Rodzina to silnik umożliwiający podbój świata, a zarazem bunkier, w którym można się schronić.
Maxime Chattam, "Plugawy spisek"
Gdy siła i schronienie mieszkają pod jednym dachem
Znasz to uczucie, prawda? Poranny chaos, zapach kawy mieszający się z pastą do zębów, pośpieszne całusy na do widzenia. To właśnie wtedy czujesz ten potężny silnik napędzający cię do działania. Dzieci, które trzeba ubrać, nakarmić i zawieźć do szkoły, praca, która czeka, domowe obowiązki. Rodzina jest twoją motywacją, siłą, która pcha cię do przodu, nawet gdy ledwo stoisz na nogach. To dla niej chcesz być lepszą wersją siebie, zdobywać szczyty i tworzyć bezpieczną przyszłość.
A potem przychodzi wieczór. Dzień w pracy dał w kość, maluch miał gorszy humor, a lista zadań zdaje się nie mieć końca. Wtedy twoje cztery ściany zamieniają się w najbezpieczniejszy bunkier na świecie. Wystarczy uścisk małych rączek na szyi, ciche „kocham cię, mamo” szeptane do ucha czy chwila rozmowy z partnerem przy kubku herbaty. To moment, w którym cały zgiełk świata cichnie, a ty możesz wreszcie odetchnąć i naładować baterie. Jesteś u siebie, jesteś bezpieczna.
Mistrz thrillera o tym, co w życiu najważniejsze
Co ciekawe, autorem tych niezwykle trafnych słów jest Maxime Chattam, francuski pisarz, który zasłynął jako autor mrocznych i trzymających w napięciu thrillerów. Jego książki zabierają czytelników w świat skomplikowanych zagadek kryminalnych i niepokojących tajemnic. To sprawia, że jego spostrzeżenie na temat rodziny nabiera jeszcze większej mocy. To nie jest sentencja z poradnika, ale głęboka prawda, którą docenia nawet ktoś, kto na co dzień zawodowo zagłębia się w mroczne zakamarki ludzkiej natury.
Twój cytat na dziś i prosta strategia na jego wdrożenie
Jak wpleść tę podwójną rolę rodziny w swoją codzienność, by czerpać z niej jeszcze więcej siły? Spróbuj tych kilku prostych kroków, które pomogą ci świadomie zarządzać energią płynącą z domu.
- Nazwij swój poranny „silnik”. Zanim dzień rozkręci się na dobre, pomyśl, co konkretnie dziś cię napędza. Może to myśl o uśmiechu dziecka, wspólny cel z partnerem albo po prostu chęć zapewnienia bliskim wszystkiego, co najlepsze. Nazwanie tej motywacji dodaje jej mocy.
- Świadomie buduj swój „bunkier”. Zaplanuj każdego dnia choćby 15 minut na bycie w swoim schronie. To może być wspólne czytanie książki, przytulanie bez rozpraszaczy w postaci telefonu czy po prostu chwila ciszy, gdy czujesz bliskość drugiej osoby.
- Zaakceptuj, że jedno nie istnieje bez drugiego. Czasem ten sam silnik, który daje ci moc, bywa źródłem zmęczenia. I to jest w porządku. Daj sobie prawo do tego, by czuć się wyczerpana chaosem, a jednocześnie czerpać radość ze spokoju, który odnajdujesz w tych samych osobach.
- Mów o tym głośno. Powiedz swoim bliskim, że są twoją siłą i bezpieczną przystanią. Usłyszenie tych słów z twoich ust może być dla nich równie ważne, jak dla ciebie jest ich obecność.