Moje dziecko mnie denerwuje. Czy jestem złą mamą?

2020-03-20 11:32 Karolina Wojtaś, psycholog
Moje dziecko mnie denerwuje. Czy jestem ZŁĄ MAMĄ?
Autor: thinkstockphotos.com

Miało być jak z obrazka – szczęśliwa ty, upragnione dziecko i jego dumny ojciec. Tymczasem, po przyjściu twojego ukochanego dziecka na świat okazuje się, że wcale się tak nie czujesz. A im starsze dziecko, tym gorzej... Skąd biorą się takie uczucia i jak sobie z nimi radzić?

Czasami życie nas przerasta i nagle okazuje się, że nic nie jest tak, jak miało być. Urlop macierzyński miał być pasmem szczęścia, "koronaferie" - okazją do spędzenia wspólnie wolnego czasu z rodziną.

Miałaś poczucie, że jesteś dobra matką, a tymczasem czujesz się, jakbyś była najgorsza z nich. A mając wrażenie, że nie jesteś w stanie sprostać zadaniu, nie możesz być szczęśliwa.  

Wiele mam oskarża się, że macierzyństwo je męczy, a własne dzieci - po prostu denerwują. Zwłaszcza jeśli dotychczasowy rytm życia zostaje zachwiany przez anginę u dziecka, zamknięte przedszkole czy wakacje. Czy to normalne, że czasem mamy ochotę wysłać nasze dzieci na księżyc? Czy to znaczy, że jesteś zła mamą?

Oczekiwania kontra rzeczywistość

Czekając na cokolwiek przyjemnego, co ma wkrótce się wydarzyć, tworzymy sobie różne wizje i oczekiwania. Czekając na urlop w domu, oczyma wyobraźni tworzysz świeżo pomalowane ściany i w końcu posprzątane mieszkanie, a wieczorami – odpoczynek.

Będąc w ciąży, masz wizję siebie, wpatrzonej na najsłodsze maleństwo na świecie, które spokojnie śpi u twojego boku.

A życie? A życie to trochę inna „bajka”. Na wakacjach akurat pada i w dodatku kłócicie się z mężem o to, kto powinien zwrócić uwagę zbyt hałaśliwym sąsiadom z domku obok. W środku wiosny łapiesz anginę, więc w domu panuje większy bałagan, niż był. Tuż przed zakończeniem ważnego projektu w pracy zamykają przedszkole, bo strajk nauczycieli albo koronawirus...

A macierzyństwo... cóż. Nawet jeśli twój słodki aniołek w końcu zaśnie, to z pewnością nie marnujesz czasu, by na niego popatrzeć – nieogarnięte mieszkanie czeka, ty jesteś wykończona i w dodatku czujesz, jak ze zmęczenia zaraz zaczniesz krzyczeć.

W przypływie złości i bezsilności masz ochotę wyjść z domu i nigdy nie wracać. Do czasu, aż pojawią się pierwsze wyrzuty sumienia i myśl, że jesteś złą mamą...

Czytaj: Depresja poporodowa: co to jest i jak pokonać depresję po porodzie? Wywiad z ekspertem

Jak walczyć z nerwami? Domowe sposoby na stres

Dlaczego czujesz się niekompetentna?

Uczucie bycia „zła mamą” rodzi się często przez fakt porównywania siebie z innymi. Czasem robimy to nieświadomie, nie potrafiąc odkryć przyczyn gorszego samopoczucia po spotkaniu z koleżanką, a czasami doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że w swoich oczach radzimy sobie z czymś znacznie gorzej.

Oliwy do ognia dorzucają media – wizja cierpliwej, roześmianej i energicznej matki nijak ma się do samopoczucia wielu młodych kobiet.

W efekcie, wystarczy wejść na którekolwiek z internetowych for, by znaleźć wypowiedź w stylu: „Co robię nie tak?”, „Dlaczego nie jestem taka, jak inne matki” lub po prostu „Czuję się złą mamą. Nie tak to miało wyglądać”.

Po zapoznaniu się z konkretnymi wypowiedziami, okazuje się, że większość zarzutów w swoim kierunku wygląda tak, jak u 31-letniej Matyldy:

Nie wiem, jak to się stało. Miałam być najlepszą mamą na świecie i naprawdę przygotowałam się do tej roli. Ale w praktyce... mam do siebie ogromne pretensje. Mój dwumiesięczny syn czasami tak mnie irytuje, że raz po prostu wzięłam smoczek, który z uporem i płaczem ciągle wypluwał i po prostu rzuciłam tym smoczkiem w stronę kuchni, krzycząc: „Nie, to nie!”.

Potem się rozpłakałam, bo wystraszyłam swoje własne dziecko. Oczywiście, nie przyznałabym się do tego nikomu, ale w tym momencie chciałam po prostu się gdzieś schować przed Kubusiem. A to przecież niewinne, ośmiotygodniowe niemowlę! Wcale nie czuję się dobrą mamą”.

Gdyby Matylda przyznała się komuś do tego, jak czuła się w dzień, w którym rzuciła smoczkiem, być może usłyszałaby: „O rany, też raz tak miałam, wrócił mój mąż i zastał ryczącego Pawełka i mnie wyjącą obok niego”. Problem w tym, że Matylda nikomu o tym nie powiedziała – jak wiele innych matek, które też często czują się źle, ale wstydzą się o tym mówić.

Czytaj: Nie nadaję się na MATKĘ. Co robić, gdy czujemy, że MACIERZYŃSTWO nie jest dla nas?

Nie tak łatwo być mamą

Jeśli i ty czujesz się czasami złą mamą, to spróbuj spojrzeć na wszystko odrobinę inaczej. Widząc w gazecie zdjęcie radosnego niemowlęcia z mamą pomyśl, że było to jedno ze stu zdjęć wykonanych... modelce z obcym sobie dzieckiem. Wyśmiej to w myślach i poczuj się lepiej.

A na spacerze z koleżanką powiedz wprost: „Wyobraź sobie, moja Ola zrobiła mi wczoraj wieczorem taką szkołę macierzyństwa, że nie wiedziałam, jak się nazywam!”. A czasami spytaj po prostu: „Nie masz tak, że czujesz się czasami złą matką? Bo ja tak...” – będziesz zdziwiona, jak dobrze znane innym mamom są twoje wątpliwości.

Wsparcie wśród innych mam

W sytuacji, w której czujemy się źle w swoich rolach, zawsze warto poszukać dobrego wsparcia. Przy małym dziecku świetnie działa tutaj forum internetowe, na którym możesz wymieniać się z mamami doświadczeniem i wątpliwościami (anonimowość pozwala na większe otwarcie się), czasem ulgę przynosi również pisanie bloga.

Zauważ, że wszystkie te strony, gdzie otwarcie mówi się o „macierzyństwie bez lukru”, cieszą się wielkim zainteresowaniem. Czy domyślasz się, dlaczego....?

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie! Z kodem rabatowym: "wiosna" tylko 2,50 zł za 96 stron porad o zdrowiu! Dodatkowo otrzymasz dostęp do numerów archiwalnych. W nr 4/2020 „Zdrowia m.in.: poradnik alergika, choroby zakaźne pod lupą, „młody” zawał serca, mity o recyklingu.

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 4/2020
KOMENTARZE
kruszynka98
|

matko mam tak samo gdy maz jest w pracy na nocce a corka wkoncu zasnie to ide pod prysznic i rycze sobie ze jestem zla matka ze moje dziecko nie zasluguje na taka matke tylko na lepsza,bo czasem mam jej dosyc,chce uciec i na dwa dni nie wracac i zeby moj maz zobaczyl ze macierzystwo nie jest wcalae takie proste,bo jak on ma ja przebrac bo jest awaria to szybko przypomina sobie o czyms co akurat mial zrobic.:)