- Eksperci wyjaśniają na czym polega efekt Proteusa i jak wirtualna postać realnie zmienia zachowanie nastolatka
- Duża przepaść między wizerunkiem w grze a rzeczywistością to prosta droga do niskiej samooceny u nastolatka i uzależnienia od komputera
- Ubiegłoroczne badanie polskich nastolatków ujawnia bezpośredni związek między intensywnym graniem a wyższym BMI oraz ryzykiem depresji
- Gra mocno useksualizowaną postacią to jeden z czynników najsilniej wpływających na postrzeganie własnego ciała przez nastolatki
- Jak rozmawiać z nastolatkiem o grach, by skutecznie chronić jego samoocenę przed presją cyfrowego świata?
Gry jako eksperyment z tożsamością. Kiedy wirtualne alter ego staje się problemem?
Świat gier to dla nastolatków coś więcej niż tylko rozrywka – to przestrzeń do eksperymentowania z własną tożsamością. Tworzenie cyfrowego awatara jest dla nich bezpiecznym sposobem na odkrywanie tego, kim są lub kim chcieliby być. Publikacja „Worlds of Wordcraft” z 2024 roku wskazuje, że aż 45% nastolatków z pokolenia Z uważa swoją wirtualną tożsamość za bardziej autentyczną niż tę w realnym życiu.
Problem pojawia się, gdy idealny awatar staje się jedyną akceptowalną wersją siebie, a prawdziwy wygląd zaczyna uwierać. Ubiegłoroczne badania naukowe potwierdzają, że im większa przepaść między wizerunkiem w grze a rzeczywistością, tym niższa samoocena u nastolatka. To z kolei może być prostą drogą do ucieczki w wirtualny świat i zwiększać ryzyko uzależnienia od komputera u nastolatków.
Czy postać z gry może zmienić twoje dziecko? Na czym polega efekt Proteusa?
To nie jest tylko gra – wirtualne alter ego ma realny wpływ na zachowanie twojego dziecka, a psychologowie nazywają to „efektem Proteusa”. Zjawisko to polega na tym, że gracze nieświadomie zaczynają przejmować cechy i zachowania swoich awatarów. Jeśli nastolatek gra postacią odważną i pewną siebie, może przenieść tę śmiałość do prawdziwego życia, co jest oczywiście pozytywnym skutkiem.
Niestety, mechanizm ten działa w obie strony, na co zwracają uwagę autorzy jednej z analiz naukowych z 2024 roku. Wspomniane badanie wykazało, że dziewczęta grające mocno useksualizowanymi postaciami częściej zaczynały myśleć o własnym ciele w kategoriach obiektu. Taki wpływ gier na psychikę dziecka jest szczególnie silny u nastolatków, których mózgi wciąż się rozwijają i są wyjątkowo podatne na zewnętrzne wzorce.
Wyższe BMI, lęk i depresja. Jak gry wpływają na zdrowie polskich nastolatków?
W Polsce, gdzie według statystyk aż 93% dzieci w wieku 10-17 lat gra w gry, problem cyfrowego wizerunku ma realne konsekwencje zdrowotne. Ubiegłoroczne badanie przeprowadzone wśród polskich nastolatków wykazało, że ci intensywnie korzystający z gier i mediów społecznościowych częściej zmagają się z wyższym wskaźnikiem BMI, niezadowoleniem z wyglądu i presją stosowania diet. Potwierdzają to dane CDC z ubiegłego roku, według których spędzanie ponad czterech godzin dziennie przed ekranem niemal trzykrotnie zwiększa ryzyko objawów depresji i ponad dwukrotnie lęku.
Jak rozmawiać z nastolatkiem o grach, by chronić jego samoocenę?
Zamiast zakazywać gier, kluczem jest otwarta i wspierająca rozmowa, która pomoże dziecku zbudować zdrowy dystans. Warto podkreślać, że awatar to forma kreatywnej ekspresji, jak rysunek czy opowiadanie, a nie lustrzane odbicie jego wartości. Eksperci radzą, by wspierać u nastolatków krytyczne myślenie o mediach i pomagać im w odróżnianiu wirtualnej kreacji od prawdziwego życia. To podstawa, jeśli zastanawiasz się, jak rozmawiać z nastolatkiem o grach, by chronić jego samoocenę przed presją idealnego, cyfrowego „ja”, które nigdy nie będzie w pełni osiągalne.