Do groźnego zdarzenia doszło w niedzielę (25 stycznia 2025 r.) w jedynym z mieszkań na terenie gminy Pasym (woj. warmińsko-mazurskie). Dwuletnia dziewczynka została postrzelona w stopę z broni myśliwskiej. Życiu dziecka nie zagraża niebezpieczeństwo.
Przypadkowy wystrzał z broni myśliwskiej. Dwulatka ranna w stopę
Komenda Powiatowa Policji w Szczytnie poinformowała o zdarzeniu, do którego doszło wczoraj w mieszkaniu na terenie gminy Pasym. W niedzielny wieczór, 25.01, około godz. 18, dyżurny komendy otrzymał zgłoszenie o dwulatce, która została zraniona w stopę w wyniku niekontrolowanego strzału z broni myśliwskiej.
Właścicielem broni okazał się dziadek dziewczynki, który - jak ustalono - posiada pozwolenie na dwie jednostki broni. Na miejscu prowadzono czynności, które mają na celu ustalenie przyczyn i okoliczności zdarzenia. Zabezpieczono broń, biegli sprawdzą, czy była sprawna technicznie.
Dziewczynka trafiła do szpitala, konieczna była natychmiastowa operacja. Jak informuje TVN24, zabieg trwał półtorej godziny i polegał na rekonstrukcji uszkodzonych tkanek stopy.
Polski Związek Łowiecki zapowiada „stosowne działania dyscyplinarne”
Wypadek został potwierdzony przez Polski Związek Łowiecki, na stronie organizacji pojawił się komunikat w tej sprawie.
Zgodnie ze wstępnymi ustaleniami służb doszło do niekontrolowanego wystrzału z broni należącej do dziadka dziecka, będącego myśliwym z wieloletnim stażem. Do zdarzenia doszło w domu, po zakończeniu polowania. Po zdarzeniu dziecko zostało niezwłocznie przewiezione do szpitala. Z naszych informacji wynika, że życiu dziecka nie zagraża niebezpieczeństwo
- czytamy w komunikacie na stronie PZŁ.
Związek zapowiada pełną gotowość do współpracy z organami ścigania, podkreślono, że „bezpieczeństwo, odpowiedzialność i przestrzeganie przepisów są dla nas zasadami nadrzędnymi”. Zaznaczono również, że zawiadomienie w celu wyjaśnienia zdarzenia zostanie złożone do rzecznika dyscyplinarnego, który - po dokonaniu ustaleń - podejmie stosowane działania dyscyplinarne.
Dzieci powinny brać udział w polowaniach?
Przy okazji warto poruszyć inny temat: udział dzieci w polowaniach. To przekazywanie tradycji i kształtowanie świadomości ekologicznej czy narażanie na niebezpieczeństwo (traumę związaną z widokiem zabijanego zwierzęcia, ale nie tylko - słyszymy o tragediach, do których dochodzi na polowaniach).
Do 17 stycznia można było brać udział w konsultacjach społecznych dotyczących poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo łowieckie. Dotyczyło oni zniesienia zakazu udziału w polowaniach osób poniżej 18 roku życia. „Projektowana zmiana umożliwi zainteresowanie młodych osób łowiectwem oraz zwiększenie liczby potencjalnych myśliwych w przyszłości. Pozwoli również na przekazywanie zainteresowań przez myśliwych swoim dzieciom oraz ich wychowanie zgodnie z własnymi przekonaniami” - czytamy w uzasadnieniu projektu. Zgodnie z nim osoby poniżej 18 roku życia mieliby być biernymi uczestnikami polowań, mogliby tylko obserwować (pozwolenie na broń do celów łowieckich wydaje się od pełnoletności). Udział w polowaniu miałby być możliwy za zgodą rodziców bądź opiekunów.
W konsultacjach wzięło udział 17 325 uczestników. 64 proc. poparło projekt.