„Rączki do góry” krzyczysz, gdy dziecko się zadławi? Ratownik tłumaczy dlaczego tak nie wolno

Gdy dziecko się zdławi, działamy odruchowo, powielając zebrane gdzieś w głowie schematy. W impulsie bardzo często krzyczymy „rączki do góry” słyszane do swoich rodziców lub dziadków w dzieciństwie. Okazje się jednak, że tym sposobem możemy bardziej zaszkodzić dziecku, niż pomóc. Ratownik medyczny tłumaczy dlaczego.

„Rączki do góry” krzyczysz, gdy dziecko się zadławi? Ratownik tłumaczy dlaczego tak nie wolno
Autor: Tiktok @passionpoland/ Getty Images „Rączki do góry” krzyczysz, gdy dziecko się zadławi? Ratownik tłumaczy dlaczego tak nie wolno

Chyba nie ma rodzica, który nie bałby się zadławienia u swojego dziecka. Moment rozszerzania diety i podawania dziecku pierwszych kawałków jedzenia do rączki jest mocno stresujący. Już na pierwszy dźwięk kaszlu jesteśmy w stanie rzucić wszystko i biec dziecku z pomocą. Tymczasem okazuje się, że to błąd. Na profilu ratowników medycznych @passiopoland medycy pokazują, czego nie należy robić przy zadławieniu u dziecka. Przy okazji rozprawiają się z największym mitem powielanym przez rodziców od pokoleń.

Pierwsza pomoc w użądleniach i ukąszeniach

Dlaczego nie należy podnosić rąk przy zadławieniu?

Mowa oczywiście o słynnym „Kochanie rączki do góry”, często rzucanym od razu przez rodziców i dziadków, gdy dziecko choć troszeczkę zakaszle w trakcie posiłku. Gdyby naprawdę doszło do zadławienia takie podnoszenie rąk, zrobiłoby więcej szkody niż pożytku podkreśla na nagraniu ratownik.

"Unoszenie rąk podczas kaszlu rozluźnia mięśnie w okolicach tchawicy, zwiększając tym samym ryzyko przesunięcia się ciała obcego w głąb układu oddechowego oraz obniża efektywność naturalnego mechanizmu obronnego” – tłumaczy.

Czego jeszcze nie należy robić u niemowląt i dzieci przy zadławieniu?

W kolejnych krokach zaś na tapet bierze jeszcze trzy zachowania rodziców, których należy się wystrzegać przy zadławieniach, a które cały czas są bardzo mocno zakorzenione w społeczeństwie.

1. Chwytanie za nóżki, odwracanie do góry nogami i potrząsanie. „W ten sposób można doprowadzić do zwichnięcia stawów biodrowych i urazów kręgosłupa” – podkreśla.

2. Usuwanie na ślepo jedzenia/ciała obcego palcami z jamy ustnej. „Może to niestety doprowadzić do przesunięcia się ciała obcego niżej” – tłumaczy.

3. Poklepywanie po plecach, gdy zadławione dziecko kaszle. „Przy częściowej niedrożności, uderzanie dziecka w plecy może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. Uderzone dziecko mimowolnie krótko i gwałtownie nabiera powietrza, co niestety blokuje i tak już częściowo niedrożne drogi oddechowe” – wyjaśnia.

Internauci byli zaskoczeni rolką ratownika, która wywróciła do góry nogami ich dotychczasowe przekonania na temat pierwszej pomocy przy zadławieniach. „Czyli nie robić niczego, co się zawsze robiło” – pisali.

Od razu więc zaczęli dopytywać o instruktaż, jak pierwsza pomoc powinna wyglądać. Ratownik polecił im dwie rolki. Pierwsza z pierwszą pomocą u niemowlęcia:

Druga zaś to pierwsza pomoc u dziecka powyżej roku:

Mądrości naszych rodziców - to prawda czy mit? [QUIZ]
Pytanie 1 z 10
"Nie siedź blisko telewizora, bo popsujesz wzrok"