- Nie ma obowiązku informowania pracodawcy o ciąży natychmiast po pozytywnym teście.
- Kobieta w ciąży może korzystać z określonych ułatwień w miejscu pracy.
- Ciąża nie może być powodem gorszego traktowania ani dyskryminacji.
- Pracodawca nie powinien zmuszać ciężarnej do przejścia na zwolnienie lekarskie, jeśli może ona bezpiecznie wykonywać pracę.
- Warto wcześniej przygotować dokumenty potrzebne przed rozpoczęciem urlopu związanego z narodzinami dziecka.
Kiedy powiedzieć szefowi o ciąży? Wyjaśniamy zasady
Wiele kobiet zastanawia się nad tym, w którym tygodniu najlepiej przekazać szefowi nowinę o dziecku. Wiadomo, że na początku często wolimy zachować to dla siebie ze względu na różne prywatne obawy. Warto jednak zaplanować taką rozmowę odpowiednio wcześnie, aby uniknąć niepotrzebnego stresu w pracy.
Jak możemy przeczytać na brytyjskim portalu rządowym GOV.UK, dobrym pomysłem jest poinformowanie pracodawcy o dacie porodu na co najmniej 15 tygodni przed planowanym terminem. To daje około trzech i pół miesiąca zapasu, co ułatwia obu stronom zaplanowanie zastępstwa na czas twojej nieobecności. W trakcie takiej rozmowy dobrze jest też od razu wskazać konkretny dzień, w którym planujesz rozpocząć urlop związany z narodzinami malucha.
Jakie udogodnienia w pracy w ciąży ci przysługują?
Kiedy twój brzuch rośnie, codzienne obowiązki mogą stać się cięższe, dlatego na łamach amerykańskiego serwisu EEOC przypomina się, że pracodawca ma obowiązek zapewnić ci ułatwienia, o ile nie wiążą się one z ogromnymi kosztami dla firmy:
- częstsze lub dłuższe przerwy na odpoczynek i zjedzenie posiłku
- swobodny dostęp do wody pitnej przez cały dzień pracy
- większa elastyczność w korzystaniu z firmowej toalety
Co ważne, pracodawca nie może zmusić cię do pójścia na zwolnienie lekarskie, jeśli takie drobne zmiany wystarczą, abyś mogła dalej spokojnie pracować. Warto też pamiętać, że wszystkie twoje akta medyczne dotyczące ciąży zawsze muszą pozostać w pełni poufne.
Gorsze traktowanie w pracy przez ciążę. Jak sobie radzić?
Czasami zdarza się tak, że po ogłoszeniu radosnej nowiny zachowanie przełożonego lub zespołu ulega widocznemu pogorszeniu. Warto wiedzieć, że prawo chroni kobiety przed takim zjawiskiem i wszelka dyskryminacja z powodu ciąży jest nielegalna. Pracodawca nie ma prawa cię zwolnić, szykanować ani w żaden sposób mścić się za to, że poprosiłaś o wygodniejsze krzesło czy częstsze przerwy. Jeśli czujesz się niesprawiedliwie traktowana, zawsze możesz zgłosić oficjalną skargę do odpowiedniego urzędu, na co zazwyczaj masz określoną ilość czasu (na przykład 180 dni według wytycznych z serwisu EEOC). Zastraszanie w miejscu pracy z powodu spodziewania się dziecka to coś, na co nigdy nie powinnaś przymykać oka.
Jakie dokumenty dostarczyć szefowi przed porodem dziecka?
Kwestie papierkowe rzadko są przyjemne dla przyszłych mam, ale załatwienie ich z wyprzedzeniem daje dużo upragnionego spokoju. Pracodawca może poprosić cię o dostarczenie pisemnej informacji o planowanym urlopie i jest to całkowicie standardowa procedura. Dobrze jest zapytać w kadrach, jakich dokładnie pism potrzebują, aby cała sprawa przebiegła bez zbędnych nerwów.
W wielu firmach wymaga się złożenia pism z odpowiednim wyprzedzeniem, często na co najmniej 28 dni przed startem wolnego. Dodatkowo potrzebny będzie dowód na to, że spodziewasz się dziecka, czyli na przykład zwykłe zaświadczenie od lekarza prowadzącego ciążę. Takie zaświadczenie dostarcza się zazwyczaj w ciągu 21 dni od momentu zaprzestania pracy, aby bez problemu otrzymywać comiesięczną wypłatę.