Oblizywanie smoczka - czy to bezpieczne?

Oblizywanie smoczka - czy to bezpieczne?
Autor: Getty images

Kiedyś było dość powszechną rodzicielską praktyką. Od pewnego czasu jest mocno krytykowane i odradzane. O czym mowa? O oblizywaniu dziecięcego smoczka!

O oblizywaniu smoczka krąży wiele prawd i mitów. Niektórzy rodzice robią to nieustannie, inni - wystrzegają się jak ognia. Czy oblizywanie smoczka to szkodliwy nawyk, czy bez znaczenia dla zdrowia dziecka, a może wzmacniający jego odporność?

Spis treści

  1. Oblizywanie smoczka - skąd ten nawyk?
  2. Oblizywanie smoczka grozi próchnicą, opryszczką itd
  3. Oblizywanie smoczka może zmniejszać ryzyko alergii
  4. Oblizywać czy nie?

Oblizywanie smoczka - skąd ten nawyk?

Prawie każdy rodzic zna ten rodzaj sytuacji. Maluszek jest trzymany na rękach lub (jeśli jest nieco starszy) siedzi w wózku ssąc smoczek. Nagle mały języczek wypycha uspokajacz, który ląduje na podłodze lub ziemi. Na twarzy dziecka maluje się grymas a spokojny dotychczas berbeć zaczyna się niecierpliwie wiercić.

Rozwiązanie jest jedno – smoczek musi czym prędzej wrócić do małej buzi. Jeśli jesteśmy w danej chwili w domu, w zasadzie nie ma problemu – wystarczy wypłukać smoczek pod bieżącą wodą, (nie ma potrzeby go wygotowywać!).

Trudniej jest, jeśli przebywamy akurat na spacerze, na zakupach lub w innym miejscu, gdzie łatwego dostępu do bieżącej wody nie ma. Wielu rodziców, szczególnie mam, po prostu oblizuje wówczas smoczek i podaje go ponownie dziecku. Ohydne, niezdrowe i niedopuszczalne czy akceptowalne, a nawet korzystne?

Czytaj: Kiedy odstawić smoczek? Jak to zrobić? [5 wskazówek]

Smoczek dla niemowlaka czy kciuk?

Oblizywanie smoczka grozi próchnicą, opryszczką itd

W jamie ustnej osoby dorosłej występuje kilkaset różnych szczepów bakterii. Część z nich to bakterie żyjące z organizmem w symbiozie i dla niego korzystne. Inne mogą być chorobotwórcze. Flora jamy ustnej zależy w dużej mierze od naszej diety, nawyków higienicznych, jest też związana ze stanem uzębienia, a także ogólnym stanem zdrowia.

Jednym z największych niebezpieczeństw związanych z oblizywaniem dziecięcego smoczka jest przeniesienie bakterii próchnicotwórczych (w szczególności paciorkowców Streptococcus mutans) z jamy ustnej osoby dorosłej do buzi dziecka (z dostępnych danych wynika, że ponad 90% społeczeństwa polskiego ma próchnicę zębów). Skutkiem tego może być zwiększone ryzyko rozwoju u dziecka próchnicy i chorób dziąseł.

Niebezpieczne, szczególnie w przypadku noworodków i młodszych niemowląt może być też zarażenie dziecka wirusem opryszczki, pneumokokami lub meningokokami, jeśli oblizująca smoczek osoba jest zainfekowana którymś z tych patogenów.

Jednocześnie warto zwrócić uwagę, iż nie tylko oblizywanie smoczka może być drogą przenoszenia drobnoustrojów z jamy ustnej dorosłego do buzi dziecka. Pocałunki, korzystanie ze wspólnych sztućców czy picie z tego samego kubka lub słomki – czyli dość powszechne zachowania wśród domowników – są również źródłem transmisji bakterii i wirusów.

Oblizywanie smoczka może zmniejszać ryzyko alergii

O ile jeszcze kilka lat temu oblizywanie smoczka spotykało się wyłącznie z krytyką, obecnie pojawiają się informacje, które sugerują, że taka praktyka może przynosić również korzyści. W 2018 roku naukowcy American College of Allergy, Asthma and Immunology (ACAAI) zaprezentowali wyniki badania, które wykazało mniejszą reakcję alergiczną wśród małych dzieci, których matki oblizywały smoczek.

Badanie prowadzono w grupie 128 matek, którym kilkukrotnie w ciągu 18 miesięcy trwania badania zadawano pytanie jak oczyszczały smoczek dziecka. Wśród dzieci, których rodzice (choćby okazjonalnie) oblizywali smoczek, badacze odnotowali niższe poziomy przeciwciał IgE.

Przeciwciała tego typu związane są z reakcją alergiczną w organizmie. Ich wysokie poziomy mogą zwiększać ryzyko wystąpienia alergii lub/i egzemy u dziecka. Zatem obniżenie ich poziomu wydaje się być zjawiskiem pozytywnym i pożądanym mogącym stanowić profilaktykę rozwoju alergii.

Wniosek tego typu jest spójny z dość dobrze ugruntowaną już wiedzą na temat rozwoju immunologicznego dziecka, któremu sprzyja kontakt z różnorodnym środowiskiem mikrobów, a nadmierna sterylność może zaszkodzić.

Jednak co do samych badań zaprezentowanych przez ACAAI, jak sami naukowcy stwierdzili – jest za wcześnie by wysnuwać pewne wnioski i formułować jakiekolwiek rekomendacje na ich podstawie.

Wspomniane badanie wykazało co prawda powiązanie pomiędzy oblizywaniem smoczka przez rodzica a obniżonym poziomem przeciwciał IgE, jednak należy pamiętać, że powiązanie nie oznacza związku przyczynowo-skutkowego. Nie można zatem stwierdzić, że ssanie/oblizywanie smoczka przez rodzica powoduje obniżenie przeciwciał IgE u dziecka.

Oblizywać czy nie?

Ewentualne korzyści dla dziecka płynące z oblizywania smoczka nie są na dzień dzisiejszy wystarczająco udowodnione, zatem nie można zalecić rodzicom takiej praktyki. Jeśli mamy dostęp do bieżącej wody (lub choćby czystej wody w butelce), należy po prostu przepłukać smoczek i ponownie podać go dziecku.

Warto jednak do tematu podejść spokojnie i bez stresu. Okazjonalne oblizanie smoczka przez mamę nie powinno zaszkodzić dziecku (szczególnie jeśli mama dziecko również całuje, używa czasem tych samych sztućców czy smakuje bezpośrednio z kubka napój przed podaniem go dziecku) pod warunkiem, że dorosła osoba jest  zdrowa (w szczególności nie ma aktywnej opryszczki, infekcji paciorkowcowej lub mononukleozy), a smoczek nie jest bardzo mocno zabrudzony.

Czytaj: Infekcja u niemowlaka: 10 skutecznych sposobów na uniknięcie choroby u dziecka

Szczepionka na pneumokoki: kiedy można zaszczepić dziecko i ile to kosztuje?

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

DLA CIEBIE ZA DARMO! Szykujesz się do porodu? Chcesz wiedzieć co cię czeka, jak sobie radzić? Co może Ci pomóc? Koniecznie pobierz nasz specjalny poradnik, stworzony przez ekspertów!

Czytaj więcej
Porodówka - przewodnik dla rodzącej mamy, okładka
KOMENTARZE