- Badanie z 2025 roku ujawnia silny związek między chodzeniem na palcach a zaburzeniami integracji sensorycznej, zwłaszcza u dzieci z autyzmem
- Prosty test z chodzeniem na piętach pozwala sprawdzić w domu, czy to tylko nawyk, czy objaw wymagający konsultacji ze specjalistą
- Eksperci wskazują, że choć większość dzieci wyrasta z tego nawyku, uporczywe chodzenie na palcach może prowadzić do wad postawy
- Skuteczne ćwiczenia w formie zabawy to sprawdzony sposób na wspieranie prawidłowego wzorca chodu twojego dziecka w warunkach domowych
Do jakiego wieku chodzenie na palcach jest normalne? Co mówią specjaliści?
Twoje dziecko stawia kroki niczym mała baletnica, poruszając się głównie na palcach? To częsty i zwykle niegroźny etap w nauce chodzenia, który dotyczy wielu maluchów i jest częścią ich rozwoju motorycznego. Problem pojawia się, gdy ten uroczy nawyk nie mija i utrzymuje się po ukończeniu drugiego roku życia, stając się sygnałem wartym uwagi.
Specjaliści uspokajają, że większość dzieci z czasem naturalnie zaczyna stawiać całe stopy na podłożu, przechodząc do prawidłowego wzorca chodu. Co więcej, jedna z analiz naukowych z 2024 roku wskazuje, że aż 79% maluchów, które chodziły na palcach, spontanicznie wyrasta z tego nawyku do 10. roku życia. Mimo wszystko, uporczywe chodzenie na palcach w późniejszym wieku może wskazywać na potrzebę konsultacji ze specjalistą, by wykluczyć ewentualne wady postawy u dzieci w przyszłości.
Chodzenie na palcach a autyzm i zaburzenia sensoryczne. Jaki jest związek?
Przyczyna, dla której dziecko uparcie unika stawiania całej stopy na podłożu, nie zawsze jest prostym kaprysem. Często korzenie tego zjawiska leżą głębiej, w sposobie, w jaki układ nerwowy malucha przetwarza bodźce sensoryczne. Taki chód może być dla dziecka sposobem na poszukiwanie dodatkowej stymulacji lub wręcz przeciwnie – na unikanie nieprzyjemnych wrażeń dotykowych płynących z podłogi.
Jedno z badań opublikowanych w 2025 roku podkreśla silny związek tego zjawiska z problemami takimi jak zaburzenia integracji sensorycznej, szczególnie u dzieci z autyzmem, u których występuje ono nawet 18-krotnie częściej. Dla nich chodzenie na palcach może być strategią na pobudzenie układu przedsionkowego, odpowiedzialnego za równowagę, lub sposobem na radzenie sobie z nadwrażliwością dotykową. Czasem przyczyna może leżeć w nie w pełni zintegrowanych odruchach pierwotnych, które powinny zaniknąć jeszcze w okresie niemowlęcym.
Jak sprawdzić w domu, czy to tylko nawyk? Prosty test z chodzeniem na piętach
Zanim umówisz wizytę u specjalisty, warto wykonać w domu prosty test, który da ci wstępną odpowiedź na temat natury problemu. Poproś dziecko, aby przez chwilę spróbowało pochodzić na piętach lub po prostu stanęło z całymi stopami płasko na podłodze. Jak wskazują specjaliści, jeśli maluch jest w stanie to zrobić na twoją prośbę, nawet na krótko, najprawdopodobniej mamy do czynienia z tak zwanym idiopatycznym chodzeniem na palcach, czyli nawykiem bez uchwytnej przyczyny medycznej. Jeżeli jednak dziecko fizycznie nie potrafi oprzeć pięty o ziemię, może to sugerować problem strukturalny, jak przykurczone ścięgno Achillesa, co jest sygnałem, by rozważyć konsultację z ortopedą dziecięcym.
Domowa fizjoterapia. Jakie zabawy zachęcą dziecko do stawiania całej stopy?
Możesz wspierać prawidłowy wzorzec chodu swojego dziecka poprzez codzienną zabawę w domu, co rekomendują fizjoterapeuci. Warto włączyć do waszej rutyny proste ćwiczenia, takie jak „chodzenie jak pingwin” (na piętach), robienie przysiadów z pilnowaniem, aby pięty nie odrywały się od podłoża, czy zabawy na deskorolce, podczas których dziecko odpycha się właśnie piętami. Takie aktywności, stanowiące element domowej fizjoterapii dla dzieci, w naturalny i przyjemny sposób wzmacniają mięśnie przedniej części łydki i pomagają rozciągać mięśnie łydek, zachęcając do stawiania całej stopy na ziemi.
Chodzenie na palcach. Do jakiego specjalisty się udać i na czym polega leczenie?
Jeśli Twoje dziecko ma już ponad dwa lata, konsekwentnie chodzi na palcach i nie jest w stanie postawić całej stopy na ziemi, to wyraźny sygnał, by zasięgnąć porady specjalisty. Warto wiedzieć, że w Polsce skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu umożliwia skorzystanie z bezpłatnych konsultacji u neurologa czy fizjoterapeuty w ramach NFZ. Ignorowanie problemu może w przyszłości prowadzić do wad postawy i trwałych przykurczów mięśniowych.
Po postawieniu diagnozy specjalista może zalecić różne formy terapii, których skuteczność potwierdzają badania. Jedna z analiz z 2024 roku wykazała wysoką efektywność takich metod jak gipsowanie seryjne, które stopniowo rozciąga ścięgno Achillesa. Warto wiedzieć, że w Polsce działają specjalistyczne placówki oferujące kompleksową diagnostykę, w tym badanie chodu 3D, oraz indywidualnie dobrane plany terapeutyczne.