- Potrzeba samodzielnych wyjść to naturalny etap dorastania nastolatka
- Jasno ustalona godzina powrotu daje dziecku poczucie odpowiedzialności
- Warto wcześniej omówić miejsce spotkania i kontakt w razie spóźnienia
- Nocne awantury po powrocie dziecka zwykle pogarszają sytuację
- Lepsze od szlabanu jest czasowe ograniczenie przywilejów i odbudowa zaufania
Pierwsze wieczorne wyjścia nastolatka. Skąd bierze się strach?
Kiedy twoje dziecko zaczyna prosić o zgodę na wieczorne wyjścia ze znajomymi, w głowie od razu pojawia się masa obaw. Zastanawiamy się, czy nastolatek poradzi sobie sam po zmroku i czy dokona mądrych wyborów. To zupełnie naturalny etap, który wiąże się z dużym stresem dla każdego rodzica.
Jak możemy przeczytać na stronie amerykańskiej agencji CDC, potrzeba niezależności i spędzania czasu poza domem to po prostu zdrowy element dorastania. Nastolatek uczy się wtedy podejmowania własnych decyzji, a my uczymy się godzić z tym, że spędza z nami nieco mniej czasu. Zrozumienie tego naturalnego mechanizmu bardzo pomaga w opanowaniu własnych nerwów i budowaniu wzajemnego zaufania.
O której nastolatek powinien wracać do domu? Wspólne ustalenia
Dobrym pomysłem może być zapytanie samego dziecka, jaka godzina powrotu wydaje mu się najbardziej rozsądna, a następnie spokojne omówienie tego pomysłu. Ostateczna decyzja zależy od tego, w jakiej okolicy mieszkacie i czy wszyscy czujecie się z daną godziną po prostu bezpiecznie. Pamiętajcie tylko, że raz ustalona pora powrotu nie podlega już zmianom w trakcie trwania wyjścia, więc umówiona godzina dwudziesta trzecia to nie wpół do dwunastej. Warto też jasno zakomunikować, że każda późna pora jest zła, jeśli przez nią twoje dziecko jest niewyspane i zaniedbuje szkołę. W ten sposób pokazujemy szacunek do zdania nastolatka, stawiając mu jednocześnie bardzo jasne i przewidywalne granice.
Jakie zasady ustalić przed wyjściem dziecka? Kluczowa lista
Zanim twoje dziecko wyjdzie na spotkanie z rówieśnikami, warto przegadać z nim kilka najważniejszych spraw, aby uniknąć późniejszych nieporozumień:
- dokładne miejsce spotkania oraz ewentualne zmiany planów
- konkretne osoby, z którymi będzie przebywać przez cały wieczór
- bezwzględny wymóg poinformowania cię przez telefon, jeśli powrót się opóźni na przykład przez korki na drodze
- zasada cichego zameldowania się w domu po powrocie, nawet jeśli oznacza to obudzenie rodzica
Taka prosta rozmowa sprawia, że wszyscy z góry wiedzą, czego się po sobie spodziewać. Badania pokazują, że kiedy ustalamy z dzieckiem konkretne zasady bezpieczeństwa i w przyjazny sposób interesujemy się jego planami, znacznie rzadziej podejmuje ono ryzykowne decyzje.
Dziecko spóźnia się do domu. Jak wyciągnąć mądre konsekwencje?
Czasami zdarza się, że pomimo jasnej umowy twoje dziecko wraca po wyznaczonym czasie, co wywołuje złość i ogromny niepokój. Zaczynanie kłótni w środku nocy rzadko przynosi jednak jakikolwiek dobry efekt i zazwyczaj kończy się tylko zwykłym krzykiem. Zamiast tego warto odetchnąć, powiedzieć na głos o swojej uldze z powodu jego bezpiecznego powrotu i zapowiedzieć poważną rozmowę na poranek.
Zgodnie z poradami na portalu HealthyChildren, w takich sytuacjach warto zrezygnować z tradycyjnego szlabanu na rzecz tymczasowego cofnięcia przywilejów. Oznacza to, że skoro nastolatek nie upilnował czasu i spóźnił się o dwudziestej trzeciej, to przez kilka najbliższych tygodni znów musi wracać do domu na przykład o dwudziestej drugiej. Ten prosty mechanizm uczy dziecko, że zaufanie buduje się poprzez odpowiedzialne zachowanie, a każdą dodatkową wolność trzeba sobie po prostu wypracować.