Dwulatek rozumie, ale nie mówi. Ten błąd w myśleniu może wpłynąć na naukę czytania

2026-01-19 13:54

Gdy dwulatek rozumie wszystko, ale nie mówi, wielu z nas uspokaja się, myśląc, że „ma jeszcze czas”. Ten popularny mit to niestety pułapka, która może mieć poważne konsekwencje w przyszłości. Okazuje się, że istnieje kilka konkretnych sygnałów, które odróżniają normę od problemu wymagającego działania.

Warto sprawdzić, dlaczego dwulatek nie mówi

i

Autor: Boris Shpitalnik/ Getty Images Warto sprawdzić, dlaczego dwulatek nie mówi
  • Wytyczne ekspertów z NIDCD precyzyjnie określają, ile słów powinien mówić dwulatek, by jego rozwój mowy uznać za prawidłowy
  • Badanie z 2024 roku potwierdza, że gdy dwulatek rozumie, ale nie mówi, ryzyko jego przyszłych problemów w nauce czytania wzrasta trzykrotnie
  • Interwencja logopedyczna przed trzecim rokiem życia jest kluczowa dla rozwoju mowy ze względu na wyjątkową plastyczność mózgu małego dziecka
  • Analiza ASHA z 2025 roku dowodzi, że zaangażowanie rodziców w proste domowe ćwiczenia podnosi skuteczność terapii nawet o 60 proc.
Królowe Matki odc. 7 - nauka literek

Dwulatek rozumie, ale nie mówi. Kiedy należy zacząć się niepokoić?

Znasz to? Twój dwulatek bezbłędnie wykonuje polecenia, przynosi zabawki i komunikuje się gestem, ale jego słownik stoi w miejscu. Rodzina i znajomi uspokajają: „daj mu czas, chłopcy zaczynają mówić później”, jednak intuicja podpowiada, że coś może być na rzeczy. To częsty dylemat wielu rodziców. Zamiast go biernie przeczekać, warto zrozumieć, co może oznaczać taki opóźniony rozwój mowy i dlaczego czasem jest to sygnał, którego nie wolno ignorować.

Jak wskazują specjaliści z Amerykańskiego Towarzystwa Mowy, Języka i Słuchu (ASHA), taki stan może być objawem rozwojowej dysfazji ekspresywnej. Jest to zaburzenie, w którym dziecko doskonale rozumie mowę, ale ma ogromne trudności z wyrażaniem własnych myśli słowami. Co kluczowe, ten problem nie jest związany z niedosłuchem ani z niższą inteligencją. Mózg dziecka po prostu inaczej przetwarza zadanie, jakim jest mówienie.

Ile słów powinien mówić dwulatek? Sprawdź, co powinno zaniepokoić

Chociaż każde dziecko rozwija się w swoim tempie, istnieją konkretne kamienie milowe, których brak powinien być sygnałem alarmowym dla rodziców. Narodowy Instytut Głuchoty i Innych Zaburzeń Komunikacji (NIDCD) podkreśla, że rozwój mowy u dwulatka powinien obejmować używanie co najmniej 50 słów i samodzielne tworzenie prostych, dwuwyrazowych połączeń, jak „mama am” czy „daj auto”. Zgodnie z wytycznymi CDC z 2024 roku, inne niepokojące sygnały to również wyraźne trudności w naśladowaniu dźwięków i słów oraz komunikowanie się głównie za pomocą gestów po ukończeniu 18. miesiąca życia.

Brak mowy u dwulatka a problemy w szkole. Dlaczego nie warto czekać?

Przekonanie, że problemy z mową u dziecka znikną same, jest niestety pułapką, która może mieć długofalowe konsekwencje. Badania opublikowane w bazie PMC w 2024 roku nie pozostawiają złudzeń: aż 87 proc. dzieci z opóźnieniem językowym w wieku dwóch i pół roku nadal zmaga się z trudnościami w wieku sześciu lat. To pokazuje, że problem rzadko kiedy „sam się rozwiązuje”, a bez odpowiedniego wsparcia może się niestety utrwalić.

Konsekwencje braku wczesnej interwencji wykraczają daleko poza okres przedszkolny. Ci sami badacze wskazują, że dzieci z niezdiagnozowaną dysfazją ekspresywną są narażone na trzykrotnie większe ryzyko trudności w szkole, zwłaszcza w nauce czytania i pisania. Dlatego tak ważna jest szybka reakcja. Jak podaje amerykański Narodowy Instytut Zdrowia (NIH), interwencja logopedyczna przed trzecim rokiem życia jest kluczowa, ponieważ mózg malucha ma wtedy o 50 proc. więcej połączeń nerwowych niż u dorosłego, co ogromnie zwiększa skuteczność terapii.

Jak stymulować rozwój mowy w domu? Trzy proste i skuteczne metody

Rola rodzica w terapii jest kluczowa, co potwierdza analiza ASHA z ubiegłego roku, wskazując, że zaangażowanie opiekunów podnosi skuteczność terapii o 40-60 proc. Proste, codzienne nawyki mogą przynieść zaskakujące efekty. Wystarczy już 10 minut wspólnego czytania dziennie, by zwiększyć zasób słownictwa dziecka o 30 proc. w ciągu roku. Inne domowe ćwiczenia na rozwój mowy to opisywanie na głos wykonywanych czynności („teraz kroję banana na śniadanie”) oraz stosowanie techniki „echa z rozszerzeniem”, czyli powtarzanie słowa dziecka w pełnym, poprawnym zdaniu (gdy maluch mówi „auto”, odpowiadamy „tak, to jest duże, czerwone auto”).

Czy dwujęzyczność opóźnia mowę? Fakty i mity o rozwoju mowy dziecka

Czy wychowanie w dwujęzyczności opóźnia mowę? To jeden z najpopularniejszych mitów, z którym warto się rozprawić. Najnowsze publikacje z bazy PMC wyjaśniają, że normy rozwojowe dla takich dzieci obejmują łączny zasób słownictwa we wszystkich językach. Jeśli więc dwulatek mówi 30 słów po polsku i 20 po angielsku, jego łączny zasób wynosi 50 słów, co jest w pełni zgodne z normą.

Warto również pamiętać o specyfice języka polskiego, który ze względu na złożoną gramatykę i fonologię stawia przed dziećmi wyjątkowe wyzwania. Opanowanie trudnych głosek, jak „sz” czy „cz”, jest normą dopiero po trzecim roku życia. Choć w Polsce wczesna terapia logopedyczna jest dostępna w ramach NFZ, listy oczekujących mogą sięgać nawet 6-12 miesięcy. To dodatkowo podkreśla, jak ważne jest, aby nie zwlekać z szukaniem diagnozy u specjalisty, np. udając się na konsultację do logopedy dla dwulatka.

M jak Mama Google News