Planowanie ciąży wbrew decyzji partnera: Kochanie, to nie była wpadka!

2014-08-07 15:30 Karolina Wojtaś, psycholog

Ciążową „wpadkę” kojarzy się z wielkim zaskoczeniem obojga przyszłych rodziców, gruntowną zmianą planów i strachem o przyszłość. Tymczasem w internecie można znaleźć całe mnóstwo sposobów na to, by zajść w ciążę, tak by partner sądził, że zdarzyło się to… przypadkowo. Dlaczego kobiety wybierają tak kontrowersyjne rozwiązania, jakie są najbardziej popularne metody „kontrolowanej wpadki” oraz jakimi konsekwencjami grozi wyjście prawdy na jaw?

Zaskakującym może być fakt, że na „samowolne” planowanie ciąży wbrew decyzji partnera, najczęściej decydują się panie będące już w długoletnich związkach, często w małżeństwach. Zwykle takie próby poprzedzone są kilkoma rozmowami lub wzmiankami o chęci posiadania dziecka, gdy jednak druga strona wykazuje zdecydowany sprzeciw – panie nie szanują tej decyzji. Najczęściej podawane motywy takiego działania to:

  • Strach przed upłynięciem długiego czasu, zanim partner zdecyduje się na dziecko („Nie będę czekała 5 lat, kiedy on w tym czasie zmienia samochody!”),
  • Domniemanie swoich praw („Bez przesady, mnie też się coś należy, a nie, że on powie: nie! – i koniec”),
  • Niewyrażanie zgody na nieliczenie się partnera ze zdaniem kobiety („Skoro on nie liczy się z moim pragnieniem posiadania dziecka, to ja też nie muszę szanować jego zdania”),
  • Ostateczne dobro rodziny („Teraz tak mówi, a później i tak pokocha do szaleństwa, nie on pierwszy tak się zachowuje”)

Jak szybko zajść w ciążę? WIDEO

Wybierz sobie wpadkę

Kobieca wyobraźnia nie zna granic, a cel uświęca środki – takie wnioski można wyciągnąć po zapoznaniu się z technikami „wpadki kontrolowanej”.  Jakie działania doradzają sobie forumowiczki?

  • Zapominanie o tabletce… 20 razy. Oczywiście o żadnym zapominaniu nie ma w tym wypadku mowy. Panie, które zażywają antykoncepcyjne środki hormonalne, po prostu pewnego dnia przestają to robić. Naturalnie o samym fakcie nie jest informowany partner, który przekonany o prawie 100 proc. zabezpieczeniu przed ciążą, nie stosuje żadnych dodatkowych metod antykoncepcyjnych. Po „odkryciu” ciąży kobieta powołuje się na minimalny odsetek ryzyka nieskuteczności tabletek, podany na opakowaniu. Często dla wywołania większej wiarygodności przytacza także kilka opowieści o koleżankach, które także zostały w ten sposób „oszukane”.
  • Mam dni niepłodne, kochanie! Tę bardzo łatwą „w zastosowaniu” metodę polecają sobie nawzajem panie, które do tej pory zabezpieczały się przed ciążą przy pomocy kalendarzyka dni płodnych. Jak łatwo można się domyślić, cały „sposób” polega na wprowadzeniu mężczyzny w błąd i stwierdzeniu dni niepłodnych w okolicach owulacji. Oczywiście są panowie, którzy orientują się w przebiegu cyklu partnerki – dlatego „pomocne” jest udawanie miesiączki w czasie innym (czyli stwierdzenie jej wystąpienia i związanych z tym dolegliwości), a następnie powołanie się na kalendarzyk.
  • Użycie strzykawki. Ostatnia metoda, jedna z najbardziej szokujących i wzbudzająca liczne dyskusje na temat moralności, to użycie nasienia partnera wkrótce po stosunku seksualnym i wprowadzenie go do pochwy przy użyciu… strzykawki. Nasienie „zdobywa się” po zbliżeniu metodą przerywaną bądź... ze zużytej prezerwatywy. Dla wielu ludzi jest to szokujące oszustwo, niemniej bardzo łatwo jest znaleźć całe mnóstwo historii kobiet, które tą metodą doprowadziły do poczęcia dziecka.

"Planowana wpadka" w ocenie psychologów

Specjaliści nie pozostawiają suchej nitki na tego typu praktykach. Przede wszystkim, ignorowanie zdania partnera w tak niezwykle ważnej, rzutującej na całe życie sprawie jest wyrazem bardzo zaburzonych więzi. Tak naprawdę każdy rodzaj motywacji, jaki wymieniany jest przez kobiety sięgające po takie sposoby na „doczekanie się” dziecka, jest tylko i wyłącznie usprawiedliwieniem swojego nieuczciwego i niemoralnego zachowania. W zdrowym, opartym na zaufaniu związku nie ma miejsca na takie praktyki, a do rozwiązań i kompromisów dochodzi się tylko poprzez rozmowy: wyjaśnienia swoich pragnień oraz wysłuchanie potrzeb drugiej osoby. Z drugiej strony, jeśli kobieta sięga po którąś z wymienionych wyżej metod, oznacza to, że związek nie jest oparty na takich zasadach – decydowanie się na dziecko powinno być zatem tym bardziej odłożone. Psychologowie zwracają także uwagę na jeszcze jeden, niezwykle istotny aspekt – jeżeli kiedykolwiek prawda „wyszłaby na jaw”, mogłoby to być ogromnym ciosem dla mężczyzny i podważyć dotychczasowe wartości, którymi oceniał swój związek. Zanim zdecydujemy się więc na „wpadkę kontrolowaną”, warto zastanowić się zatem – czy sama chciałabym zostać tak potraktowana?

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, co jeść w ciąży, by nie mieć anemii i jakie nazwisko może nosić nowo narodzone dziecko. Przeczytaj również o tym, jak uniknąć błędów przy karmieniu piersią i dowiedz się, co czuje rodzący się maluch

Kup dostęp od 2,50 zł
okladka m jak mama 1/20
KOMENTARZE