kawałki z lat 80, do których bujali się nasi rodzice. Dzięki produkcji Netflixa i jej ścieżki dźwiękowej dzieciaki poznały takie utwory jak chociażby „Never Ending Story”. To jest przykład, jeden z wielu, na to jak ogromny wpływ na kształtowanie młodego pokolenia ma internet.

Dzieci w sieci

Nie napisze tu nic nowego. Jeśli twoje dziecko ma dostęp do internetu, poświęć trochę czasu i uwagi, żeby zobaczyć co tam robi. Jeśli twoja latorośl jest mała to nigdy nie zostawiaj go z tabletem, smartfonem, czy komputerem sam na sam. Nie chodzi tu o brak zaufania do własnego dziecka, ale o to co może nawet przez przypadek otworzyć. Może Ci się wydawać, że kupujesz sobie pół godziny luzu dając brzdącowi smartfona. W takim wypadku, wspomniana wcześniej twórczość to może być tylko czubek góry lodowej.

Czytaj: Sexting - twoje nastoletnie dziecko też może wysyłać nagie zdjęcia

Warto o tym wspomnieć kiedy przez media przewija się temat blokady stron dla dorosłych w polskim internecie. Moim zdaniem i każdego kto zna się na IT ie ma na to szans. Słyszy się, że w Wielkiej Brytanii wprowadzono takie blokady. Guzik prawda, temat przerósł wyspiarzy i rakiem się z niego wycofali. Dlaczego to piszę? Bo jeśli ktoś myślał, że będzie miał ten problem z głowy, to właśnie został uświadomiony, że jest inaczej.

Wracając do tematu szkolnych dyskotek. Ostatnio na jednej z nich, gdy poleciała wolna piosenka, dzieciaki schowały się w internecie, czyli w swoich telefonach. Moje pokolenie nie przepuściłoby szansy na zaproszenie sympatycznej koleżanki do tańca.

Czytaj: Stary radzi, jak spędzać czas z dziećmi

Jacy my byliśmy?

Myślę, że mimo wszystko podobni. Za czasów naszych szczenięcych lat świat nie pędził tak bardzo. Informacje rozchodziły się w tempie z ucha do ucha, a nie z prędkością światłowodu. Nie byliśmy bombardowani z każdej strony nowościami. Nasze dzieci to my, tyle, że nówki, wyposażone w zdobycze nowoczesnej technologii.

Dla mnie najfajniejsze w wychowywaniu córek jest pokazywanie świata i obserwowanie entuzjazmu z jakim go poznają. Te emocje są zaraźliwe i czerpię z tego pełnymi garściami. Dlatego namiętnie słuchamy winyli. To jest dla nich nie lada atrakcja. Z częścią płyt wiążą się pewne historie, niektóre zostały zdobyte w wyjątkowy sposób, inne odegrały ważna role, jak na przykład winyl z piosenką na pierwszy taniec z mojego wesela. Musze tylko pilnować swojej kolekcji, żeby część pozycji nie skończyła jako podstawki do garnków w zabawkowej kuchni.

Jest nadzieja, Twój Stary DJ.

Więcej tekstów Jakuba i innych odjechanych Starych znajdziesz na stronie www.jestemtwoimstarym.pl

Jakub Białczak
Jakub Białczak
Zawodowo dziennikarz, prezenter, DJ. Prywatnie tata dwóch córek – Marysi i Basi. Młodsza uczy się mówić, starsza stawia pierwsze kroki w przedszkolu. Stara się odnaleźć w roli ojca. Lubi pokazywać świat swoim dzieciom. Basen, park trampolin czy labirynt z kulkami tam go spotkasz z maluchami. Jego motto i żelazna zasada jako rodzica to - „Tata zawsze dotrzymuje słowa”. Poza tym, wreszcie może sobie/dzieciom kupować wypasione zabawki.
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie! Z kodem rabatowym: "wiosna" tylko 2,50 zł za 96 stron porad o zdrowiu! Dodatkowo otrzymasz dostęp do numerów archiwalnych. W nr 4/2020 „Zdrowia m.in.: poradnik alergika, choroby zakaźne pod lupą, „młody” zawał serca, mity o recyklingu.

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 4/2020
KOMENTARZE